Niedługo rozpocznie się kalendarzowa zima, a wraz z nią czas grypy, przeziębień i zwiększonej liczby pracowników, którzy przebywają na zwolnieniach lekarskich. Niekiedy zdarza się jednak, że nieobecność w miejscu pracy wcale nie wynika z choroby, lecz jest efektem kilkudniowego wyjazdu na ferie, długotrwałych przygotowań do świąt lub po prostu lenistwa. Zwiększona liczba „chorych” pracowników to poważny kłopot dla firm, które czasami muszą nawet ograniczać produkcję lub zatrudniać pracowników tymczasowych, by móc normalnie funkcjonować. Na szczęście pracodawcy nie są zupełnie bezsilni wobec tego zjawiska i mogą legalnie sprawdzić, czy zatrudnione przez nich osoby naprawdę chorują, czy też chcą uniknąć wykonywania służbowych obowiązków.
      Jeżeli podejrzewasz, że któryś z Twoich pracowników symuluje schorzenia, z którymi nigdy nie miał nic wspólnego, możesz sprawdzić czy jego choroba jest prawdziwa. Jeśli zatrudniasz więcej niż dwadzieścia osób, możesz przeprowadzić kontrolę osobiście, jeżeli jednak Twój zespół jest mniej liczny, zwróć się o pomoc do ZUSu. Pamiętaj jednak o tym, że do liczby zatrudnianych przez Ciebie osób wliczają się tylko ci pracownicy, których zgłaszasz do ubezpieczenia chorobowego, a zatem chodzi tu przede wszystkim o osoby, z którymi podpisałeś umowę o pracę.
      Jeśli dojdzie już do kontroli, to jej pierwszym etapem jest sprawdzenie wiarygodności zaświadczenia lekarskiego od strony formalnej. Szczególną uwagę poświęca się stwierdzeniu, czy dokument nie został sfałszowany oraz czy lekarz wystawił go zgodnie z prawem i obowiązującymi normami. Jeśli zaświadczenie lekarskie nie spełnia powyższych wymagań lub jego wiarygodność staje pod znakiem zapytania, można skontaktować się z lekarzem, który je wystawiał, aby wyjaśnić wątpliwości.
      Drugim etapem kontroli jest stwierdzenie, czy pracownik prawidłowo wykorzystuje czas nieobecności w pracy, to znaczy czy istotnie jest chory i próbuje się leczyć. W tym celu przeprowadza się kontrolę w miejscu zamieszkania lub czasowego pobytu pracownika, której termin winien być znany jedynie pracodawcy lub przedstawicielom ZUSu.
      Jeżeli istnieje podejrzenie, iż lekarz wydał zwolnienie, pomimo dobrego stanu zdrowia pracownika, pracodawca może zwrócić się do ZUSu o sprawdzenie słuszności tej decyzji, lecz trzeba to zrobić w ciągu 33 pierwszych dni choroby, za które wypłacane jest wynagrodzenie.
      W razie odkrycia jakichkolwiek nieprawidłowości związanych z zaświadczeniem lekarskim należy sporządzić protokół, który następnie przekazuje się pracownikom ZUSu. Oprócz opisu zastrzeżeń pracodawcy, w dokumencie tym musi się znaleźć także miejsce na uwagi kontrolowanego pracownia. 
      Jeżeli kontrola wykaże, że pracownik, który nie zjawia się w pracy, jest zupełnie zdrowy i wykorzystuje wolny czas na swoje hobby lub dodatkową pracę zarobkową, to grożą mu surowe konsekwencje – od utraty prawa do zasiłku przez cały okres zwolnienia, aż po rozwiązanie umowy o pracę w trybie dyscyplinarnym.
      Sprawdzanie stanu zdrowia pracownika nie należy do najprzyjemniejszych zajęć, mimo to czasami warto skorzystać z tego rozwiązania. Zmniejszenie liczby osób przebywających na zwolnieniu lekarskim o grupę pracowników, którzy jedynie symulują chorobę, może skutkować znacznymi zyskami dla firmy. Czasami warto więc podjąć się tego niewdzięcznego zadania, by polepszyć kondycję przedsiębiorstwa oraz sprawdzić lojalność i wiarygodność swoich pracowników.

Napisz Komentarz

Musisz być zalogowany aby napisać komentarz.