W związku z tym, że sytuacja na polskim rynku pracy staje się coraz trudniejsza, pracodawcy oraz związki zawodowe nie ustają w poszukiwaniu recepty na zmniejszony popyt oraz rosnące bezrobocie. Kilka tygodni temu pracodawcy wyszli z inicjatywą utworzenia indywidualnych kont czasu pracy dla każdego pracownika oraz wydłużenia okresu rozliczeniowego czasu pracy do dwunastu miesięcy. Pomimo tego, że wciąż nie zapadła decyzja w sprawie wprowadzenia w życie tych innowacyjnych pomysłów, pracodawcy doszli już do porozumienia ze związkami zawodowymi w sprawie nowego projektu, którym jest instytucja „częściowego bezrobocia”.
     Idea „częściowego bezrobocia” od dawna funkcjonuje w niektórych krajach Europy Zachodniej, takich jak Francja, Rumunia, Niemcy czy Wielka Brytania, i skutecznie przyczynia się do zmniejszania stopy bezrobocia. Dlaczego propozycja pracodawców może być korzystna dla polskich pracowników oraz przedsiębiorców?
    Przede wszystkim dlatego, że pozwala zastopować falę zwolnień, która zagraża głównie pracownikom firm produkcyjnych. Projekt ten niesie za sobą liczne korzyści również dla pracodawców, którzy oszczędzą na kosztach związanych z wypłacaniem odpraw oraz organizowaniem rekrutacji po zażegnaniu kryzysu. Dzięki instytucji „częściowego bezrobocia” będą oni mogli obniżyć wymiar czasu pracy swoich zespołów. Zgodnie z tym projektem, pracodawcy nie musieliby zwalniać dużej części swoich pracowników – wystarczyłoby jedynie skrócić czas pracy całej załogi. W ten sposób pracownicy nie straciliby źródła utrzymania, a pracodawca nie ponosiłby dodatkowych kosztów zatrudnienia w czasie kryzysu, kiedy wiele firm musi obcinać wszelkie wydatki.
     Zmniejszenie wymiaru czasu pracy wiązałoby się z otrzymywaniem odpowiednio niższego wynagrodzenia. Mimo wszystko rozwiązanie to jest korzystne dla pracowników, gdyż mogliby oni liczyć na dodatkowe wsparcie finansowe z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.  Projekt zaproponowany przez pracodawców jest bardzo potrzebny z punktu widzenia polskiej gospodarki, ponieważ pozwala zmniejszyć koszty związane z wypłacaniem zasiłków osobom bezrobotnym. Sprzyja również aktywizacji pracowników, dla których bardziej opłacalne będzie utrzymanie dotychczasowej posady w mniejszym wymiarze czasowym, niż porzucenie pracy i utrzymywanie się z zasiłku.
     Instytucja „częściowego bezrobocia” jest zaplanowana jako rozwiązanie tymczasowe, którego zastosowanie byłoby możliwe jedynie wtedy, gdy dane przedsiębiorstwo znajdzie się w trudnej sytuacji finansowej. Z opcji „półbezrobocia” będą mogli skorzystać tylko ci pracodawcy, którzy z góry zadeklarują ile czasu potrzebują, by poradzić sobie z problemami finansowymi. „Częściowe bezrobocie” nie może jednak trwać dłużej, niż pół roku. Jest to bardzo krótki czas w porównaniu z terminami obowiązującymi w krajach Europy Zachodniej, gdyż na przykład w Luksemburgu okres ten wynosi aż 3 lata.
     Rozmowy pracodawców ze związkami zawodowymi na temat „częściowego bezrobocia” powoli dobiegają końca. O wejściu w życie powyższych ustaleń zadecyduje rząd, lecz pracodawcy już teraz zastrzegają, że zgodzą się na wprowadzenie „półbezrobocia” tylko wtedy, gdy powstaną indywidualne konta czasu pracy oraz roczne rozliczenia czasu pracy.

Napisz Komentarz

Musisz być zalogowany aby napisać komentarz.