Wpisy z listopad, 2009

Pracownicy na usługach konkurencji.

     Zwykło się mówić, że pracownicy są sercem firmy – dzięki ich zaangażowaniu i wiedzy przedsiębiorstwo może się rozwijać i przynosić coraz większe dochody. Zaufanie, którym pracodawca obdarza zatrudnionych zazwyczaj procentuje i sprawia, że zespół jest zmotywowany do wzmożonej pracy. Wszystko się jednak zmienia, gdy pracownik zaczyna być nielojalny w stosunku do szefa i tym samym naraża firmę na straty. Czy wiesz jak się tego ustrzec?
     Jeśli obawiasz się tego, ze skrzętnie skrywana przed konkurencją tajemnica firmowa zostanie ujawniona przez któregoś z pracowników, możesz zaproponować swoim podwładnym podpisanie umowy o zakazie konkurencji. Dokument ten okaże się przydatny również wtedy, gdy zatrudniona przez Ciebie osoba nawiąże współpracę z Twoim konkurentem i zacznie wykorzystywać udostępnione przez Ciebie narzędzia dla dobra innej firmy. Jeśli zamierzasz zabezpieczyć swoje interesy poprzez podpisanie umowy o zakazie konkurencji, masz do wyboru dwa rozwiązania.
     Najbardziej powszechny typ umowy obejmuje okres zatrudnienia pracownika w Twojej firmie. Jeśli zdecydujesz się na przygotowanie tego dokumentu, pamiętaj, że zawarte w nim ustalenia muszą dotyczyć konkretnych, jednoznacznie sprecyzowanych działań pracownika. Poprawnie skonstruowana umowa może zobowiązać pracownika do tego, by w czasie zatrudnienia nie prowadził konkurencyjnej wobec Ciebie działalności, oraz nie świadczył pracy na rzecz innego podmiotu prowadzącego taką działalność.
     Niektórzy prawnicy uważają, że nie musisz podpisywać umowy o zakazie konkurencji - wystarczy, że umieścisz odpowiednią klauzulę w umowie o pracę. Jeżeli Twój pracownik złamie nałożony przez Ciebie zakaz, będziesz mógł ubiegać się o należne Ci odszkodowanie oraz zyskasz podstawę do wypowiedzenia stosunku pracy lub jego rozwiązania bez wypowiedzenia z winy pracownika.
     Jeśli zachowanie tajemnicy firmowej jest dla Ciebie szczególnie istotne, możesz dodatkowo zawrzeć z pracownikiem umowę o zakazie konkurencji po ustaniu stosunku pracy. W tego typu dokumencie pracodawcy często zobowiązują podwładnych do tego, by w ciągu kilku lat po zakończeniu współpracy nie byli zatrudnieni na podobnym stanowisku lub w firmach z tej samej branży. Z racji tego, że taki zapis może bardzo negatywnie wpłynąć na karierę zawodową pracownika, musisz liczyć się z koniecznością zrekompensowania powstałych w ten sposób utrudnień poprzez wypłacenie odszkodowania.
     Na podstawie powyższych przykładów widać wyraźnie, że polski pracodawca jest szczególnie chroniony przed nieuczciwymi pracownikami, którzy działają na rzecz konkurencji. Warto jednak zdać sobie sprawę z tego, że podpisanie wspomnianej już umowy powinno być krokiem przemyślanym, w przeciwnym razie może jedynie narazić pracodawcę na ponoszenie zbędnych kosztów.
     Jeśli nie wydaje Ci się, by zawarcie umowy o zakazie konkurencji było konieczne, nie oznacza to, że Twoi podwładni będą mogli bezkarnie współpracować z konkurencją i zdradzać tajemnice firmy. Zatrudnieni przez Ciebie ludzie są z mocy kodeksu pracy zobowiązani do lojalności i dbałości o dobro Twojego przedsiębiorstwa, dlatego też wszelkie działania na Twoją niekorzyść będą wiązały się z naruszeniem prawa.

Kiedy przysługuje Ci przerwa w pracy?

     Niezależnie od tego jak bardzo ciekawią Cię zajęcia, które wykonujesz w ramach obowiązków zawodowych, po jakimś czasie możesz poczuć się zmęczony. Twoje prawo do odpoczynku jest zagwarantowane ustawą, lecz czy wiesz, w których sytuacjach przerwa wlicza się do czasu pracy? Jeśli masz wątpliwości, czy należy Ci się wynagrodzenie za przerwę w pracy, przeczytaj uważnie poniżej zawarte informacje.

     Jeśli w ciągu jednego dnia pracujesz minimum 6 godzin, to oznacza, że przysługuje Ci co najmniej piętnastominutowa przerwa, którą możesz przeznaczyć na spożycie posiłku lub odpoczynek.

     Na dodatkowe przerwy możesz liczyć wtedy, gdy pracujesz w warunkach szczególnie uciążliwych lub szkodliwych dla zdrowia. To samo dotyczy osób wykonujących monotonne zajęcia. Szczegóły dotyczące tego rodzaju przerw powinny zostać uwzględnione w regulaminie pracy lub stosownym obwieszczeniu.

     Jeśli praca, którą wykonujesz wymaga spędzania dużej ilości czasu przed komputerem, należą Ci się dodatkowe przerwy. Powinny być one przyznawane pracownikowi po każdej godzinie pracy przy komputerze i muszą trwać minimum 5 minut. Przerwy te przysługują jednak wyłącznie osobom obsługującym monitory ekranowe przez połowę dobowego wymiaru czasu pracy, czyli co najmniej 4 godziny dziennie.

     Niepełnosprawni pracownicy mają prawo do dodatkowej, piętnastominutowej przerwy, która powinna zostać wykorzystana na odpoczynek lub gimnastykę usprawniającą. Przerwa ta może zostać wydłużona i wtedy również będzie się wliczać do czasu pracy.

     Na dodatkowe przywileje mogą liczyć także matki karmiące, które pracują przez co najmniej 4 godziny na dobę. Czas trwania tej przerwy jest uzależniony od wymiaru zatrudnienia oraz liczby karmionych dzieci.

     Mało kto zdaje sobie sprawę z tego, że w Polsce funkcjonują również przerwy, których nie wlicza się do czasu pracy. Przykładem może być choćby „przerwa lunchowa”, którą wykorzystuje się nie tylko na spożycie posiłku, lecz również w celu załatwienia spraw osobistych. Jeśli masz możliwość skorzystania z tego typu przerwy, musisz mieć świadomość, że nie otrzymasz za nią żadnego wynagrodzenia. Nie zawsze też pracownikowi przysługuje pauza lunchowa, ponieważ o jej istnieniu decyduje odpowiedni zapis w umowie o pracę, regulaminie lub układzie zbiorowym pracy. Jeśli jednak uda Ci się skorzystać z przerwy lunchowej, pamiętaj, że nie może ona przekroczyć 60 minut.

     Wynika z tego, że do najbardziej uprzywilejowanych pracowników należą osoby, których dobowy czas pracy wynosi 8 godzin. Mają oni zagwarantowaną jedną, minimum piętnastominutową przerwę w ciągu dnia, jeśli jednak pracują w uciążliwych warunkach, obsługują komputer lub są niepełnosprawni, ilość należnego im czasu wolnego odpowiednio się zwiększa. Inaczej sytuacja wygląda jedynie w przypadku pracujących zawodowo kobiet karmiących, które muszą pracować co najmniej 4 godziny dziennie, by móc ubiegać się o dodatkowe przerwy.

Praca po pięćdziesiątce przyniesie więcej profitów.

     Nie od dziś wiadomo, że polskie społeczeństwo starzeje się w zastraszającym tempie. Niski przyrost naturalny oraz wydłużenie się średniej długości życia sprawiają, że już niedługo będziemy musieli zastanowić się, skąd wziąć pieniądze na utrzymanie rosnącej rzeszy emerytów? Zgodnie z najczarniejszymi scenariuszami, za kilkadziesiąt lat stosunkowo niewielka ilość osób w wieku produkcyjnym będzie musiała pracować na utrzymanie emerytów, których liczba wciąż będzie się zwiększać. Czy rząd ma pomysł, co zrobić w tej sytuacji?
     Jednym z rozwiązań może być plan wdrożenia finansowanego przez państwo programu 50+. Jego ideą jest zapobieganie zbyt wczesnemu przechodzeniu na emeryturę oraz aktywizacja zawodowa osób po pięćdziesiątym roku życia. Projekt ten jest traktowany bardzo poważnie, dlatego też jego realizacja została przewidziana już na styczeń przyszłego roku. Wszystko wskazuje na to, że nie zabraknie pieniędzy na przeprowadzenie projektu 50+, jednak ostateczna decyzja zapadnia w ciągu najbliższych kilku tygodni, ponieważ wtedy program trafi pod obrady Rady Ministrów.
     Jakie praktyczne rozwiązania niesie za sobą realizacja programu 50+? Przede wszystkim osoby po 55 roku życia będą mogły liczyć na dofinansowywanie szkoleń zawodowych, które mają być dostosowane do wieku pracowników oraz sposobu i tempa nauki. Ponadto projekt rządu przewiduje również zmniejszenie kosztów pracy wspomnianej grupy osób.
     Aktywizacja zawodowa ma obejmować nie tylko pracowników, ale również bezrobotnych i osoby niepełnosprawne, dla których świadczenia rentowe nie będą ograniczane z powodu podjęcia pracy.
     Program 50+ skierowany jest w dużej mierze do kobiet po pięćdziesiątce, które rezygnują z kariery zawodowej na rzecz opieki nad wnukami. Politycy chcą, aby było dla nich możliwe połączenie pracy z życiem rodzinnym i w tym celu zamierzają ułatwić zakładanie przedszkoli i żłobków.
     To nie jedyne profity płynące z wdrożenia programu – dla osób, które długo pozostaną aktywne zawodowo przewidziano wyższe emerytury. Zgromadzony przez pracownika kapitał będzie rósł najbardziej intensywnie pod koniec kariery zawodowej – pomiędzy 60. a 70. rokiem życia wartość przyszłej emerytury może wzrosnąć nawet o 60%.
     Program, którego celem jest aktywizacja zawodowa osób po pięćdziesiątym roku życia jest niewątpliwie słuszną inicjatywą. Polska zajmuje bowiem przedostatnie miejsce w Europie pod względem zatrudnienia osób w wieku 55-64 lata. W dodatku wiek przechodzenia na emerytury jest w naszym kraju bardzo niski – w przypadku kobiet wynosi on 57 lat, a w przypadku mężczyzn nieco więcej, bo 62 lata. Dysproporcja ta wynika z tego, że kobiety po pięćdziesiątce rezygnują z kariery zawodowej szybciej od swoich kolegów, ponieważ przejmują na siebie więcej obowiązków rodzinnych związanych z opieką nad wnukami. Jeśli Program 50+ zostanie zaakceptowany przez Radę Ministrów może stać się szansą na zmianę tej sytuacji. Nie powinien być on jednak jedyną inicjatywą podejmowaną ze strony rządu, ponieważ poprzez wdrożenie jednego projektu nie uda się nam zażegnać kryzysu emerytalnego, wynikającego ze starzenia się społeczeństwa.

Biznes i Ekonomia Katalog