Sytuacja emerytów może się polepszyć.
Pomimo wielu obietnic ze strony rządu sytuacja polskich emerytów wciąż nie jest zadowalająca. Wielu starszych ludzi otrzymuje bardzo niskie emerytury, które nie wystarczają na opłacenie czynszu i kupno jedzenia, bądź leków, nie mówiąc już o jakichkolwiek atrakcjach, jak wyjście do kina, teatru lub restauracji. W przeciwieństwie do bogatych emerytów z Europy Zachodniej, dla których zakończenie pracy jest równoznaczne z realizowaniem pasji podróżniczych, polscy staruszkowie większość czasu spędzają w domu lub klubie seniora. Co bardziej ambitni, bądź zdesperowani starają się dorobić w ochronie lub biurze, nie wszyscy jednak decydują się podjąć takie ryzyko. Zdobycie dodatkowych środków utrzymania można bowiem przypłacić utratą emerytury lub zmniejszeniem jej wysokości. Przypomnijmy, że pełną emeryturę otrzymają tylko ci emeryci oraz renciści, którzy dorobią nie więcej, niż 70% przeciętnej pensji (czyli maksymalnie 2251 złotych). Osoby zarabiające więcej mogą spodziewać się obniżenia wartości emerytury, natomiast emeryci pobierający wynagrodzenie wyższe, niż 130 % przeciętnej pensji (tj. pow. 4180 zł.) utracą emeryturę lub rentę. Obydwie opcje skutecznie odstraszają sprawnych i wciąż aktywnych emerytów od podjęcia pracy, a tym samym polepszenia swoich warunków finansowych.
Ten niekorzystny stan rzeczy może jednak ulec zmianie, a to za sprawą niektórych założeń z projektu ustawy autorstwa Prawa i Sprawiedliwości. Partia ta sugeruje konieczność zniesienia zależności pomiędzy zarobkami pracującego emeryta, a wartością wypłacanej przez ZUS emerytury, bądź renty. Dzięki temu rozwiązaniu starsi ludzie nie musieliby już ryzykować utraty pewnego źródła dochodu w razie otrzymania wynagrodzenia, którego wartość przekroczy określony próg.
Emeryci nie tylko nie traciliby wypłacanych im świadczeń, ale również mogliby zwiększyć swoje dochody, dzięki składce rentowej, która byłaby przelewana na indywidualne konto emerytalne w ZUS-ie, a następnie wypłacana emerytowi. Druga propozycja Prawa i Sprawiedliwości jest już jednak o wiele trudniejsza do zrealizowania. Wprawdzie emerytom nigdy nie będzie przysługiwało prawo do odbierania renty, gdyż otrzymują ją osoby, które nie pracują z powodów zdrowotnych, lecz zarazem nie osiągnęły jeszcze wieku emerytalnego, nie oznacza to jednak, że składka rentowa nie jest emerytom do niczego potrzebna. Środki zgromadzone w ramach opłacania tejże składki są bowiem przeznaczane na zasiłek pogrzebowy i rentę rodzinną. Zwolnienie emerytów z opłacania składki rentowej może więc doprowadzić do braku funduszy na powyższe cele.
Pierwsza propozycja Prawa i Sprawiedliwości cieszy się zainteresowaniem innych partii, w tym SLD, druga idea nie wzbudza jednak entuzjazmu i raczej mało prawdopodobne, by została wprowadzona w życie. Za zniesieniem limitów zarobkowych dla osób otrzymujących emerytury i renty opowiada się większość ugrupowań, lecz prawdziwa debata na ten temat rozpocznie się dopiero w kwietniu, wtedy bowiem światło dzienne ujrzy projekt ustawy autorstwa PO.
Komentarze (0)
