Wpisy z wrzesień, 2008

Co wiesz o płatnych praktykach?

     Wraz z rozpoczęciem roku akademickiego wielu studentów zaczyna zastanawiać się nad podjęciem praktyk studenckich. Niektórzy pracodawcy już teraz kuszą potencjalnych stażystów możliwościami zdobycia praktyki zawodowej, a przy tym dodatkowego zarobku. Czy wiesz, na co warto zwracać uwagę przy wyborze idealnego miejsca praktyk? Jeśli interesuje Cię to, czego możesz się spodziewać podczas odbywania płatnego stażu, koniecznie przeczytaj ten artykuł.
     Coraz więcej firm wychodzi z założenia, że za uczciwą pracę należy się wynagrodzenie – i zasadę tę przekłada również na praktyki. Największe przedsiębiorstwa organizują więc płatne staże, które mogą trwać od miesiąca do dwunastu miesięcy. Jakiego wynagrodzenia możesz się spodziewać? Rzadko kiedy pensje dla praktykantów są niższe od 1000 zł. Zazwyczaj wahają się one od 1500 do 2500 zł, a rekordziści otrzymują nawet 3000 zł.
     Studenci, którzy odbywają płatne praktyki w międzynarodowych koncernach nie muszą się obawiać, że bezproduktywnie spędzą czas. Zazwyczaj przechodzą oni kilka szkoleń, które mają na celu wdrożyć ich w bieżące sprawy firmy oraz pomóc zdobyć nowe, potrzebne podczas stażu umiejętności.
     Po szeregu kursów praktykanci zostają podzieleni na zespoły lub dołączają do grup złożonych ze stałych pracowników i otrzymują do wykonania określone zadania. Zazwyczaj każdy zespół zajmuje się innym projektem, czasami jednak wszyscy praktykanci otrzymują to samo zadanie, a pracodawca przygląda się ich pracy, aby móc wyłonić najlepszych. Jeśli stażyści zrobią na szefie dobre wrażenie, mogą liczyć na propozycję współpracy z firmą. Większe przedsiębiorstwa przyjmują najczęściej ok. 10% pracowników, którzy kiedyś przyszli do nich na praktyki.
     Płatne staże w międzynarodowych firmach są przeznaczone dla aktywnych i ambitnych studentów. Jeśli marzysz o słodkim lenistwie i nie przeszkadza Ci wykonywanie prostych, monotonnych czynności, jak kopiowanie, czy parzenie kobiet, to lepiej zrezygnuj z tej formy praktyk. Płatne staże są bowiem nie lada wyzwaniem, którym nie każdy chce i potrafi sprostać.
     Praktyki w dużych koncernach są szansą na zdobycie doświadczenia, a niekiedy również podszlifowanie języka obcego. Pracodawcy poszukują praktykantów, którzy władają angielskim, a ponadto mogą się również poszczycić znajomością języka hiszpańskiego, portugalskiego lub holenderskiego, studenci mają więc szansę, by wykazać się swoją wszechstronną wiedzą.
     Wzmianka o kilkumiesięcznych, płatnych praktykach w wielkiej korporacji może zrobić duże wrażenie na przyszłym pracodawcy, szczególnie, jeśli uda Ci uzyskać dobre referencje. Być może nawet nie będziesz musiał szukać pracy po odbyciu stażu, bo opiekun praktykantów stwierdzi, że warto zatrudnić Cię w firmie, którą znasz już od podszewki. Nawet jeśli nie dostaniesz propozycji zatrudnienia w miejscu odbywania praktyk, dzięki nabytym umiejętnościom i doświadczeniu będziesz bardziej konkurencyjny na rynku pracy.
     Płatne praktyki mają bardzo wiele zalet, jeśli jednak nasuwają Ci się krytyczne uwagi na ten temat, nie omieszkaj podzielić się nimi w komentarzach.

Bezrobocie maleje.

     Jeśli właśnie skończyłeś szkołę i bezskutecznie szukasz pracy lub zostałeś zwolniony i pilnie potrzebujesz stałego źródła zarobku, masz duże szanse na to, że w najbliższym czasie znajdziesz zatrudnienie. Twoje szanse na zostanie pracownikiem są jeszcze większe, jeśli mieszkasz w województwach: wielkopolskim, śląskim, małopolskim lub mazowieckim. Wszystko wskazuje na to, że właśnie teraz jest najlepszy czas na poszukiwanie odpowiedniej oferty, a jest z czego wybierać, ponieważ w samym sierpniu pracodawcy zgłosili do urzędów pracy blisko sto tysięcy ofert pracy.
     W minionym miesiącu liczba bezrobotnych zmniejszyła się o prawie 19 000 osób w stosunku do lipca. W sierpniu stopa bezrobocia wynosiła już tylko 9,3 %. Sierpień jest kolejnym miesiącem, w którym odnotowano znaczne obniżenie stopy bezrobocia w Polsce, wszystko wskazuje więc na to, że problem bezrobocia sukcesywnie się zmniejsza.
     Największy problem ze znalezieniem pracy mają wciąż mieszkańcy województw: świętokrzyskiego, warmińsko-mazurskiego, kujawsko-pomorskiego i zachodnio-pomorskiego. Kłopoty ze znalezieniem zatrudnienia mogą mieć również absolwenci szkół zawodowych, ponieważ na trzech pracowników po szkole zawodowej przypada średnio jeden bezrobotny. Wynika to z niewielkiej ilości zajęć praktycznych oraz niedostosowania programu tych szkół do aktualnych potrzeb rynku pracy. Absolwenci szkół zawodowych mogą jednak zapobiec utracie pracy lub zwiększyć swoje szanse na pozyskanie zatrudnienia poprzez uczestnictwo w szkoleniach oraz zdobywaniu certyfikatów zawodowych. Kursy mogą okazać się bardzo przydatne, ponieważ analitycy zapowiadają, że bezrobotnym bez wyższego wykształcenia coraz trudniej będzie znaleźć pracę
     Żadnych problemów ze zdobyciem pracy nie powinni mieć za to specjaliści, którzy wciąż są rozchwytywani przez pracodawców. Poszukiwani są przede wszystkim absolwenci kierunków informatycznych i telekomunikacyjnych oraz związanych z ochroną środowiska i biotechnologią..
     Osoby pozbawione pracy mają coraz większe szanse na znalezienie odpowiedniego dla siebie zajęcia. Bezrobotni, którzy zdecydują się iść na studia podyplomowe, aby zwiększyć swoje notowania na rynku pracy, mogą liczyć na dofinansowanie, które wynosi 75% kosztów studiów, nie może jednak przekroczyć 200% przeciętnego wynagrodzenia. Aktualnie można się więc ubiegać o prawie 6 000 zł. dofinansowania przeznaczonego na kształcenie osoby bezrobotnej.
     Spadek bezrobocia zawdzięczamy w pewnym stopniu działaniom rządu, które mają na celu promocję zatrudnienia – szczególnie wśród osób długotrwale poszukujących pracy. Nie można jednak zapominać o tym, że do powstania tego zjawiska w znacznym stopniu przyczyniła się emigracja zarobkowa. Do Wielkiej Brytanii wyjechały głównie osoby z wyżu demograficznego, którym w Polsce trudno było znaleźć satysfakcjonujące zajęcie i to dzięki nim pozostali w kraju rodacy mają większe szanse na zdobycie zatrudnienia. Do spadku bezrobocia przyczynił się też z pewnością dynamiczny rozwój gospodarki, dzięki któremu zwiększyło się zapotrzebowanie na pracowników i powstało bardzo wiele nowych miejsc pracy. W dalszym ciągu grono bezrobotnych powiększają osoby po pięćdziesiątym roku życia, dla których znalezienie pracy jest trudnym zadaniem. Miejmy jednak nadzieję, że dzięki wprowadzeniu programu 50+ ta sytuacja również zmieni się na korzyść.
 

Dobry czas dla headhunterów.

     W ciągu ostatnich kilku lat w Polsce odnotowano zwiększoną emigrację osób, które wyjeżdżają za granicę, by polepszyć swój standard życia. Większość z nich stanowią osoby, które marzą o atrakcyjnym wynagrodzeniu i są w stanie wykonywać pracę poniżej swoich kwalifikacji, byleby tylko zarobić więcej niż w kraju. Najlepsi specjaliści mają mniej problemów ze znalezieniem odpowiedniego zajęcia za wyższe wynagrodzenie, dlatego też ta grupa zawodowa bardzo chętnie przenosi się na Zachód. Efektem tego zjawiska są trudności z pozyskaniem wykwalifikowanych pracowników w Polsce.
     Pracodawcy mają poważne problemy ze znalezieniem specjalistów najlepszych w swojej dziedzinie, szczególnie wtedy, gdy chodzi o fachowców, którzy mogą poszczycić się wiedzą z zakresu określonej niszy rynkowej. Zjawisko to potęguje fakt ożywienia polskiej gospodarki – powstają nowe zakłady pracy, a firmy istniejące już na rynku rozwijają swoją działalność i tworzą nowe działy, do których także potrzebni są wykwalifikowani ludzie. Jak pracodawcy radzą sobie z tym problemem?
     Właściciele firm coraz częściej zlecają rekrutację specjalistów headhunterom. Łowcy głów najczęściej korzystają z zasobów Internetu oraz swoich kontaktów w danej branży. Zazwyczaj każdy z nich ma swoją wąską specjalizację, są więc headhunterzy zajmujący się rynkiem prawniczym, informatycznym, farmaceutycznym, finansowym, itp. Większość łowców głów współpracuje z agencjami pośrednictwa pracy, dzięki czemu mogą oni korzystać z obszernych zbiorów życiorysów należących do firm pośredniczących. Zdarza się więc, że headhunter nawiązuje kontakt z osobą, która przesłała swoje cv do agencji kilka lat wcześniej i w międzyczasie znalazła zatrudnienie w innej firmie.
     Najczęściej jednak łowcy głów bazują na danych znalezionych w Internecie. Do najbardziej popularnych narzędzi należą portale społecznościowe, na których headhunterzy poszukują danych kontaktowych potencjalnych kandydatów oraz informacji o ich sukcesach zawodowych. Czasami kluczem do znalezienia odpowiedniej osoby może być ukończona szkoła lub kierunek studiów, szczególnie wtedy, gdy dotyczy on bardzo wąskiej dziedziny. Po zweryfikowaniu profilu zawodowego eksperta oraz jego osiągnięć, headhunter dzwoni, lub częściej, przesyła maila do poszukiwanej osoby. Najbardziej cenieni na polskim rynku pracy specjaliści otrzymują codziennie kilkanaście zaproszeń do nawiązania współpracy.
     Headhunterzy na bieżąco monitorują działania najlepszych ekspertów w danej dziedzinie i nie tracą żadnej okazji by zdobyć kontakt do interesującej ich osoby. Niewielu jednak pracowników korzysta ze złożonej im oferty pracy. Z badań dotyczących polskiego rynku pracy jasno wynika, że specjaliści najczęściej pozostają w firmie, z którą się związali, ponieważ cenią sobie stabilność zatrudnienia i nie chcą zmieniać miejsca pracy, z którego są zadowoleni. Tylko nieliczni przechodzą do konkurencyjnych firm, znęceni wyższymi zarobkami lub dodatkowymi bonusami, takimi jak zagraniczne wycieczki, firmowy samochód, czy prywatna służba zdrowia. Wszystko więc wskazuje na to, że jeśli tylko polska gospodarka nadal będzie się rozwijać, headhunterom nie zabraknie zleceń od pracodawców.

Zatrudnienie w niepełnym wymiarze godzin.

     W niektórych zawodach zatrudnienie w niepełnym wymiarze godzin wydaje się być korzystne dla pracownika, który może współpracować z kilkoma firmami równocześnie. Przykładem mogą być specjaliści ds. BHP lub szkoleniowcy, którzy rzadko kiedy otrzymują etat w jednym przedsiębiorstwie, a częściej są związani zawodowo z dwoma lub trzema pracodawcami.
     W gorszej sytuacji są osoby, które nie chcą być zatrudnione w niepełnym wymiarze godzin, lecz nie mają innej możliwości podjęcia pracy. Gdy obowiązków nie jest zbyt wiele, pracodawcy nie opłaca się przyjmować na etat pracownika, który swoje zadania wykona w kilka godzin, aby później bezczynnie spędzać czas. Niekiedy więc zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin, pomimo szczerych chęci nie mają możliwości przejścia na etat. Czy to oznacza, że mają oni mniejsze prawa niż pozostali pracownicy?
     Wręcz przeciwnie, ponieważ kodeks pracy chroni takie osoby poprzez nałożenie na pracodawcę obowiązku jednakowego traktowania wszystkich zatrudnionych, niezależnie od tego, w jakim wymiarze czasu pracują. Na jakie korzyści mogą więc liczyć pracownicy zatrudnieni w niepełnym wymiarze godzin?
     Przede wszystkim ich pensje nie mogą być niższe od wynagrodzenia pracowników wykonujących podobną lub tę samą pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. Pensje i świadczenia osób, które nie pracują na pełen etat są obliczane proporcjonalnie do ilości wypracowywanych godzin.
     Osoby, które pracują w niepełnym wymiarze godzin otrzymują również gwarancję minimalnego wynagrodzenia, które oblicza się proporcjonalnie do wymiaru godzin pracy przypadających w danym miesiącu.
     Żaden pracownik nie może być gorzej traktowany tylko dlatego, że pracuje w niepełnym wymiarze godzin. Musi on mieć taką samą możliwość awansu oraz dostępu do szkoleń, jak jego koledzy. Ustawodawca zagwarantował mu również prawo do urlopu, który ustala się proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy.
     Osoba zatrudniona w niepełnym wymiarze godzin traci jedynie piętnastominutową przerwę, którą wlicza się do czasu pracy w przypadku pracowników, którzy wypracowują pełen etat. Dotyczy to jednak wyłącznie osób, których dobowy wymiar czasu pracy wynosi mniej niż 6 godzin.
     Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że pracownicy, którzy spędzają w firmie mniej niż 8 godzin dziennie również mogą wyrabiać nadgodziny. Wystarczy określić dopuszczalną liczbę godzin ponad ustalony w danym przypadku wymiar czasu pracy, aby osoba zatrudniona w niepełnym wymiarze godzin mogła otrzymywać dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych.
     Jeśli więc nie jesteś zatrudniony na pełen etat, nie musisz się martwić o respektowanie Twoich pracowniczych praw. Oprócz utraty zagwarantowanej przez ustawodawcę przerwy, nie ponosisz żadnych innych strat w stosunku do pracowników spędzających w firmie 8 godzin dziennie. Możesz wyrabiać nadgodziny, brać udział w szkoleniach oraz awansować w strukturach przedsiębiorstwa. A jeśli poczujesz się dyskryminowany, Twój pracodawca może zostać zmuszony do wypłacenia Ci stosownego odszkodowania.

Ile zarabia pracownik szeregowy?

     W ostatnim czasie dużo się mówiło o rosnących pensjach specjalistów oraz kadry menadżerskiej. Podwyżki odnotowywano na prawie każdym stanowisku, jednak najbardziej spektakularne wzrosty płac dotyczyły pracowników średniego i wyższego szczebla oraz fachowców związanych z branżą budowlaną. Mało kto wypowiadał się na temat zarobków pracowników szeregowych, którzy stanowią przecież siłę napędową wielu przedsiębiorstw. Najwyższy czas, żeby zająć się tym tematem i odpowiedzieć na pytanie: ile zarabia pracownik szeregowy?
     Miesięczne wynagrodzenie przeciętnego pracownika szeregowego wynosi aktualnie 2000 złotych brutto. Kwota ta jest efektem obserwowanego przez analityków wzrostu płac, bowiem jeszcze w 2006 roku średnia pensja pracownika szeregowego wynosiła tylko 1775 złotych.
     Podane powyżej kwoty stanowią średnią płac, a w rzeczywistości różnice pomiędzy wynagrodzeniami pracowników szeregowych mogą być znaczne. Od czego to zależy? Czynników jest kilka, lecz najważniejszym z nich jest typ pracodawcy. Na wyższe pensje mogą liczyć pracownicy z prywatnych firm. Zarabiają oni przeciętnie o 20% więcej, niż pracownicy ze sfery budżetowej. Wyższe wynagrodzenie otrzymują również osoby zatrudnione przez firmy z przewagą kapitału zagranicznego - tutaj różnice mogą sięgać nawet 30%. Istotna jest także wielkość firmy – pracownicy małych przedsiębiorstw zarabiają o 20% mniej od swoich kolegów z firm średniej wielkości.
     Wysokość płac zmienia się również w zależności od regionu. Najwyższe pensje otrzymują pracownicy szeregowi z województwa mazowieckiego. Niższych zarobków powinni się spodziewać pracownicy z regionu wschodniego oraz południowo-zachodniego.
     Istotnym czynnikiem różnicującym pensje pracowników szeregowych jest znajomość języków obcych, szczególnie języka angielskiego. Osoby, które bardzo dobrze opanowały ten język mogą liczyć na wynagrodzenie o 500 złotych wyższe od pracowników w ogóle nie znających angielskiego.
     Podobnie wygląda kwestia wykształcenia. Pracownicy szeregowi, którzy ukończyli studia magisterskie zarabiają o 300 złotych mniej niż osoby bez wyższego wykształcenia. Mniejsze dysproporcje obserwujemy w przypadku pracowników szeregowych, którzy ukończyli studia podyplomowe, ponieważ ich pensje są wyższe jedynie o 200 złotych od zarobków osób z niższym wykształceniem.
     Do pozostałych czynników wpływających na wartość pensji pracownika szeregowego należą: płeć, staż pracy oraz wiek. Ze względu na to, że ich udział w ustalaniu wartości wynagrodzeń jest znikomy, nie warto przytaczać przykładów – w zamian za to skupmy się na bonusach, które może otrzymać pracownik szeregowy.
     Pracownicy szeregowi mogą liczyć na świadczenia dodatkowe znacznie rzadziej, niż personel średniego i wyższego szczebla. Najczęściej otrzymują oni możliwość uczestniczenia w bezpłatnych zajęciach sportowo-rekreacyjnych. Nieco mniejsza ilość pracowników otrzymuje również dodatkowe ubezpieczenie, a najmniejsza ilość osób może się poszczycić służbowym telefonem komórkowym.
     W przypadku pracowników szeregowych możemy wprawdzie mówić o rozpiętości wynagrodzeń, nie jest ona jednak tak znaczna, jak w przypadku pracowników wyższych szczebli. Do najistotniejszych czynników różnicujących pensje należą: typ pracodawcy, region, wykształcenie oraz znajomość języków obcych. Pozostaje jeszcze zadać pytanie o to, w której branży zarobki są najwyższe? Odpowiedź pozostawiam czytelnikom.

Dzień wolny wybierzesz sobie sam.

     Jeszcze nie tak dawno Polacy cieszyli się na możliwość wprowadzenia nowego dnia wolnego, który miałby przypadać 6 stycznia (Święto Trzech Króli). Wśród ogólnie panującej radości można było jednak usłyszeć głosy niezadowolenia, ponieważ byłoby to wyróżnienie kolejnego święta katolickiego, których i tak wiele jest obchodzonych w naszym kraju. Ludzie innych wyznań nie mają za to żadnego ustawowo nadanego dnia wolnego, pomimo tego, że powinni być traktowani tak samo jak będący w większości katolicy.
     Dyskryminacji innowierców i ateistów sprzeciwił się Klub Lewicy z posłanką Izabelą Jarugą-Nowacką na czele. Lewica zapowiedziała, że poprze projekt ustawy w sprawie ustanowienia Święta Trzech Króli dniem wolnym od pracy, ale zgłosi do niego poprawkę. Klub Lewicy chce wprowadzić kompromisowe rozwiązanie, które z powodzeniem jest już stosowane w innych krajach – ruchomy dzień wolny. Jeśli poprawka lewicy zostania zaakceptowana, to każdy Polak będzie mógł wybrać dowolny dzień w ciągu roku, który będzie dla niego dniem ustawowo wolnym od pracy. Na takim rozwiązaniu skorzystaliby wszyscy – katolicy mogliby zacząć obchodzić Święto Trzech Króli, innowiercy mieliby szansę na uroczyste spędzanie świąt, które są zgodne z ich religiami, a ateiści otrzymaliby dodatkowy dzień wolny.
     Samodzielny wybór dnia wolnego od pracy pozwalałby również na przedłużenie urlopu. Osoby, których staż pracy jest niższy niż 10 lat, mają w tej chwili urlop w wysokości 20 dni, a mogłyby mieć 21 dni, natomiast ci, którym przysługuje teraz 26 dni wolnych, dostaną 27 dni urlopu.
     Klub Lewicy zapowiedział, że poprze projekt ustawy w sprawie ustanowienia Święta Trzech Króli dniem wolnym tylko wtedy, gdy zostanie zaakceptowana zgłoszona przez lewicę poprawka. Posłowie Klubu Lewicy zwracają też uwagę na to, że po podpisaniu konkordatu z Watykanem w 1993 roku Kościół katolicki stał się bardziej uprzywilejowany od innych związków wyznaniowych w Polsce. Ponadto, według posłanki, ustanowienie Święta Trzech Króli dniem wolnym od pracy wymagałoby dokonania zmiany umowy konkordatowej, co wiązałoby się z licznymi komplikacjami natury formalnej.
     Wydaje się, że rozwiązanie zaproponowane przez Klub Lewicy jest korzystne dla wszystkich grup obywateli, stanowi ono rodzaj kompromisu pomiędzy postulatami katolików, innowierców i ateistów. Mimo to, szanse na zaakceptowanie tej poprawki nie są zbyt duże. Najprawdopodobniej pomysł Klubu Lewicy – mimo, że innowacyjny, nie zyska poparcia sejmowej większości. Wielu posłów uważa bowiem, że w Polsce jest zbyt dużo dni wolnych od pracy, przez co nasza gospodarka może rozwijać się gorzej, niż w innych krajach. Tego zdania jest część posłów z PO oraz cały klub PSL. Sejm ma się zająć obywatelskim projektem ustawy w sprawie święta Trzech Króli jeszcze dzisiaj – nie wiadomo, czy poprawki Klubu Lewicy zostaną zaakceptowane przez resztę posłów, jedno jest jednak pewne – dyskusja dotycząca Święta Trzech Króli na pewno będzie gorąca.

Gdzie student znajdzie pracę?

     Gwałtowne pogorszenie się warunków pogodowych jest sygnałem końca lata, a tym samym zbliżającego się nieuchronnie początku roku akademickiego. Większość studentów już znalazła miejsca na stancjach i w mieszkaniach studenckich, pozostali żacy wciąż z przerażeniem analizują wzrost cen wynajmu i starają się znaleźć jak najtańsze lokum. Niektórzy zdali już sobie sprawę z tego, że bez dodatkowego dochodu nie będą w stanie zapłacić za swoje utrzymanie i rozpoczęli wertowanie ofert pracy. Inni szukają jeszcze odpowiedzi na pytania: jaki typ pracy będzie najbardziej odpowiedni dla studenta?
     Jeśli studiujesz zaocznie, nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem zajęcia, dzięki któremu zdobędziesz pieniądze na swoje utrzymanie. Ze względu na dużą ilość wolnego czasu, najbardziej korzystne będzie dla Ciebie zatrudnienie na pełen etat. Studenci zaoczni często znajdują pracę w biurach i sklepach, jak również w gastronomii. Podczas roku akademickiego niektóre kawiarnie i restauracje zatrudniają wyłącznie żaków. Jeśli jednak nie chcesz wyrabiać książeczki sanepidu, możesz zostać na przykład telemarketerem lub znaleźć w pracę w hurtowni lub na magazynie. Dla przykładu student pracujący na stanowisku operatora wózka widłowego może zarobić około 1500 złotych miesięcznie, nie licząc nadgodzin oraz premii.
     Jeśli studiujesz dziennie i masz trochę wolnego czasu, nie powinieneś narzekać na brak ofert pracy. Wystarczy, że dysponujesz kilkoma godzinami w tygodniu, by móc znaleźć dodatkowe źródło utrzymania. Studenci dzienni są często zatrudniani jako kolporterzy gazet i ulotek oraz innych materiałów promocyjnych. Choć można w ten sposób zarobić kilkaset złotych miesięcznie, to jednak zajęcie jest frustrujące i trudne do wykonywania podczas niesprzyjających warunków atmosferycznych. Lepszą propozycją jest praca na infolinii, dzięki której zarobisz około 8 złotych za godzinę i będziesz mógł dopasować grafik do planu Twoich zajęć.
     Jeśli nie chcesz pracować przy telefonicznej obsłudze klienta i wolisz skupić się na zajęciu bardziej związanym z Twoim kierunkiem studiów, możesz zacząć udzielać korepetycji. Najbardziej cenione są lekcje języków obcych, za które możesz dostać nawet 20-30 złotych za godzinę oraz korepetycje z zakresu nauk ścisłych. Studenci pedagogiki i pokrewnych kierunków często opiekują się dziećmi lub osobami starszymi. Praca ta wymaga poświęceń, ponieważ najczęściej odbywa się w godzinach porannych lub w piątkowe i sobotnie wieczory, jeśli jednak podołasz wyzwaniu, możesz zarobić około 500 złotych miesięcznie.
     Studenci, którzy mają bardzo napięty plan zajęć, mogą dorobić okazyjnie podczas inwentaryzacji. Wystarczy, że spędzą noc na liczeniu produktów w hipermarkecie i na drugi dzień będą mogli odebrać wynagrodzenie w wysokości 60 – 100 złotych.
     Studenci nie mogą narzekać na brak ofert pracy stałej oraz dorywczej. Każdy żak, który chciałby dorobić do kieszonkowego z łatwością znajdzie kilka ofert, z których będzie mógł wybrać najbardziej dla siebie odpowiednią. Studenci coraz częściej podejmują pracę, ponieważ dzięki temu zyskują nie tylko dodatkowy zarobek, ale również doświadczenie zawodowe, które będzie procentować po opuszczeniu murów uczelni. Czy Ty również łączysz studiowanie z pracą? Jak typ pracy jest według Ciebie najlepszy dla żaka? Na odpowiedzi czekam w komentarzach.

Czy za trzy lata zarobimy więcej?

     Zgodnie z przewidywaniami polityków w 2011 roku Polska będzie gotowa na przyjęcie euro. Europejska waluta ma wielu zwolenników w naszym kraju, nie brakuje jednak przeciwników, którzy uważają, że następstwem likwidacji złotego będzie znaczne zubożenie Polaków. Sceptycy spodziewają się dużego wzrostu cen żywności, który ma być nieproporcjonalny do wciąż niskich zarobków. Czy przeciwnicy wprowadzenia do Polski euro mają rację?
     Możemy jedynie dywagować na ten temat, ponieważ jednoznaczną odpowiedź poznamy dopiero za kilka lat. Wszystko wskazuje jednak na to, że obawy sceptyków, dotyczące wprowadzenia europejskiej waluty są wyolbrzymione.
     Jeśli przewidywania analityków okażą się słuszne, to w momencie przyjęcia przez Polskę euro, złoty powinien być silny. Jest to wyjątkowo optymistyczny scenariusz dla Polaków, ponieważ oznacza wzrost wynagrodzeń. Przy odrobinie szczęścia pensje mogą wzrosnąć nawet o ponad sto euro!
     Wbrew pozorom podwyżki wynagrodzeń nie ucieszą wszystkich Polaków.Niezadowoleni będę przede wszystkim kredytobiorcy, ponieważ wraz z umocnienień się złotego, wzrosną koszty związane ze spłacaniem kredytów zawartych w rodzimej walucie. Takiej sytuacji możemy spodziewać się wtedy, gdy Rada Polityki Pieniężnej podwyższy wartość stóp procentowych, a następnie zbyt długo będzie zwlekać z ich obniżeniem. W najgorszym położeniu będą wtedy osoby, które zaciągnęły kredyty hipoteczne w złotówkach, natomiast kredytobiorcy spłacający pożyczki w innych walutach nie powinni mieć powodów do niepokoju.
     Zmiana waluty może spowodować również wzrost cen żywności. Najbardziej podrożeć mogą produkty codziennego użytku, takie jak: mąka, mleko, masło, chleb, warzywa oraz owoce. Zdrożeją również bilety autobusowe, a także nieco droższe towary, takie jak bielizna, kosmetyki lub kawa, jednak w ich przypadku wzrost cen nie będzie aż tak widoczny. Podwyżki uderzą więc najbardziej w najuboższych, którzy swoje pensje przeznaczają głównie na produkty żywnościowe oraz inne, stosunkowo tanie artykuły.
     Plany dotyczące wprowadzenia europejskiej waluty wzbudzają wśród Polaków wiele kontrowersji. Większość osób obawia się, że następstwem zmiany waluty będą zbyt duże podwyżki najbardziej niezbędnych do życia artykułów – przede wszystkim żywności. Inni z kolei z niepokojem myślą o spłacaniu pozaciąganych przez siebie kredytów hipotecznych. Najwięksi sceptycy są nawet zdania, że wzrosną ceny wszystkich artykułów, natomiast pensje Polaków będą jeszcze niższe, niż teraz. Wiele obaw jest bezpodstawnych, należy się jednak zgodzić z tymi opiniami, które dotyczą podwyżek w branży spożywczej lub związane są ze spłacaniem rat kredytów wziętych w złotych. Jeśli jednak koszty kredytu w złotych znacznie przewyższą Twoje możliwości finansowe, nie wahaj się długo, tylko zmień walutę, na przykład na franki lub na euro. Dzięki temu silny złoty nie spowoduje naliczenia wyższych rat kredytu.
     Wydaje się, że wprowadzenie euro do Polski jest tylko kwestią czasu, warto więc zdawać sobie sprawę ze wszystkich plusów i minusów związanych ze zmianą waluty. Podwyższenie cen żywności będzie prawdopodobnie nieuniknione, pocieszające jest jednak to, że wraz ze wzrostem cen, wzrośnie również wysokość naszych pensji. Całkiem więc możliwe, że dzięki wyższemu wynagrodzeniu, nie odczujemy podwyżek tak boleśnie, jakby się można tego spodziewać. Prawdopodobny jest również scenariusz, który zakłada bardziej dynamiczny wzrost wynagrodzeń, niż towarów. Jedno jest pewne, zarówno nasze zarobki, jak i wydatki zależeć będą od tego jak silny będzie złoty w momencie zmiany waluty.

Szukasz pracy lub pracownika? Dobrze trafiłeś!:)

    

     Jeśli jesteś pracownikiem, pracodawcą lub, jeśli po prostu chcesz być na bieżąco z najnowszymi trendami na rynku pracy, to ten blog jest adresowany właśnie do Ciebie! Znajdziesz tu wszystkie zagadnienia związane z rynkiem pracy, a pośrednio również z biznesem, polityką, psychologią pracy i organizacji oraz prawem. Dowiesz się, które stanowiska cieszą się wśród pracodawców największym zainteresowaniem, dlaczego warto być zatrudnionym przez agencję pośrednictwa pracy oraz jakie są tego minusy. Nie straszne Ci będą zawiłości prawne oraz najnowsze projekty ustaw, regulujących kwestie związane z zatrudnieniem. Dowiesz się, jakie przysługują Ci prawa, co zrobić, jeśli w Twoim miejscu pracy uprawiany jest mobbing lub jesteś dyskryminowany ze względu na płeć, rasę, bądź wyznanie. Pomogę Ci przygotować profesjonalne cv i list motywacyjny oraz doradzę, co zrobić, by dobrze zaprezentować się na rozmowie kwalifikacyjnej.

     Jeśli jesteś pracodawcą, podpowiem Ci jak zmotywować Twoich pracowników do bardziej wytężonej  pracy oraz jak współpracować z agencjami pośrednictwa pracy, by uniknąć niepotrzebnych problemów. Spróbuję też odpowiedzieć na pytanie, czy pomoc agencji zatrudnienia jest naprawdę potrzebna i na co warto zwracać uwagę przy wyborze firmy pośredniczącej. Za sprawą tego bloga dowiesz się również o nowościach dotyczących strony www.zarabiaj.pl, na której znajdziesz wiele interesujących ofert pracy. Przy każdym ogłoszeniu zamieszczonym na stronie głównej podana jest wysokość oferowanego na danym stanowisku wynagrodzenia. Dzięki temu będziesz wiedział, jakich warunków finansowych możesz się spodziewać zanim pójdziesz na rozmowę kwalifikacyjną.

      Korzystanie z serwisu www.zarabiaj.pl zostało maksymalnie uproszczone. Dzięki łatwej i szybkiej rejestracji możesz od razu odpowiadać na oferty pracy i przesyłać swoje cv za pośrednictwem strony. Przejrzysty układ graficzny, intuicyjna nawigacja i wyraźne oddzielenie strefy pracodawcy od strefy pracownika oraz możliwość szybkiego zamieszczania darmowych  ogłoszeń  sprawiają, że serwis  jest coraz chętniej odwiedzany przez liczne grono użytkowników.

      Jeśli jesteś pracownikiem, zajrzyj na portal pracy, dzięki któremu możesz szybko znaleźć w pracę w Polsce oraz za granicą! Wyszukiwarka umożliwia Ci wybór oferty pracy ze względu na miasto, stawkę, branżę i słowo kluczowe, dzięki temu wyniki wyszukiwania będą doskonale dopasowane do Twoich preferencji. Jeśli poszukujesz pracowników, z pewnością ucieszy Cię fakt, że zamieszczona przez Ciebie oferta pracy może być w każdej chwili odnowiona, a jej okres publikacji wynosi aż 30 dni. Możesz wybrać standardowe ogłoszenie darmowe lub promowaną ofertę tygodnia – decyzja zależy wyłącznie od Ciebie!     

     W serwisie www.zarabiaj.pl codziennie pojawia się dużo nowych ofert pracy, które skierowane są do pracowników niższego, średniego i wyższego szczebla. Sprawdzaj więc regularnie nowości na stronie, aby skutecznie znaleźć wymarzoną pracę w Twoim regionie lub za granicą! A gdy wyślesz już swoje cv pod najciekawsze ogłoszenia, przejrzyj blog, na którym znajdziesz wiele różnorodnych informacji dotyczących rynku pracy.

     Jeśli nie natrafiłeś na nurtujący Cię problem, zostaw informację na blogu, a postaram się odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania w kolejnych artykułach. Twoje zdanie jest istotne, dlatego też, bierz udział w dyskusjach dotyczących wpisów – przedstaw swoją opinię lub zasugeruj poruszenie interesującego Cię tematu. Innymi słowy, zapraszam do aktywnego czytania bloga!

 

Biznes i Ekonomia Katalog