Jeśli leży już przed Tobą gotowy list motywacyjny przeczytaj go po raz ostatni i sprawdź, czy aby na pewno nie popełniłeś któregoś z często spotykanych błędów. Niniejszy artykuł powinien pomóc Ci nadać ostateczny kształt dokumentowi, który może zadecydować o Twojej karierze zawodowej.
Zacznijmy od oprawy graficznej listu – z racji tego, że jest on zaliczany do pism oficjalnych, nie powinien zawierać żadnych ozdobników, ani zdjęć. Unikaj też stosowania kolorowej czcionki, która jest niewłaściwa dla tego typu dokumentu. Jeśli bardzo zależy Ci na tym, by podkreślić informację zawartą w liście, zaznacz fragment tekstu pogrubioną czcionką. Nie przesadzaj jednak z ilością wytłuszczonego druku – w ten sposób możesz wyróżnić najwyżej kilka słów.
Zadbaj o to, by napisany przez Ciebie list różnił się od tysięcy dokumentów aplikacyjnych wysyłanych do pracodawcy. Jeśli aplikujesz na kilka stanowisk w różnych firmach, powinieneś liczyć się z tym, że znacznie zwiększysz swoje szanse, jeśli do każdego pracodawcy napiszesz inny list. Zajmie Ci to wprawdzie więcej czasu niż wielokrotne skopiowanie tego samego dokumentu, jednak dzięki temu każdy stworzony przez Ciebie list będzie bezpośrednio nawiązywał do oferty pracy, na którą odpowiadasz. Pracodawca, który codziennie otrzymuje wiele podobnych do siebie aplikacji z pewnością zwróci uwagę na wyróżniający się spośród sterty dokumentów list motywacyjny i być może uhonoruje solidnego kandydata zaproszeniem na rozmowę kwalifikacyjną.
Do największych błędów popełnianych przez kandydatów należy wykorzystanie zamieszczonego w Internecie wzorca listu motywacyjnego. Bardzo wiele osób drukuje niemal gotowy dokument, w którym uzupełnia tylko dane kontaktowe oraz nazwę stanowiska. Pamiętaj, że według osób zajmujących się rekrutacją nie ma nic gorszego niż ściągnięcie listu z Internetu. List motywacyjny ma być formą autoreklamy, jak więc może skutecznie przekonać do Ciebie pracodawcę, jeśli nie zawiera najważniejszych informacji o Tobie?
W Twoim liście nie powinny znaleźć się żadne negatywne informacje. Jeśli dopiero skończyłeś szkołę i nie posiadasz doświadczenia zawodowego, nie pisz o tym! Skup się raczej na swojej aktywności w organizacjach pozarządowych, kołach naukowych lub harcerstwie, dzięki temu przedstawisz się pracodawcy jako dynamiczna, ciekawa świata osoba, która nie boi się wyzwań.
Gdy piszesz o swojej motywacji, unikaj odniesień do życia prywatnego. Stwierdzenia takie jak: „staram się o pracę ze względu na trudną sytuację materialną” są bardzo niemile widziane przez osoby biorące udział w rekrutacji. Pamiętaj, że Twój przyszły pracodawca chce zatrudnić pracownika, który usprawni działanie firmy i realnie zwiększy jej zyski, przekonaj go więc, że to właśnie Ty jesteś w stanie to zrobić.
Na samym końcu sprawdź, czy nie popełniłeś błędów ortograficznych lub stylistycznych. Jeśli Twoja znajomość ortografii nie jest zadowalająca, sprawdź poprawność pisowni w Wordzie.
Po usunięciu ewentualnych błędów nie pozostaje Ci już nic innego, jak tylko rozesłać listy motywacyjne wraz z życiorysami i czekać na zaproszenia na rozmowy kwalifikacyjne. Powodzenia!
Jeśli szukasz właśnie pracy, z pewnością czytasz wiele ofert zamieszczanych przez pracodawców w Internecie i innych środkach przekazu. W większości ogłoszeń widnieje prośba o nadsyłanie aplikacji na wskazany przez firmę adres. Na prawidłowo wykonaną aplikację składa się życiorys oraz list motywacyjny kandydata. Zazwyczaj ten ostatni dokument sprawia najwięcej problemów osobom, które starają się o pracę. Jeśli masz wątpliwości dotyczące treści i formy listu motywacyjnego, koniecznie przeczytaj niżej zawarte rady.
List motywacyjny jest oficjalnym dokumentem, którego forma powinna być podporządkowana określonym regułom. List piszemy więc na komputerze, chyba że pracodawca wyraźnie zażyczył sobie, by dokument był napisany odręcznie (niektóre firmy oddają aplikacje kandydatów do analizy grafologicznej). Idealny pod względem formalnym list, to biała, jednostronnie zadrukowana kartka A4.
Użyta przez Ciebie czcionka powinna być czytelna i pozbawiona zbędnych zdobień – odpowiednia będzie na przykład czcionka Arial lub Times New Roman. Istotny jest też układ graficzny dokumentu – w lewym górnym rogu umieść swoje imię, nazwisko, adres oraz dane kontaktowe, a po prawej stronie zapisz datę oraz nazwę miejscowości. Poniżej, na samym środku dokumentu powinno znaleźć się imię i nazwisko oraz nazwa stanowiska osoby, do której adresujesz list. Jeśli nie znasz danych osoby rekrutującej, umieść w tym miejscu nazwę firmy, w której chcesz pracować. Pamiętaj o podzieleniu treści listu na akapity oraz o wyodrębnieniu takich części, jak: wstęp, rozwinięcie i zakończenie. Nie zapomnij o podpisie u dołu listu, jeśli wysyłasz dokument pocztą tradycyjną, Twój podpis musi być wykonany odręcznie.
Ważne jest też stosowanie odpowiednich zwrotów grzecznościowych, takich jak: „Sz.P.” na początku i „z poważaniem” lub „łączę wyrazy szacunku” na końcu listu. Poprzez zachowanie wymogów formalnych podkreślasz swój poważny stosunek do pracodawcy, nie lekceważ więc strony graficznej dokumentu.
Przejdźmy teraz do treści listu motywacyjnego, która ma być na tyle interesująca i spójna, by wzbudzić zainteresowanie Twojego pracodawcy. Przede wszystkim napisz, gdzie znalazłeś ofertę pracy i co sprawiło, że postanowiłeś na nią odpowiedzieć. Następnie skup się na wszystkich wymogach dotyczących stanowiska, na które aplikujesz i postaraj się przekonać pracodawcę, że posiadasz odpowiednie kwalifikacje oraz predyspozycje osobowościowe potrzebne do pełnienia danej funkcji. Nie bądź jednak gołosłowny – jeśli piszesz o tym, że świetnie zarządzasz swoim czasem podaj przykład sytuacji, w której ta cecha okazała się być szczególnie istotna.
W dalszej części dokumentu opisz swoje cele zawodowe i odwołaj się do osiągnięć związanych z dotychczasową karierą. Zasugeruj pracodawcy, co może zyskać jego firma, jeśli staniesz się jej pracownikiem. Napisz też, dlaczego zależy Ci na podjęciu pracy właśnie w tej firmie.
Jeśli zastosowałeś się do powyższych rad, lecz wciąż nie jesteś pewien, czy Twój list motywacyjny pomoże Ci zdobyć wymarzoną pracę, przejdź do artykułu poświęconego najczęściej popełnianym błędom. Dzięki temu unikniesz wielu pułapek związanych z redagowaniem listu motywacyjnego.
Nauczyciele to jedna z grup zawodowych, której członkowie są najbardziej niezadowoleni ze swoich zarobków. Od wielu lat w oświacie słychać protesty związane ze zbyt niskim wynagrodzeniem. Czy oburzenie nauczycieli jest zasadne? Ile naprawdę zarabiają pracownicy oświaty? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w dzisiejszym artykule.
Zarobki nauczycieli z reguły nie przekraczają 3500 złotych brutto. Znakomita większość otrzymuje jednak dużo niższe wynagrodzenia. Czym jest to spowodowane?
W zawodzie nauczyciela płaca zależy od stażu pracy, wieku oraz poziomu wykształcenia i przebytych szkoleń. Na wynagrodzenie pracowników oświaty nie wpływa znacząco znajomość języków obcych, o wysokości płacy decyduje jednak płeć – mężczyźni zarabiają w tym zawodzie więcej, niż kobiety.
Wynagrodzenie zależy również od regionu. Najlepiej opłacani są tradycyjnie warszawscy nauczyciele, wyższe wynagrodzenie otrzymują także wrocławianie. Najgorzej sytuacja nauczycieli wygląda w Gdańsku i Lublinie – mediana wynosi tam odpowiednio 2040 i 2050 złotych.
Zarobki nauczycieli są o prawie 30% niższe od pensji pozostałych osób zatrudnionych w Polsce. Według przeprowadzonych badań trzy czwarte pracowników oświaty otrzymuje pensję niższą niż 3000 złotych brutto, a wynagrodzenie co trzeciego nauczyciela nie przewyższa 1300 złotych.
W najgorszej sytuacji są nauczyciele, którzy dopiero rozpoczęli pracę w zawodzie. Mogą oni liczyć na mniej więcej 1400 złotych brutto miesięcznie. Ich wynagrodzenie wzrośnie po 6-8 przepracowanych latach tylko o 47%. Na zdecydowanie wyższe dochody mogą liczyć nauczyciele z szesnastoletnim stażem oraz ci, którzy pracują w oświacie jeszcze dłużej – otrzymują oni najczęściej około 2500 złotych brutto miesięcznie.
Osoby związane z edukacją zwiększają swoje szanse na wyższą płacę poprzez odbywanie szkoleń oraz szeroko rozumiane dokształcanie się. Nauczyciele, którzy ukończyli studia podyplomowe należą do najlepiej opłacanych pracowników w swoim zawodzie – ich wynagrodzenie najczęściej zawiera się w przedziale 1780 – 3150 złotych miesięcznie.
Pozytywną wiadomością jest informacja, że nauczyciele, oprócz pensji podstawowej i premii, bardzo często otrzymują różnego rodzaju świadczenia dodatkowe. Niemal co czwarty pracownik oświaty może więc liczyć na dofinansowanie nauki, a 12% nauczycieli ma możliwość brania udziału w szkoleniach wybieranych według własnego uznania. Do rzadziej przyznawanych bonusów należą: kredyty preferencyjne, bezpłatne zajęcia sportowo-rekreacyjne oraz dodatkowe ubezpieczenia.
Wysokość zarobków nauczycieli pozostawia wiele do życzenia, być może jednak ta niekorzystna sytuacja niebawem ulegnie zmianie. Nadzieją dla nauczycieli są słowa premiera, który zapowiedział, że pensje pedagogów będą co roku wyższe o 10%. Według Donalda Tuska edukacja należy do kwestii priorytetowych, które nie mogą być spychane na dalszy plan. Premier zapowiada, że realizacja planu podwyżek dla nauczycieli powiedzie się niezależnie od niestabilnej sytuacji finansowej na świecie, która nie przeszkodzi w przeprowadzaniu priorytetów rządu. Jeśli działania rządu przyniosą rezultat, pedagodzy będą mogli również liczyć na wyższe emerytury.
Umowa zlecenie jest jedną z umów cywilnoprawnych, która zobowiązuje zleceniobiorcę do dokonania określonych czynności na rzecz zleceniodawcy. Zlecenie może być płatne lub nieodpłatne – zależy to od ustaleń zawartych w dokumencie, jeżeli jednak w umowie nie ma jednoznacznie rozumianego zapisu, który dotyczyłby kwestii wynagrodzenia, to zleceniobiorcy należy się zapłata.
Praktyczna różnica pomiędzy umową o pracę i zleceniem polega na tym, że zleceniobiorca nie jest chroniony przed nieuzasadnionym zwolnieniem, nie otrzymuje wynagrodzenia za nadgodziny, nie ma też prawa do urlopu, ani wynagrodzenia za czas choroby. Osoba zatrudniona w ramach umowy zlecenia nie płaci też składek emerytalnych, przez co jej wynagrodzenie netto jest odpowiednio wyższe od płacy pracownika, który podpisał umowę o pracę.
Wspomniana wyżej umowa cywilnoprawna cieszy się dużym uznaniem pracodawców ze względu na to, że jeśli pracownik nie spełni pokładanych w nim nadziei, można w każdej chwili wypowiedzieć zlecenie – bez zachowania terminu wypowiedzenia. Ponadto podpisanie zlecenia wiąże się z dużo niższymi kosztami, niż w przypadku umowy o pracę. Należy jednak pamiętać, że stosunek pracy nie może zostać zastąpiony umową zleceniem, ponieważ jest to wykroczenie przeciwko prawom pracownika i podlega karze grzywny.
Poniżej znajduje się uniwersalny wzór umowy zlecenia, który wystarczy uzupełnić i wręczyć zleceniobiorcy do podpisu.
UMOWA ZLECENIE nr ………..
Zawarta w dniu ……………………. w …………………… pomiędzy:
……………………………………………………. z siedzibą w ……………………………………,
przy ulicy …………………, nr ……, nr lokalu ………
NIP : ……. - ……. - …. - …., REGON : …………………..,
zwanym dalej “Zleceniodawcą”, reprezentowanym przez ………………………………………..,
a …………………………………………, zamieszkałym/ą w ………………………………………………..,
przy ulicy …………………, nr ……, nr lokalu ……,
legitymującym/ą się dowodem osobistym seria ………., numer …………
NIP ……. - ……. - …. - …., PESEL : ………………………….
zwanym dalej “Zleceniobiorcą”
§ 1.
Zleceniodawca zleca, a Zleceniobiorca przyjmuje do wykonania następujące czynności (następującego rodzaju prace): ……………………………………………………………
§ 2.
Zleceniobiorca będzie wykonywać zlecenie w terminie od dnia …………, do dnia……………….
§ 3.
1. Za wykonanie czynności wymienionych w § 1 zleceniodawca zobowiązuje się zapłacić Zleceniobiorcy wynagrodzenie w wysokości …………… zł brutto
(słownie:……………………………………………………………)
2. Wynagrodzenie będzie płatne najpóźniej 14 dni po przedłożeniu rachunku przez Zleceniobiorcę.
§ 4.
Zleceniobiorca nie może powierzyć wykonania czynności wymienionych w § 1 innym osobom bez pisemnej zgody Zleceniodawcy.
§ 5.
W sprawach nie unormowanych niniejszą umową mają zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego.
§ 6.
Ewentualne spory mogące wyniknąć z realizacji niniejszej umowy rozstrzygane będą przez Sąd właściwy rzeczowo dla siedziby Zleceniodawcy.
§ 7.
Umowa została sporządzona w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym dla każdej ze Stron.
Zleceniodawca Zleceniobiorca
Jeśli obawiasz się o lojalność Twoich pracowników i nie chcesz, aby tajemnica firmowa trafiła do Twojej konkurencji, zastanów się nad tym, czy nie warto zaproponować Twoim podwładnym podpisanie umowy o zakazie konkurencji. Poniżej znajdziesz wzór dokumentu, który dotyczy zakazu konkurencji podczas trwania stosunku pracy. Jeżeli zależy Ci na tym, by zakaz konkurencji obowiązywał także po rozwiązaniu umowy o pracę, nie zapomnij dodać do wzoru umowy klauzuli, zawierającej ustalenia dotyczące czasu trwania zakazu.
UMOWA O ZAKAZIE KONKURENCJI
Zawarta w dniu ……………………. w …………………… pomiędzy:
……………………………………………………. z siedzibą w ……………………………………,
zwanym dalej “Pracodawcą”, reprezentowanym przez ………………………………………..,
a …………………………………………, zamieszkałym/ą w ………………………………………………..,
zwanym dalej “Pracownikiem”
§ 1.
1. Pracownik zobowiązuje się w okresie zatrudnienia u Pracodawcy nie prowadzić działalności konkurencyjnej w stosunku do działalności prowadzonej przez Pracodawcę
2. Za działalność konkurencyjną uważane będą w szczególności następujące czynności:
- prowadzenie przedsiębiorstwa konkurencyjnego we własnym imieniu lub za pośrednictwem osoby trzeciej
- pozostawanie w stosunku pracy w spółce prowadzącej zbliżoną działalność
- występowania w charakterze agenta, pełnomocnika lub prokurenta podmiotów konkurencyjnych
- ………………………………….. (ew. inne)
3. Pracownik zobowiązuje się ponadto w okresie zatrudnienia nie świadczyć pracy na podstawie umowy o pracę, kontraktu menadżerskiego, umowy zlecenia, umowy o dzieło lub na jakiejkolwiek innej podstawie, na rzecz jakiegokolwiek podmiotu prowadzącego działalność konkurencyjną wobec Pracodawcy.
§ 2.
1. Pracownik zobowiązuje się do zachowania w tajemnicy wszelkich okoliczności i poufnych informacji, o których dowiedział się w związku z wykonywaną przez niego pracą, a których ujawnienie mogłoby narazić Pracodawcę na szkodę.
2. W szczególności Pracownik zobowiązuje się do zachowania w tajemnicy informacji dotyczących stosowanych przez Pracodawcę technologii, systemu produkcji, zasad organizacji pracy, sposobu prowadzenia działalności handlowej i danych dotyczących jego kontrahentów.
§ 3.
W razie naruszenia przez Pracownika zakazu konkurencji, o którym mowa w niniejszej umowie, Pracodawca może:
1. dochodzić od niego naprawienia poniesionej szkody na zasadach określonych
w art. 114-122 Kodeksu pracy
2. zastosować wobec Pracownika, niezależnie od odpowiedzialności materialnej, określonej w ust. 1 odpowiedzialność porządkową, a w uzasadnionych wypadkach wypowiedzieć umowę o pracę lub rozwiązać ją bez wypowiedzenia z winy Pracownika.
§ 4
Pracodawca zobowiązuje się do zapłaty Pracownikowi odszkodowania w wysokości ………. % otrzymanego wynagrodzenia.
§ 5.
Wszelkie zmiany i uzupełnienia niniejszej umowy wymagają zachowania pod rygorem nieważności formy pisemnej.
§ 6.
Ewentualne spory mogące wyniknąć z realizacji niniejszej umowy rozstrzygane będą przez Sąd właściwy rzeczowo dla siedziby Pracodawcy.
§ 7.
Umowa została sporządzona w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po jednym
dla każdej ze stron.
…………………….. …………………………..
Pracodawca Pracownik
Nadchodzi czas ulewnych, jesiennych deszczy oraz długich, zimnych wieczorów. Wprawdzie na razie pogoda nam dopisuje, jednak już niedługo porzucimy spacery wśród wielobarwnych liści i zaczniemy lepić bałwana. Tym samym rozpocznie się czas przeziębień i wręczania pracodawcom zwolnień lekarskich. Aby pomóc Wam uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji związanych z niewłaściwym usprawiedliwieniem swojej nieobecności w pracy, dzisiejszy artykuł poświęcamy absencji spowodowanej chorobą.
Niezależnie od tego, czym spowodowana jest Twoja nieobecność w zakładzie pracy, musisz niezwłocznie powiadomić pracodawcę o jej przyczynie oraz przewidywanej długości okresu Twojej niedyspozycji. Jest to jeden z obowiązków pracowniczych, którego powinieneś przestrzegać, by uniknąć przykrych konsekwencji, ze zwolnieniem z pracy włącznie. Przeczytaj, więc dokładnie, co powinieneś zrobić, gdy niespodziewanie zachorujesz.
Po pierwsze, nie zapomnij poprosić lekarza o zwolnienie lekarskie, które przedstawisz pracodawcy. Zaświadczenie od lekarza powinieneś dostarczyć przełożonemu nie później, niż w ciągu 7 dni kalendarzowych. Możesz to zrobić osobiście lub drogą pocztową. Wynagrodzenie za okres niedyspozycji jest naliczane według 80% stawki, lecz może być wyższe, jeśli wynika to z przepisów obowiązujących u Twojego pracodawcy. Zasiłek oraz wynagrodzenie chorobowe mogą wynosić nawet 100% podstawy, dzieje się tak jednak tylko w określonych sytuacjach i dotyczy: dawców komórek, narządów i tkanek, kobiet w ciąży oraz poszkodowanych w wypadku w drodze do lub z pracy. Powróćmy jednak do bardziej typowych absencji, takich jak grypa lub zwykłe przeziębienie.
Gdy już otrzymasz zaświadczenie od lekarza, koniecznie zawiadom swojego przełożonego o nieobecności w pracy - powinieneś zrobić to nie później niż w drugim dniu absencji. Możliwości powiadomienia pracodawcy jest wiele – możesz to zrobić osobiście, ale również telefonicznie, przez maila lub za pośrednictwem faksu. Jeśli nie zrobisz tego wystarczająco wcześnie, możesz liczyć się z poważnymi konsekwencjami, takimi jak otrzymanie upomnienia, nagany lub wypowiedzenie umowy. Nie warto, więc zwlekać z poinformowaniem przełożonego o chorobie.
Jeśli jesteś zatrudniony w ramach umowy o pracę przez więcej niż jedną firmę, pamiętaj, że musisz przedstawić osobne L4 każdemu pracodawcy. Na Twoje życzenie lekarz powinien, więc wystawić liczbę zaświadczeń proporcjonalną do ilości Twoich przełożonych. Za każde zwolnienie lekarskie otrzymasz wynagrodzenie, które będzie uzależnione od wysokości Twoich dochodów u każdego pracodawcy.
Usprawiedliwienia wymaga każda nieobecność w miejscu pracy, również niezwiązana z chorobą. Usprawiedliwić można jednak tylko zdarzenia i okoliczności określone przepisami prawa pracy, spośród których wyróżnia się: odpoczynek po nocnej podróży służbowej, sprawowanie opieki nad dzieckiem, choroba pracownika lub członka jego rodziny, wymagającego osobistej opieki zatrudnionego, wezwanie do stawienia się w sądzie, prokuraturze, administracji lub na policji.
Jeżeli nie chcesz, by Twoja niedyspozycja była przyczyną otrzymania nagany lub zwolnienia z pracy, dopilnuj wszystkich formalności związanych z usprawiedliwieniem nieobecności w pracy. Oszczędzi to kłopotów zarówno Tobie, jak i Twojemu pracodawcy, której lepiej zorganizuje pracę całego zespołu, jeśli w porę dowie się o Twojej absencji.
Wraz ze wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej możemy obserwować zjawisko emigracji zarobkowej naszych rodaków. Polacy najczęściej szukają pracy w Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz u sąsiadów zza niemieckiej granicy. Liczba osób przebywających na emigracji zarobkowej w Wielkiej Brytanii liczona jest już nie w tysiącach, a w milionach, co świadczy o skali zjawiska. Warto, więc zastanowić się nad tym, jakie są konsekwencje emigracji zarobkowej Polaków?
Zjawisko poszukiwania pracy poza granicami Polski dotyczy przede wszystkim młodych i ambitnych osób, które nie widzą szans na znalezienie atrakcyjnej i dobrze płatnej pracy w kraju. Często są to ludzie wykształceni, którzy są w stanie poświęcić swoje aspiracje zawodowe, byleby tylko zwiększyć swoje zarobki.
Wśród emigrantów jest też duża grupa specjalistów posiadających znakomite kompetencje, którzy pragną rozwijać się zawodowo poza granicami kraju, ponieważ liczą na zrobienie błyskotliwej kariery, która pomoże im zyskać prestiż oraz wyższe wynagrodzenie.
To właśnie specjaliści, którzy zdecydowali się na emigrację zarobkową w największym stopniu doprowadzili do zmian na polskim rynku pracy. Niewystarczająca ilość pracowników na wyspecjalizowanych stanowiskach doprowadziła do problemów ze znalezieniem odpowiednich osób, czego skutkiem jest wzrost wynagrodzeń. Niektórzy pracodawcy mieli tak duże trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych specjalistów, że zaczęli szukać kandydatów również poza granicami Polski. Coraz więcej ofert pracy na stanowiskach wymagających wiedzy oraz dużego doświadczenia kierowanych jest bezpośrednio do emigrantów, których kusi się atrakcyjnym wynagrodzeniem oraz dodatkowymi bonusami.
Emigracja młodych Polaków na razie skutkuje zwiększeniem wynagrodzeń rodaków i spadkiem bezrobocia, jeśli jednak zjawisko to nie zostanie zatrzymane, może zaowocować kryzysem demograficznym oraz zapaścią na rynku pracy. Wyjazd młodych ludzi z kraju może sprawić, że rozwój gospodarczy zostanie zahamowany, ponieważ Polska stanie się krajem mniej atrakcyjnym dla zagranicznych inwestorów.
Nasza struktura demograficzna już teraz pozostawia wiele do życzenia, jeśli jednak nie uda się zmniejszyć ilości emigrantów, Polacy jeszcze bardziej odczują negatywne skutki starzenia się społeczeństwa. Efektem tego mogą być problemy związane z finansami publicznymi, polityką społeczną oraz poważny kryzys emerytalny i wydłużanie się wieku emerytalnego.
Po początkowej euforii Polaków, którzy zostali w kraju, zaczęto wreszcie dostrzegać zagrożenia związane z tak dużą emigracją zarobkową młodych ludzi. Zjawisko to ma swoje zalety dla osób zatrudnionych w Polsce, należą do nich: ustanowienie rynku pracownika, zwiększenie wynagrodzeń, widoczne starania pracodawców o pozyskanie i utrzymanie pracowników oraz zmniejszenie stopy bezrobocia. Może się jednak okazać, że już niedługo negatywne aspekty emigracji zarobkowej Polaków będą tak duże, że wpłyną niekorzystnie również na rynek pracy. Jeśli wizerunek Polski stanie się nieatrakcyjny dla inwestorów, możemy się spodziewać zmniejszenia ilości miejsc pracy, a co za tym idzie, wzrostu bezrobocia. Zatrzymanie emigracji zarobkowej leży w interesie wszystkich Polaków, pozostaje nam, więc mieć nadzieję, że rząd stanie na wysokości zadania i opracuje programy mające na celu zachęcenie emigrantów do powrotu.
Już od dawna wszyscy zainteresowani tematem zgadzali się z twierdzeniem, że ustawa o zatrudnianiu pracowników tymczasowych wymaga wprowadzenia zmian. Teraz są duże szanse na to, że niezbędne modyfikacje zostaną wprowadzone, ponieważ komisja „Przyjazne państwo” przygotowała projekt noweli ustawy, który aktualnie czeka na wprowadzenie pod obrady Sejmu. Wszystko wskazuje na to, że jeśli projekt zostanie zatwierdzony przez Sejm, czeka nas prawdziwa rewolucja, ponieważ proponowane zmiany dotyczą głównych postulatów ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych. Co może ulec zmianie?
Przede wszystkim czas pracy pracownika tymczasowego na rzecz jednego pracodawcy. Dotychczas wynosił on 12 miesięcy w ciągu trzech lat. Pisałam niedawno o tym, że zapis ten skazuje wiele osób na utratę pracy po roku, pomimo tego, że pracodawcy nadal są zainteresowani współpracą. Teraz ta niekorzystna dla pracowników i agencji pracy tymczasowej sytuacja może ulec zmianie, ponieważ projekt noweli ustawy przewiduje wydłużenie czasu pracy na rzecz jednego pracodawcy do 18 miesięcy w ciągu trzech lat. Jeśli zapis ten zostanie zmieniony, Polska pójdzie śladem innych krajów europejskich, w których albo nie ma żadnych ograniczeń w tym zakresie, albo czas pracy u jednego pracodawcy wynosi więcej niż 12 miesięcy (wyjątkiem są Niemcy).
Kolejną ważną zmianą jest zniesienie ograniczenia zatrudnienia pracowników tymczasowych przez agencje na rzecz przedsiębiorców, którzy przeprowadzali zwolnienia grupowe. W chwili obecnej istnieje zakaz przyjmowania pracowników tymczasowych przez firmy, w których w ciągu 6 miesięcy miało miejsce zwolnienie grupowe z przyczyn niedotyczących pracowników. Dotyczy to również oddziałów terenowych przedsiębiorstw oraz stanowisk, których nie objęły zwolnienia. Zgodnie z projektem noweli ustawy ograniczenie to zostałoby zniesione.
Oprócz najbardziej znaczących zmian, nowela przewiduje również wprowadzenie mniejszych, lecz bardzo praktycznych modyfikacji ustawy. Dotyczą one między innymi zasad wydawania świadectw pracy pracownikom tymczasowym. Dotychczas każda osoba zatrudniona przez agencję musiała otrzymać świadectwo pracy po wygaśnięciu lub rozwiązaniu umowy. Zapis ten prowadził do absurdalnej sytuacji, w której pracownicy otrzymywali bardzo dużą ilość umów na kilka dni i za każdą z nich przysługiwało im osobne świadectwo. W ciągu miesiąca mogli, więc zebrać kilkanaście podobnych dokumentów. Ta niekorzystna sytuacja może ulec zmianie, ponieważ projekt noweli ustawy wprowadza obowiązek wydawania świadectw pracy, które obejmują łączny okres zatrudnienia na kolejne umowy o pracę, nawiązane w okresie nie dłuższym niż 12 miesięcy. Proponowana zmiana stanowi więc duże ułatwienie dla agencji pracy tymczasowej, które mają zostać uwolnione od części obowiązków związanych z obsługą administracyjno-biurową zatrudnionych osób, nie pozbawia jednak pracowników prawa do otrzymania osobnego świadectwa po zakończeniu każdej umowy.
Ostatnia zmiana ustawy dotyczy badań lekarskich, które mają zachować swoją ważność, jeśli pracownik tymczasowy otrzyma kolejną umowę o pracę w ciągu 30 dni od rozwiązania poprzedniej. W tej sytuacji aktualne będzie również szkolenie BHP.
Proponowane przez komisję „Przyjazne państwo” zmiany ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych są korzystne przede wszystkim dla agencji pracy tymczasowych. Czy polscy „czasownicy” ucierpią na wprowadzeniu noweli ustawy? Czekam na Wasze opinie.
W ostatnim czasie Polacy mają okazję obserwować, jak sprawdzają się najczarniejsze przewidywania analityków, zgodnie z którymi, amerykański kryzys finansowy odbija się echem w naszym kraju. Już teraz dochodzi do znacznego spowolnienia gospodarczego, wynikiem czego jest stopniowe zmniejszanie ilości miejsc pracy oraz zastopowanie trwającego od kilku miesięcy wzrostu wynagrodzeń. Do tego dochodzi prognozowane umocnienie polskiego złotego w stosunku do euro oraz mniejsza dostępność kredytów, w tym pożyczek dla przedsiębiorców. Pogłębiająca się bessa na Giełdzie Papierów Wartościowych stawia pod znakiem zapytania wiele planowanych wcześniej inwestycji, wynikiem czego jest tworzenie mniejszej ilości stanowisk oraz coraz częściej pojawiające się problemy ze znalezieniem pracy. W obliczu powyższych faktów, warto zadać sobie pytanie, czy amerykański kryzys finansowy spowoduje wzrost bezrobocia w Polsce?
Efektem zawirowań finansowych mogą być masowe zwolnienia pracowników. Będą one związane przede wszystkim ze spowolnieniem gospodarki, ponieważ rozwój przedsiębiorstw nie będzie już tak dynamiczny, jak w ostatnim czasie. Co więcej, niektóre firmy mogą mieć wręcz problem z utrzymaniem się na rynku. Szczególnie zagrożone będą przedsiębiorstwa specjalizujące się w eksportowaniu produktów, ponieważ sugerowane przez analityków umocnienie złotówki względem innych walut może przynieść wiele strat w tym sektorze.
Grupowych zwolnień powinni się obawiać również pracownicy dużych, państwowych przedsiębiorstw. W najbliższym czasie osoby zatrudnione przez Pocztę Polską i PKP Cargo oraz pracownicy stoczni będą najbardziej narażeni na utratę pracy. Według analityków problem ten może dotyczyć nawet 40 000 osób.
Coraz częściej wspomina się również o konieczności zmniejszenia kosztów w budżetówce, w związku z czym pozbawiona pracy może zostać duża grupa nauczycieli.
Mamy jednak szczęście, ponieważ niekorzystne zmiany dotyczące gospodarki dosięgną nas w dużo mniejszym stopniu niż pozostałe kraje europejskie oraz Stany Zjednoczone. Najbardziej odczuwalne dla polskich pracowników może być zatrzymanie wzrostu wynagrodzeń, który notujemy już od kilku miesięcy. Tutaj jednak zdania są podzielone, ponieważ według niektórych analityków nadal będziemy obserwować wzrost płac, tyle że niższy niż dotąd.
Może się też zmniejszyć liczba nowopowstałych miejsc pracy, lecz nie powinno się to w znacznym stopniu przyczynić do wzrostu bezrobocia.
Prawdopodobnie nie uda nam się jednak uniknąć grupowych zwolnień, aczkolwiek część osób pozbawionych pracy będzie mogła znaleźć zatrudnienie przy projektach związanych z przygotowaniami do Euro 2012.
Jedno jest pewne – wszystko wskazuje na to, że rynek pracownika dobiega końca. Ta tendencja może ulec zmianie dopiero wtedy, gdy polska gospodarka znów zacznie się rozwijać, a złoty osłabnie w stosunku do euro. Póki co, nie należy się spodziewać sukcesów podczas negocjowania podwyżek lub starań o kolejny w tym roku awans w pracy. Warto natomiast inwestować w kursy i szkolenia, które zwiększają wartość pracownika na rynku pracy.
Według najnowszych badań, polscy pracownicy najrzadziej spośród wszystkich Europejczyków podpisują umowy na czas nieokreślony. Co więcej, nieufność rodzimych pracodawców wobec zatrudnionych sprawia, że popularną umowę na czas określony zamienia się na mniej wiążącą umowę zlecenie. W niektórych przypadkach dokonanie tego typu zamiany stanowi próbę ominięcia prawa, ponieważ umowa zlecenie nie może zastępować umowy o pracę tylko dlatego, że pracodawca chce zaoszczędzić na wynagrodzeniu pracownika. Czy wiesz, którą z tych umów powinieneś podpisać?
Każda ze wspomnianych wyżej umów obowiązuje wtedy, gdy rozliczany jest nie rezultat pracy, a samo jej świadczenie. Zarówno umowa zlecenie, jak i umowa o pracę mogą dotyczyć wykonywania tej samej pracy, lecz mimo to, ich zastosowanie jest różne.
Pierwsza różnica dotyczy miejsca i terminu wykonania pracy. W przypadku umowy cywilnoprawnej, jaką jest zlecenie, pracownik ma możliwość dokonania samodzielnego wyboru terminu i miejsca świadczenia usług na rzecz pracodawcy. Jeśli jednak dana osoba jest zatrudniona w ramach umowy o pracę, musi podporządkować się woli pracodawcy, który decyduje zarówno o miejscu pracy, jak i o terminie wykonywania określonych obowiązków.
Kolejna różnica pomiędzy umową zleceniem, a umową o pracę polega na tym, że jeśli zaistnieje wyjątkowa sytuacja, to w pierwszym przypadku pracownik może być zastąpiony przez osobę trzecią, natomiast w drugim wszystkie zadania musi wykonać osobiście. A zatem w przypadku choroby osoba zatrudniona w ramach umowy zlecenia znajduje sobie zastępcę, natomiast pracownik, który podpisał umowę o pracę idzie na zwolnienie lekarskie i otrzymuje wynagrodzenie za czasową niezdolność do pracy.
Wynikiem nagminnego zastępowania umowy o pracę zleceniem jest między innymi powszechny brak wiedzy dotyczący różnicy sposobu wykonywania pracy, w zależności od podpisanej umowy. W przypadku zlecenia pracownik może samodzielnie wykonywać powierzone mu zadania, co wiąże się z ponoszeniem przez zatrudnionego odpowiedzialności za swoje działania. Osoba, która podpisała umowę o pracę jest natomiast całkowicie podporządkowana pracodawcy w zakresie pełnienia obowiązków służbowych. Zgodnie z tym rozróżnieniem w ramach zlecenia może pracować na przykład prawnik, który wprawdzie wykonuje pracę na rzecz swojego pracodawcy, lecz samodzielnie podejmuje decyzje dotyczące sposobu działania i ponosi odpowiedzialność za jego rezultat. Na umowę o pracę może być natomiast zatrudniony pracownik biurowy, który nie jest osobą decyzyjną, wręcz przeciwnie – do jego obowiązków należy wykonywanie poleceń przełożonego.
Podpisywanie umów cywilnoprawnych niezależnie od rodzaju wykonywanej pracy jest szczególnie popularne wtedy, gdy funkcjonuje rynek pracodawcy. Jeśli przełożony może wybierać spośród dużej grupy kandydatów i nie musi martwić się o braki w personelu, chętniej podpisze z pracownikiem umowę zlecenie, która daje mu dużą swobodę w zakresie regulacji czasu pracy oraz wynagrodzenia. Istotna jest również możliwość łatwego rozwiązania umowy cywilnoprawnej, w której z reguły nie przewiduje się okresu wypowiedzenia. Umowa o pracę święci za to triumfy wtedy, gdy mamy rynek pracownika, ponieważ pracodawcy chętniej podpisują bardziej wiążące umowy, jeśli obawiają się migracji personelu.