We współczesnym obrocie gospodarczym nie sposób wręcz funkcjonować bez zawierania umów. Niezależnie od tego czy dokonujemy najprostszych czynności prawnych, takich jak sprzedaż, najem, zlecenie, czy też bardziej skomplikowanych jak choćby zakładanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, na każdym kroku zmuszeni jesteśmy do podpisywania kontraktów (łac. contractus oznacza umowę). Dlatego każdy z nas powinien posiadać przynajmniej minimum wiedzy na temat tego jak poprawnie skonstruować umowę. W tym celu warto sięgnąć po gotowe wzorce umów oraz zajrzeć do wielu opracowań z zakresu prawa zobowiązań. Niezależnie jednak od tego, jaką umowę chcemy skonstruować, warto pamiętać o kilku podstawowych i najczęściej popełnianych błędach w redagowaniu umów. Jednym z najczęstszych przeoczeń jest brak określenia miejsca i czasu zawarcia umowy. Ta banalna wydawać by się mogła pomyłka niesie za sobą poważne konsekwencje. Nie wiadomo wówczas jak określić właściwość miejscową sądu w razie sporu, kiedy powstało zobowiązanie, od kiedy liczyć terminy określone w umowie oraz kiedy roszczenia wynikające z umowy staną się przedawnione.
Drugim powszechnie spotykanym błędem w umowach jest brak lub wadliwe określenie stron umowy. Skutkuje to niemożnością wskazania osoby lub osób zobowiązanych do spełnienia świadczeń określonych w kontrakcie. Niedokładne określenie stron umowy może przysporzyć wielu trudności w przypadku wystąpienia sporu i konieczności skierowania sprawy na drogę sądową. Dlatego należy pamiętać o tym by zawrzeć w umowie jak najwięcej danych istotnych z punktu widzenia identyfikacji kontrahenta i niezbędnych np. do wypełnienia pozwu. Powinno się dokładnie sprawdzać zgodność danych z dowodem osobistym, wypisem z rejestru przedsiębiorców, czy też w przypadku spółek z odpisem z Krajowego Rejestru Sądowego.
Warto też pamiętać, że osoba podpisująca umowę to nie zawsze strona umowy. Może to być m.in. pełnomocnik innej osoby fizycznej lub prawnej, prokurent spółki, członek zarządu itp. Wówczas koniecznie trzeba zweryfikować, czy osoba ta rzeczywiście posiada umocowanie do podpisywania danego rodzaju umów w cudzym imieniu. Powinna ona przedstawić stosowny dokument pełnomocnictwa lub odpis KRS. Przykład: umowę o pracę z Janem Kowalskim podpisuje Paweł Nowak, który pełni funkcję członka zarządu spółki Y. Stronami stosunku pracy będą Jan Kowalski i firma Y. Jeśli spółka przestanie wypłacać Kowalskiemu wynagrodzenie, to będzie on mógł wystąpić na drogę sądową przeciwko firmie Y, a nie przeciwko Pawłowi Nowakowi.
Kolejnym z pozoru trywialnym, a jednak dość często spotykanym błędem przy zawieraniu umów jest brak podpisów stron. W takim przypadku trudno w ogóle mówić o tym by kontrahenci złożyli jakiekolwiek oświadczenie woli (przypomnijmy, że umowa to zgodne oświadczenie dwóch lub więcej stron ustalające ich wzajemne prawa i obowiązki). Oczywiście umowa może zostać zawarta ustnie, jednak zarówno fakt jej zawarcia, jak i jej treść niezwykle trudno wówczas udowodnić, a ponadto w wielu przypadkach prawo dla ważności danej umowy wymaga zachowania określonej formy.
W kolejnym artykule zajmiemy się błędami dotyczącymi niewłaściwej formy umowy, a także wyboru odpowiedniego rodzaju i nazwy dokumentu służącego do nawiązywania stosunku pracy i nie tylko.
Musisz być zalogowany aby napisać komentarz.