Jednym z najbardziej popularnych sposobów na zwiększenie wynagrodzenia jest podjęcie skutecznych negocjacji płacowych z szefem. Pracownicy, którzy w odpowiednim czasie upomną się o podwyżkę mogą wiele zyskać, lecz mimo to mają często obawy związane z rozpoczęciem rozmowy o finansach. Niektórzy boją się, że szef będzie wolał przyjąć na ich miejsce tańszego pracownika, innych natomiast krępuje proszenie kierownika o podwyżkę. Zdecydowana większość osób powątpiewa też w swoje zdolności negocjacyjne. Niesłusznie! Aby otrzymać satysfakcjonującą podwyżkę, nie trzeba być bowiem doświadczonym negocjatorem - wystarczy wybrać dobry moment i właściwie pokierować rozmową.
1. Czas na podwyżkę!
Aby osiągnąć zamierzony cel warto wybrać możliwie najlepszy czas na rozpoczęcie negocjacji płacowych. Pretekstem do podjęcia rozmowy o podwyżce może być na przykład zrealizowanie intratnego kontraktu, pozyskanie kluczowego klienta lub inny, niekwestionowany sukces zawodowy. Szansą dla pracowników, którzy nie mogą jednoznacznie powiązać swoich działań z pozytywnym efektem, są wyniki oceny okresowej. Mając w ręce dokument potwierdzający wysoką efektywność pracy łatwiej przekonać szefa, by zwiększył wartość wynagrodzenia. W niektórych firmach oceny okresowe są przeprowadzane tylko raz w roku, w innych jednak sprawdzanie wyników odbywa się częściej - w tym przypadku podwyżki są zwykle przyznawane tylko raz na kilka miesięcy. Świetnym pretekstem do rozmowy o zwiększeniu wynagrodzenia jest także nabycie nowych kwalifikacji - szczególnie, jeśli zostały one potwierdzone dyplomem prestiżowej uczelni lub mają strategiczne znaczenie dla dalszego rozwoju firmy.
Niewłaściwym momentem na podjęcie negocjacji płacowych jest uzyskanie informacji o kiepskiej kondycji finansowej firmy. Nie warto też rozpoczynać rozmowy o wyższym wynagrodzeniu tuż po doświadczeniu porażki zawodowej oraz w okresie wzmożonej pracy nad strategicznym projektem.
2. Dobry pracownik to prawdziwa inwestycja!
Podczas negocjacji płacowych nie warto skupiać się na sobie, lecz na tym, co firma może zyskać poprzez zwiększenie wynagrodzenia. A zysków może być wiele - od większego zaangażowania się pracownika w wykonywanie zadań służbowych, aż po wyłączność korzystania z owoców pracy danej osoby i, tym samym, wykluczenie jej usług dla konkurencji (dotyczy to głównie specjalistów w wąskiej dziedzinie). Podczas rozmowy o podwyżce zawsze trzeba pamiętać o podkreślaniu realnych korzyści, jakie osiągnie pracodawca. Negocjacje płacowe nie służą bowiem jedynie zwiększeniu statusu materialnego pracownika, lecz mają być rodzajem kompromisu, korzystnego dla obydwu stron. Oznacza to również, że po zakończeniu konwersacji satysfakcję powinien odczuwać zarówno szef, jak i jego podwładny. Nie warto więc upierać się wyłącznie przy jednej stawce. Być może odrobina elastyczności sprawi, że przy okazji kolejnych rozmów kierownik będzie bardziej skłonny do przyznania podwyżki?
Czy macie swoje sprawdzone sposoby na skuteczne negocjacje płacowe? Jeśli tak, to podzielcie się nimi w komentarzach!
Polscy pracownicy wciąż najchętniej godzą się na podpisywanie umowy o pracę. Świadomość oszczędzania na emeryturę, możliwość bezpłatnego korzystania z publicznej opieki zdrowotnej i perspektywa gwarantowanego urlopu sprawia, że stosunek pracy jawi się większości osób jako optymalna forma kontraktu.
Umowa o pracę generuje jednak bardzo wysokie koszty dla pracodawcy, a przy tym nie gwarantuje mu otrzymania pozytywnego rezultatu działania, lecz jedynie prawdopodobieństwo jego uzyskania przez pracownika. Coraz większa liczba osób szukających pracy zaczyna też zdawać sobie sprawę z tego, że istnieją bardziej dochodowe formy kontraktów. Niektóre umowy nie zobowiązują pracodawcy do opłacania składek oraz są korzystne ze względu na sposób naliczania podatku, przez co niejednokrotnie wpływają na podwyższenie kwoty netto oferowanego wynagrodzenia. Przykładem tego jest umowa o dzieło z przeniesieniem praw autorskich. Jeśli chcesz dowiedzieć się, co może stać się przedmiotem tej umowy oraz w jakich sytuacjach można ją podpisać, przeczytaj koniecznie dzisiejszy artykuł.
Umowa o dzieło z przeniesieniem praw autorskich dotyczy każdego dzieła opisanego w ustawie z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Sprawą kluczową jest więc ustalenie, czy dane dzieło jest rezultatem działalności twórczej i posiada indywidualny charakter. Powyższe warunki są spełnione w przypadku utworu literackiego, artykułu prasowego, wykładu, audycji radiowej, scenariusza filmowego, piosenki oraz zdjęć i filmów. Dziełem w rozumieniu wspomnianej ustawy będzie również utwór niewymagający zdolności artystycznych, tj. raport, ekspertyza, prezentacja dla klienta, prognoza ekonomiczna oraz strategia (np. biznesowa lub marketingowa). Nie może to być jednak zestawienie faktów lub statystyk, w którym brakuje jakiegokolwiek komentarza odautorskiego, gdyż tego typu dokumenty nie posiadają indywidualnego charakteru.
Korzyścią wynikającą z omawianej umowy jest, zarówno dla pracodawcy, jak i pracownika, uwzględnienie kosztów uzyskania przychodu w wysokości 50% wynagrodzenia. Niższe podatki przekładają się zazwyczaj na wyższe wynagrodzenie netto (a przynajmniej mogą stać się kartą przetargową w negocjacjach płacowych ze zleceniodawcą). Pracodawca podpisujący umowę o dzieło z osobą, której nie łączy z nim stosunek pracy, zaoszczędzi także na płaceniu składek zdrowotnych i na ubezpieczenie społeczne. Podpisanie umowy o dzieło z przeniesieniem praw autorskich jest więc szansą na znaczne zmniejszenie kosztów zatrudnienia ponoszonych przez pracodawcę. Pracownik zyskuje natomiast możliwość otrzymania wyższego wynagrodzenia netto niż to, które przysługiwałoby mu w przypadku zwykłej umowy o dzieło lub nawiązania stosunku pracy.
Umowa o dzieło z przeniesieniem praw autorskich jest najbardziej popularna w takich miejscach pracy, jak agencje reklamowe, media i biura tłumaczeń. Podpisują ją jednak także pracownicy z firm działających w innych branżach - specjaliści od tworzenia ekspertyz i strategii biznesowych, ekonomiści, marketingowcy oraz pracownicy przygotowujący prezentacje dla klientów.