Zgodnie z przewidywaniami polityków w 2011 roku Polska będzie gotowa na przyjęcie euro. Europejska waluta ma wielu zwolenników w naszym kraju, nie brakuje jednak przeciwników, którzy uważają, że następstwem likwidacji złotego będzie znaczne zubożenie Polaków. Sceptycy spodziewają się dużego wzrostu cen żywności, który ma być nieproporcjonalny do wciąż niskich zarobków. Czy przeciwnicy wprowadzenia do Polski euro mają rację?
Możemy jedynie dywagować na ten temat, ponieważ jednoznaczną odpowiedź poznamy dopiero za kilka lat. Wszystko wskazuje jednak na to, że obawy sceptyków, dotyczące wprowadzenia europejskiej waluty są wyolbrzymione.
Jeśli przewidywania analityków okażą się słuszne, to w momencie przyjęcia przez Polskę euro, złoty powinien być silny. Jest to wyjątkowo optymistyczny scenariusz dla Polaków, ponieważ oznacza wzrost wynagrodzeń. Przy odrobinie szczęścia pensje mogą wzrosnąć nawet o ponad sto euro!
Wbrew pozorom podwyżki wynagrodzeń nie ucieszą wszystkich Polaków.Niezadowoleni będę przede wszystkim kredytobiorcy, ponieważ wraz z umocnienień się złotego, wzrosną koszty związane ze spłacaniem kredytów zawartych w rodzimej walucie. Takiej sytuacji możemy spodziewać się wtedy, gdy Rada Polityki Pieniężnej podwyższy wartość stóp procentowych, a następnie zbyt długo będzie zwlekać z ich obniżeniem. W najgorszym położeniu będą wtedy osoby, które zaciągnęły kredyty hipoteczne w złotówkach, natomiast kredytobiorcy spłacający pożyczki w innych walutach nie powinni mieć powodów do niepokoju.
Zmiana waluty może spowodować również wzrost cen żywności. Najbardziej podrożeć mogą produkty codziennego użytku, takie jak: mąka, mleko, masło, chleb, warzywa oraz owoce. Zdrożeją również bilety autobusowe, a także nieco droższe towary, takie jak bielizna, kosmetyki lub kawa, jednak w ich przypadku wzrost cen nie będzie aż tak widoczny. Podwyżki uderzą więc najbardziej w najuboższych, którzy swoje pensje przeznaczają głównie na produkty żywnościowe oraz inne, stosunkowo tanie artykuły.
Plany dotyczące wprowadzenia europejskiej waluty wzbudzają wśród Polaków wiele kontrowersji. Większość osób obawia się, że następstwem zmiany waluty będą zbyt duże podwyżki najbardziej niezbędnych do życia artykułów – przede wszystkim żywności. Inni z kolei z niepokojem myślą o spłacaniu pozaciąganych przez siebie kredytów hipotecznych. Najwięksi sceptycy są nawet zdania, że wzrosną ceny wszystkich artykułów, natomiast pensje Polaków będą jeszcze niższe, niż teraz. Wiele obaw jest bezpodstawnych, należy się jednak zgodzić z tymi opiniami, które dotyczą podwyżek w branży spożywczej lub związane są ze spłacaniem rat kredytów wziętych w złotych. Jeśli jednak koszty kredytu w złotych znacznie przewyższą Twoje możliwości finansowe, nie wahaj się długo, tylko zmień walutę, na przykład na franki lub na euro. Dzięki temu silny złoty nie spowoduje naliczenia wyższych rat kredytu.
Wydaje się, że wprowadzenie euro do Polski jest tylko kwestią czasu, warto więc zdawać sobie sprawę ze wszystkich plusów i minusów związanych ze zmianą waluty. Podwyższenie cen żywności będzie prawdopodobnie nieuniknione, pocieszające jest jednak to, że wraz ze wzrostem cen, wzrośnie również wysokość naszych pensji. Całkiem więc możliwe, że dzięki wyższemu wynagrodzeniu, nie odczujemy podwyżek tak boleśnie, jakby się można tego spodziewać. Prawdopodobny jest również scenariusz, który zakłada bardziej dynamiczny wzrost wynagrodzeń, niż towarów. Jedno jest pewne, zarówno nasze zarobki, jak i wydatki zależeć będą od tego jak silny będzie złoty w momencie zmiany waluty.
Musisz być zalogowany aby napisać komentarz.