W związku z wydłużaniem się średniej długości życia oraz stosunkowo niewielką liczbą urodzeń coraz częściej zaczyna się mówić o problemach związanych ze starzeniem się społeczeństwa. Liczne kontrowersje wynikające z ułatwienia przejścia na emerytury pomostowe oraz olbrzymie koszty związane z utrzymaniem rosnącej liczby emerytów sprawiły, że ustawodawcy zaczęli poważnie zastanawiać się nad stworzeniem promocji zatrudnienia ludzi starszych. Jednym z najnowszych pomysłów jest wprowadzenie korzystniejszego niż dotąd sposobu rozliczania zwolnień lekarskich wydanych pracownikom, którzy ukończyli pięćdziesiąty rok życia.
Zgodnie z artykułem 2 nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy pracodawcy płaciliby jedynie za pierwsze 14 dni choroby pracownika. Pozostałe koszty wynikające ze zwolnienia lekarskiego pokrywałby ZUS. Ta korzystna dla pracodawców zmiana dotyczyłaby wszystkich osób zatrudniających pracownika, który ukończył pięćdziesiąty rok życia. Realizacja założeń nowelizacji miałaby obowiązywać wtedy, gdy niezdolność do pracy wystąpiłaby po roku kalendarzowym, w którym pracownik ukończył pięćdziesiąty rok życia. Jest to duży krok naprzód w promocji zatrudnienia seniorów, gdyż obecnie pracodawca wypłaca zasiłek chorobowy aż do 33 dni choroby, niezależnie od wieku pracownika. Oznacza to, że pracodawca, który przyjmie do pracy osobę w wieku dojrzałym, w razie jej choroby uniknie płacenia zasiłku za dziewiętnaście dni, gdyż obowiązek ten przejmie ZUS.
To nowe rozwiązanie najprawdopodobniej wejdzie w życie już niebawem, gdyż przypuszczalnie w przyszłym tygodniu prezydent podpisze nowelizację. Gdy to już nastąpi, zmiany na rynku pracy zostaną wprowadzone w terminie 14 dni od dnia ogłoszenia nowego przepisu.
Nowelizacja ustawy, choć wydaje się być bardzo atrakcyjna, budzi wątpliwości u niektórych pracodawców. Obiekcje wzbudza kwestia sposobu płacenia zasiłku chorobowego w przypadku, gdy niezdolność do pracy zaistnieje przed dniem wejścia w życie nowelizacji, lecz zakończy się już po jej wprowadzeniu. Czy w tym przypadku pracodawca powinien zapłacić jedynie za 14 dni pobytu pracownika na zwolnieniu, czy też winien on pokryć koszty choroby aż do trzydziestego trzeciego dnia włącznie? Większość prawników jest zgodna co do tego, że w powyższej sytuacji pracodawca będzie musiał postąpić zgodnie z obowiązującymi jeszcze przepisami i zapłacić za wszystkie 33 dni niezdolności do pracy. Nowa, atrakcyjna dla pracodawców alternatywa będzie mogła być stosowana dopiero wtedy, gdy choroba starszego wiekiem pracownika rozpocznie się w czasie obowiązywania nowelizacji. Jeśli jednak zwolnienie będzie wystawione choćby o jeden dzień wcześniej, pracodawca nie będzie mógł skorzystać z korzyści płynących z nowego prawa.
Nowelizacja ustawy wydaje się być dobrym pomysłem na aktywizację zawodową seniorów. Pracownicy, którzy przekroczyli pięćdziesiąty rok życia zyskają ważną z punktu widzenia pracodawcy kartę przetargową, dzięki której będą mogli skuteczniej rywalizować z młodszymi rywalami na rynku pracy. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nowy przepis zostanie niebawem zatwierdzony przez prezydenta i w najbliższym czasie ułatwi życie zarówno pracownikom, jak i pracodawcom.
To dobrze bo czasem widzę jak duże problemy ludzie po 50 roku życia mają ze znalezieniem pracy jak ich ktoś zwolni. Może to też zachęci ich do późniejszego przechodzenia na emeryturę(chociaż w to akurat wątpię). Ostatnio się tym akurat interesuje i szukam różnych informacji dla seniorów.
Musisz być zalogowany aby napisać komentarz.