W odpowiedzi na zarzuty Komisji Europejskiej Ministerstwo Infrastruktury przygotowało projekt nowelizacji ustawy o czasie pracy kierowców w zakresie wpływu pracy nocnej na czas pracy kierowców. Przyjęto również dwie poprawki dotyczące prowadzenia oraz przechowywania dokumentacji czasu pracy. Zmiany zostały już zatwierdzone przez Sejm i niebawem trafią do Senatu. Czy nowelizacja ustawy znacząco wpłynie na pracę kierowców? I czy opracowany przez Ministerstwo Infrastruktury projekt jest pozbawiony wad? Na te pytanie spróbujemy dzisiaj odpowiedzieć.
Podstawowym założeniem nowelizacji ustawy jest wprowadzenie limitu 10 godzin pracy na dobę dla kierowców, którzy pracują w nocy. Przypomnijmy, że według obowiązującego jeszcze prawa, czas pracy zostaje skrócony do 10 godzin dopiero wtedy, gdy kierowca przepracuje 4 godziny w porze nocnej. W Polsce pora nocna zaczyna się od godziny 21.00 i trwa do 7.00 rano, a za pracę w tym czasie pracownikowi przysługuje dodatek do wynagrodzenia. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, będzie to oznaczało, że jeśli kierowca przepracuje choćby kilka pierwszych minut pory nocnej, jego czas pracy zostanie automatycznie skrócony do 10 godzin na dobę. Wprowadzono też zmiany w zakresie ustalania długości nieprzerwanego odpoczynku, który nie będzie już musiał wynosić 35 godzin w tygodniowym czasie pracy.
Zmieni się także sposób ewidencjonowania czasu pracy kierowców oraz przechowywania dokumentacji. Wygląda na to, że wprowadzone przez Sejm poprawki znacznie ułatwią życie zarówno pracodawcom, jak i pracownikom. Ewidencja czasu pracy będzie mogła odbywać się na podstawie zapisów lub wydruków danych z karty kierowcy i tachografów. Informacje pochodzące z nowoczesnych urządzeń mają skutecznie zastąpić wymagany dotąd podpis kierowcy na liście obecności. Poprawki Komisji Infrastruktury wprowadzają także obowiązek przechowywania wyżej wymienionej dokumentacji przez okres trzech lat.
Restrykcyjne przepisy związane ze skróceniem czasu pracy kierowców mogą stanowić problem dla pracodawców zatrudniających osoby kierujące pojazdami w równoważnym czasie pracy. Wystarczy bowiem, że kierowca zakończy pracę o godzinie 21.10, by nie można było przyznać mu nadgodzin, ani zlecić wyjazdu trwającego 12 godzin.
Po pozytywnym rozpatrzeniu projektu nowelizacji ustawy przez Senat, nad przestrzeganiem prawa czuwać będą Powiatowi Inspektorzy Pracy, którzy od 1 kwietnia bieżącego roku zwiększyli zakres przeprowadzanych kontroli. W ramach wspierania działań Inspekcji Transportu Drogowego będą oni sprawdzać również długość czasu prowadzenia pojazdu, a także przerw i odpoczynków. Liczba przeprowadzanych kontroli wzrośnie ponownie w 2010 roku, kiedy to inspektorzy zaczną szczegółowo weryfikować prawidłowość przyznawania nadgodzin i dyżurów, rekompensowanie pracy w niedziele oraz korzystanie z przerw, wypoczynków tygodniowych i dziennych, a także ewentualne przekroczenia czasu pracy kierowców.
Pozytywnym aspektem zmiany prawa jest z pewnością wprowadzenie ułatwień w zakresie ewidencjonowania czasu pracy. Wątpliwości wzbudza jednak zapis o nieprzekraczalności limitu 10 godzin pracy na dobę. Może on bowiem prowadzić do absurdalnych sytuacji, których efektem będą nieplanowane przestoje w firmach transportowych oraz przymusowe przerwy dla osób kierujących pojazdami.