Stopa bezrobocia wzrasta, a ofert pracy jest coraz mniej – do takich wniosków można dojść po przeanalizowaniu danych udostępnionych przez Ministerstwo Pracy. Czy zeszłoroczny kryzys finansowy odbije się na polskim rynku pracy? I czy możemy się spodziewać kolejnych wzrostów bezrobocia w najbliższym czasie?
Według Ministerstwa Pracy stopa bezrobocia w grudniu ubiegłego roku była o 4 punkty procentowe wyższa, niż w listopadzie i wynosiła 9.5 %. Problemy związane z zatrudnieniem odnotowano we wszystkich województwach, a liczba osób pozostających bez pracy wyniosła 1.474,4 tys. Jakie były przyczyny tak dużego wzrostu bezrobocia w ciągu zaledwie miesiąca?
Ministerstwo Pracy sugeruje, że powodem wzrostu stopy bezrobocia było zakończenie prac sezonowych, dotyczy to przede wszystkim budownictwa i handlu. Ponadto coraz więcej osób powracających z zagranicy ma problemy ze znalezieniem zatrudnienia w kraju i po krótkim czasie powracający do Polski rodacy zasilają szeregi bezrobotnych. Statystyki zawyżają także osoby, które w ciągu ostatnich kilku miesięcy uczestniczyły w programach mających na celu zwalczanie bezrobocia. Po zakończeniu projektów związanych z zatrudnieniem część z nich nie otrzymała posady i powróciła do rejestru bezrobotnych. Inną grupę osób poszukujących pracy stanowią pracownicy, z którymi nie przedłużono umów na czas określony.
Liczba bezrobotnych wzrosła, natomiast miejsc pracy jest mniej niż jeszcze kilka miesięcy wcześniej. W wyniku międzynarodowego kryzysu finansowego część przedsiębiorstw podjęła decyzję o redukcji zatrudnienia, a zdecydowana większość zrezygnowała z tworzenia nowych działów i, co za tym idzie, miejsc pracy. Efektem tego jest zmniejszenie się ilości ofert pracy o 23.5 % w przeciągu jednego miesiąca.
Jakie są rokowania Ministerstwa Pracy na rok 2009? Opinie przedstawione przez pracowników ministerstwa są zdecydowanie mniej optymistyczne niż te, które wygłaszano w drugiej połowie ubiegłego roku. Według szacunków Ministerstwa Pracy w najlepszym przypadku stopa bezrobocia ulegnie stabilizacji, natomiast w najgorszym wzrośnie o kolejne dwa punkty procentowe w perspektywie całego roku. Wprawdzie w ciągu najbliższych kilku miesięcy bezrobocie powinno zostać zahamowane, na co wpływ będzie miało zakończenie zimy i wznowienie ruchu np. w branży budowlanej, lecz i tak u schyłku 2009 roku stopa bezrobocia ma wynosić 9.5-11.5 %.
Wszystko wskazuje na to, że w najbliższym czasie zdobycie atrakcyjnej pracy będzie o wiele trudniejsze, niż w zeszłym roku. Mniejsza liczba ofert pracy, fala powrotów Polaków pracujących za granicą oraz problemy finansowe, z którymi walczy wiele firm – to wszystko może sprawić, że sytuacja pracowników ulegnie zmianie i rozpocznie się era pracodawcy. Taki stan rzeczy może zaowocować nie tylko trudnościami w znalezieniu pracy i zwiększoną konkurencją ze strony innych kandydatów, ale również niższymi premiami oraz zwolnieniem tempa wzrostu wynagrodzeń.
W naszym kraju wciąż niewiele osób chce zatrudniać niepełnosprawnych pracowników. Nawet wtedy, gdy praca nie wymaga całkowitej sprawności intelektualnej lub fizycznej, pracodawcy wolą przyjąć osobę całkowicie zdrową, niż niepełnosprawną, choć ta druga posiada często wyższe kwalifikacje. Ze względu na powszechną, choć nieuzasadnioną obawę przed zatrudnianiem ludzi dotkniętych kalectwem ustawodawcy wpadli na pomysł, by stworzyć system dofinansowań dla pracodawców, którzy przyjmą do pracy osobę niepełnosprawną. Zobacz, jak wiele możesz zyskać, jeśli dasz pracę niepełnosprawnemu pracownikowi.
Zgodnie z ustawą z 5 grudnia 2008 roku o zmianie ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych(Dz. U. nr 237, poz. 1652) każda firma, która po 1 stycznia 2009 roku przyjmie do pracy osobę dotkniętą kalectwem będzie mogła liczyć na dofinansowanie po spełnieniu określonych warunków. Otrzymanie zwrotu kosztów ponoszonych przez pracodawcę będzie możliwe wtedy, gdy zatrudnienie osoby niepełnosprawnej spowoduje wzrost całkowitego zatrudnienia netto oraz wzrost zatrudnienia pracowników niepełnosprawnych netto. Po spełnieniu powyższych warunków pracodawca będzie mógł liczyć nawet na 75 procent zwrot kosztów wynagrodzenia i składek osoby niepełnosprawnej. Podstawą naliczania tej kwoty będzie wartość minimalnego wynagrodzenia, czyli 1276 zł. Na wysokość dofinansowania wpłynie także stopień niepełnosprawności pracownika oraz status jego pracodawcy.
W najlepszej sytuacji są zakłady pracy chronionej, które otrzymają ponad 2 000 zł z tytułu zatrudnienia osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności. Dla pozostałych pracodawców dofinansowanie będzie o wiele niższe i w najlepszym przypadku wyniesie nieco ponad 1400 złotych.
Choć ustawa weszła w życie od 1 stycznia 2009 roku praktyczne zastosowanie znajdzie ona dopiero w lutym, gdy pracodawcy będą mogli starać się o dofinansowania kosztów zatrudnienia niepełnosprawnego za styczeń. Już teraz wzbudza one jednak wiele kontrowersji, a wszystko to przez warunki, które muszą spełnić pracodawcy, by móc ubiegać się o zwrot kosztów. Intencje ustawodawcy są oczywiste – chciał on uniknąć sytuacji, w której pracodawca zwalnia pracownika tylko dlatego, by zatrudnić osobę niepełnosprawną i dostać dofinansowanie. Jedyny wyjątek od tej reguły stanowi przyjęcie do pracy osoby dotkniętej kalectwem na miejsce pracownika zwolnionego dyscyplinarnie oraz w przypadku rozwiązania umowy na mocy porozumienia stron lub za wypowiedzeniem złożonym przez pracownika. Pomimo wyżej wymienionych odstępstw od ustawowej reguły nowe zapisy mogą być niekorzystne zarówno dla pracodawców, jak i osób niepełnosprawnych. Ci pierwsi zostaną pozbawieni możliwości zatrudnienia osoby dotkniętej kalectwem na miejsce pracownika, który źle wykonywał swoje obowiązki, lecz nie został zwolniony dyscyplinarnie, ani nie odszedł z pracy. Ostatecznie może dojść do sytuacji, w której pomimo szczerych chęci pracodawca nie może zatrudnić osoby niepełnosprawnej, za którą otrzyma dofinansowanie, a niepełnosprawny nie otrzyma pracy, o którą się ubiegał. Ustawa ta zamiast chronić osoby dotknięte kalectwem skupia się bowiem przede wszystkim na zabezpieczeniu interesów pozostałych pracowników.
Wraz z rozpoczęciem nowego roku kalendarzowego nastąpiły zmiany w zakresie uprawnień pracowników oraz obowiązków pracodawców. Dotyczą one przede wszystkim wydłużenia urlopów macierzyńskich oraz wprowadzenia kontrowersyjnych zapisów dotyczących ochrony pracowników przed molestowaniem w miejscu pracy. Zmieniły się także obowiązki pracodawcy związane z zapewnieniem bezpieczeństwa na terenie firmy, chodzi tu głównie o ochronę przeciwpożarową, ewakuację oraz udzielanie pierwszej pomocy. Sprawdź czy zmiany wprowadzone 1 stycznia 2009 roku dotyczą również Ciebie.
Do najważniejszych zapisów nowelizacji ustawy należy wydłużenie urlopu macierzyńskiego. Dotychczas wynosił on 18 tygodni w przypadku urodzenia jednego dziecka, jednak od początku tego roku jego wymiar został wydłużony do 20 tygodni. Wymiar urlopu wzrasta wraz z liczbą dzieci, w ten sposób osoby, które wychowują pięcioraczki mogą liczyć na dodatkowe 9 tygodni wolnego. To jednak nie koniec zmian dotyczących długości urlopu macierzyńskiego, gdyż w ciągu najbliższych kilku lat ma on być stopniowo wydłużany, aż do 37 tygodni (w zależności od liczby urodzonych dzieci).
Dodatkowym ukłonem w stronę pracujących rodziców ma być lepsza ochrona przed zwolnieniem. Pracodawca nie będzie mógł zwolnić pracownika, który złożył wniosek o obniżenie wymiaru czasu pracy z tytułu opieki nad dzieckiem – okres ochronny wyniesie rok od momentu otrzymania stosownego dokumentu.
Wydaje się, że rozwiązania te są korzystne dla pracujących rodziców, lecz paradoksalnie mogą one przyczynić się do dyskryminacji osób posiadających dzieci na rynku pracy. Niektórzy pracodawcy już teraz zapowiadają, że wydłużenie urlopów macierzyńskich oraz dodatkowa ochrona przed zwolnieniem rodziców są zbyt kosztowne i kłopotliwe, w związku z czym podczas naboru preferowani będą pracownicy bezdzietni.
Największe kontrowersje wzbudza jednak zapis dotyczący ochrony pracowników, którzy okażą wsparcie kolegom molestowanym w miejscu pracy. Zgodnie z wprowadzoną właśnie nowelizacją osoba, która została zatrudniona na podstawie umowy terminowej jest objęta dodatkową ochroną przed zwolnieniem, jeśli w jakikolwiek sposób wesprze współpracownika molestowanego w miejscu pracy. Nie chodzi tu jedynie o molestowanie seksualne, ale również tworzenie wrogiej atmosfery w firmie i poniżanie pracowników przez pracodawcę lub innych kolegów z pracy. W celu dodatkowej ochrony osób, które okażą pomoc molestowanemu pracownikowi, sądy zyskają prawo do sprawdzania zasadności wypowiedzeń umów terminowych. W ten sposób możliwe stanie się zakwestionowanie zwolnienia, które wynika jedynie z pobudek prywatnych lub ma być odwetem za przeciwstawienie się przemocy fizycznej lub psychicznej w miejscu pracy. Niestety jednak zapis ten jest na tyle ogólny, że jego efektem mogą być nadużycia ze strony pracowników, czego już teraz obawiają się pracodawcy.
Nowelizacja ustawy zmienia również obowiązki pracodawcy w zakresie ochrony przeciwpożarowej oraz ewakuacji i udzielaniu pierwszej pomocy pracownikom. W związku z zaostrzeniem przepisów pracodawcy zostali zmuszeni do poniesienia dodatkowych kosztów, które wynikają z konieczności zatrudnienia inspektorów ochrony przeciwpożarowej lub wysłania któregoś z pracowników na dodatkowe szkolenie z tego zakresu. Koszt samego szkolenia wynosi obecnie ok. 1250 złotych.
Wszystko wskazuje na to, że na początku 2009 roku wejdzie w życie ustawa, która zmieni warunki zakładania agencji zatrudnienia. Jeśli tylko prezydent podpisze dokument z 19 grudnia 2008 właściciele firm pośredniczących pomiędzy pracodawcą a pracownikiem będą mogli w łatwiejszy sposób otworzyć, a później też prowadzić działalność gospodarczą. Czy wejście w życie ustawy dużo zmieni na polskim rynku pracy?
Wydaje się, że tak, jednak skutki wprowadzenia nowych przepisów nie będą widoczne od razu, tj. od dnia wejścia w życie ustawy. Zmiany polegają głównie na zwiększeniu dostępności bezterminowych zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej. Zgodnie ze zmianami przewidzianymi w ustawie właściciele agencji zatrudnienia nie będą już otrzymywać certyfikatów wstępnych, które dotąd były ważne przez okres próbny, po którym podlegały obowiązkowej wymianie. Jeśli nowelizacja ustawy wejdzie w życie, będzie to oznaczało, że prowadzący agencję zatrudnienia otrzyma od razu certyfikat na stałe i w ten sposób uniknie konieczności starania się o wydanie nowego zezwolenia na kolejny rok działalności.
Dużym ułatwieniem będzie także możliwość wnioskowania o konieczny do założenia działalności wpis do rejestru drogą elektroniczną – jedynym warunkiem jest posiadanie podpisu elektronicznego.
Zazwyczaj agencje zatrudnienia oferują pracownikom i pracodawcom kompleksowy pakiet usług, w skład których wchodzi zwykle: doradztwo personalne, poradnictwo zawodowe, pośrednictwo pracy oraz praca tymczasowa. Dotychczas właściciel agencji musiał ubiegać się o osobny certyfikat na każdy z powyższych rodzajów działalności gospodarczej, teraz zezwolenie będzie obejmowało wszystkie usługi oferowane przez firmę. Efektem tego będzie jednak konieczność uiszczenia wyższej opłaty - za wpis do rejestru oraz certyfikat prowadzący agencję zapłaci łącznie 200 zł, podczas gdy dotąd wpis kosztował 100 zł, a każdy rodzaj działalności 17 zł.
Jeśli nowelizacja ustawy dojdzie do skutku, najbardziej skorzystają na tym zagraniczne agencje zatrudnienia, które działają na terenie Unii Europejskiej. Aktualnie zagraniczne firmy istniejące w Polsce dłużej niż trzy miesiące muszą wpisywać się do rejestru, wraz z wprowadzeniem nowych przepisów zostaną one jednak zwolnione z tego obowiązku. Właściciele takich agencji będą musieli jedynie powiadomić marszałka wojewódzkiego o planach dotyczących świadczenia usług na terenie Polski.
Ze zmiany przepisów skorzystają również Polacy, którym nie dość, że odejdzie wiele formalności związanych z przedłużaniem certyfikatów, to jeszcze zyskają oni możliwość kierowania cudzoziemców do pracy za granicą.
Nowelizacja ustawy może zaowocować powstawaniem nowych agencji zatrudnienia oraz zwiększeniem konkurencji pomiędzy już istniejącymi firmami pośredniczącymi. Nie wydaje się jednak, żeby miało to nastąpić w najbliższym czasie, gdyż kryzys gospodarczy zaowocował zmniejszonym popytem na usługi agencji. Być może jednak za rok lub dwa, gdy sytuacja na polskim rynku pracy będzie bardziej ożywiona niż teraz, firmy korzystające z usług pośredników będą mogły liczyć na obniżki cen oraz atrakcyjne promocje.
Polski rynek pracy podlega nieustannym przemianom – zmieniają się wskaźniki bezrobocia w określonych grupach zawodowych, powstają nowe stanowiska oraz działy w firmach, jak również tworzone są niespotykane wcześniej rozwiązania prawne dotyczące różnorodnych form nawiązywania współpracy. Aby zdobyć stabilną pozycję na rynku pracy trzeba być elastycznym i otwartym na nowe, a niekiedy wręcz nowatorskie rozwiązania. Dotyczy to głównie pracowników, których kompetencje powinny odpowiadać potrzebom pracodawców i być zgodne z kierunkiem rozwoju gospodarczego. Czy wiesz co zrobić, by zdobyć oraz utrzymać stabilną pozycję na rynku pracy?
Przede wszystkim musisz zdać sobie sprawę z tego, że szanse na przepracowanie kilkudziesięciu lat w tej samej firmie są dużo mniejsze niż jeszcze 15 lat temu. Co więcej, powinieneś wziąć pod uwagę nie tylko możliwość zmiany pracodawcy na przestrzeni kilkunastu lat, lecz także zmianę zawodu. Według analityków polskiego rynku pracy pracownik przyszłości będzie się przekwalifikowywał co najmniej 3-4 razy w ciągu swojego życia. Najprawdopodobniej już niebawem nieustanne przyswajanie nowych partii wiedzy, uczestnictwo w kursach i szkoleniach oraz zdawanie egzaminów zawodowych stanie się codziennością. Już teraz można zaobserwować pierwsze symptomy tego zjawiska, a nacisk kładziony na zwiększanie kompetencji oraz rozwój osobisty jest widoczny w coraz większej liczbie firm już od dobrych kilku lat. Zmiana zawodu nie może jednak przebiegać wyłącznie w oparciu o przyswojenie wiedzy oraz zdobycie doświadczenia. Aby realnie zwiększyć swoje szanse na osiągnięcie stabilnej pozycji na rynku pracy należy dopasować charakter wykonywanej pracy do swojej osobowości oraz do aktualnego zapotrzebowania na konkretnych pracowników.
Jeśli chcesz się przekwalifikować, to w pierwszej kolejności weź pod uwagę swoje predyspozycje osobowościowe. Zastanów się jaki typ pracy Ci odpowiada - czy jesteś osobą skrupulatną, która niechętnie wykazuje się inwencją, czy też wolisz wykonywać twórcze zadania? Co drażni Cię w aktualnie wykonywanej pracy? Czy jesteś typem niezależnego przywódcy, czy raczej wolisz, aby przełożony tworzył dla Ciebie listę zadań? Na te wszystkie pytania powinieneś odpowiedzieć jeszcze zanim podejmiesz jakiekolwiek kroki w kierunku zmiany kwalifikacji. Na nic nie zda Ci się bowiem wiedza z zakresu marketingu lub zarządzania zasobami ludzkimi, jeśli nie lubisz samodzielnie podejmować decyzji i najlepiej czujesz się w roli pracownika biurowego.
Gdy już dopasujesz zawód do swojego profilu osobowościowego, postaraj się zwiększyć kompetencje zawodowe. Możesz to zrobić za sprawą kursu, szkolenia, studiów podyplomowych lub poprzez zdobywanie doświadczenia w miejscu pracy. Oszacuj koszty związane z pozyskiwaniem nowych kompetencji i zastanów się nad tym, czy możesz skorzystać z oferty bezpłatnych szkoleń unijnych lub czy Twój pracodawca zgodzi się na opłacenie nauki i zwiększenie Twoich kwalifikacji.
Jeśli wiesz już, gdzie i jakim kosztem możesz zmienić swoje kompetencje, pozostaje jeszcze jedna kwestia – musisz zastanowić się czy wybrany przez Ciebie zawód będzie cieszył się popularnością w ciągu najbliższych kilku lat. W tym celu warto na bieżąco obserwować kierunek rozwoju polskiej gospodarki oraz rynku pracy. Jeżeli jednak nie masz na to czasu, zajrzyj do rankingów zawodów przyszłości, a zobaczysz w które umiejętności warto inwestować, by stać się rozchwytywanym przez pracodawców specjalistą.
Przekwalifikowywanie się jest zjawiskiem pozytywnym nie tylko dlatego, że pozwala zwiększyć szanse pracownika na zdobycie atrakcyjnej pracy, ale również ze względu na osobisty rozwój. Możliwość sprawdzenia się w kilku różnorodnych zawodach sprawia, że pracownikowi łatwiej jest wybrać stanowisko najlepiej dopasowane do jego oczekiwań i tym samym zwiększyć satysfakcję z wykonywanej pracy.