Wpisane 15:52, 27 październik 2010

Pierwszą styczność z praktykami mamy przeważnie na studiach. Programy edukacyjne bowiem są tak skonstruowane, że dla ukończenia danego kierunku, oprócz pozytywnego zdania egzaminów, należy odbyć określoną liczbę godzin praktyk, mających być czymś w rodzaju przygotowania do zawodu. I choć może ten typ praktykowania źle się kojarzy, bo najczęściej zobligowani do ich odbycia podchodzą do kwestii na zasadzie „zaliczyć, bo trzeba”, to jednak z czasem okazuje się, że takie zdobywanie doświadczenia i obycia zawodowego jest dobrze przez pracodawców postrzegane.

Formalna strona praktyk

Praktyki są bezpłatne. Muszą być jednak sformalizowane. Jeżeli chodzi o te praktyki uczelniane, to na ogół w szkołach wyższych funkcjonuje instytucja koordynatora praktyk. U takiej osoby zgłasza się chęć odbycia praktycznego przygotowania do zawodu. U tegoż koordynatora składa się również umowę dotyczącą odbywania praktyk, a po ich zakończeniu – dziennik przebiegu wykonanej podczas praktycznej nauki zawodu pracy.

Jeśli chodzi o praktyki, których szukamy na „własną rękę”, to także należy pamiętać o spisaniu umowy z przedstawicielem danej instytucji. Ważne też, byśmy na koniec pracy otrzymali odpowiednie zaświadczenie o odbyciu praktyk albo referencje – te dokumenty będę bardzo przydatne przy późniejszych staraniach o pracę.

Gdzie szukać miejsc odbycia praktyk?

W przypadku praktyk uczelnianych często jest tak, że to właśnie szkoła wyższa organizuje swoim studentom miejsca pracy. Zdarza się jednak, że to sami zainteresowani muszą poszukać instytucji, która zgodzi się na przyjęcie studenta. W jaki sposób dotrzeć do takich miejsc? Najlepiej po prostu samemu wybrać się do danego przedsiębiorstwa czy urzędu albo jeszcze innej jednostki i zwyczajnie zapytać o możliwość odbycia praktyk zawodowych. Można też przejrzeć strony internetowe zawierające ogłoszenia z ofertami pracy. Często bowiem pracodawcy właśnie tam umieszczają informację o potrzebie zatrudnienia praktykanta. Skuteczna okazuje się także forma pytania znajomych o to, gdzie oni byli na praktykach przygotowujących do zawodu.

Jak wyglądają praktyki?

Na ogół padające na uczelnianych korytarzach hasło „praktyki” kojarzy się z parzeniem kawy, bieganiem do sklepu i kserowaniem setek średnio przydatnych kartek. Owszem, nie da się ukryć, że i takie „przygotowanie do zawodu” trafia się studentom. Warto jednak pamiętać, że zakres i typ zadań powierzonych praktykantowi zależy od miejsca, w którym te praktyki odbywa, stąd też jeden będzie rzeczywiście parzył kawę, a inny dostanie odpowiedzialne zadania, które faktycznie pozwolą mu sprawdzić się w potencjalnej pracy i ocenić, czy nadaje się do swojego przyszłego zawodu. Duży wpływ na przebieg praktyk będzie też miał opiekun przydzielony przez daną instytucję. To bowiem on określa, co praktykant ma robić i czym się zajmować.

Czy warto?

Praktyki przewidziane w programie studiów odbyć trzeba – to nie podlega dyskusji. Ale czy warto zrobić coś ponadto? Na pewno tak. Wystarczy pobieżnie przejrzeć ogłoszenia o pracę, by przekonać się, że pracodawcy najczęściej wymagają doświadczenia. Rzadko który student podejmuje pracę w czasie edukacji, stąd też i o to wymagane doświadczenie ciężko. Zaświadczenia z odbytych praktyk natomiast pokazują, że kandydatowi na dane stanowisko nie brakuje „zawodowego obycia”. Nie da się też ukryć, że im więcej mamy okazji do praktycznego wykonywania przyszłego zawodu, tym lepiej potrafimy wykorzystywać zdobytą wiedzę teoretyczną, dokładniej poznajemy też mechanizmy naszej przyszłej pracy. Uczymy się organizacji czasu, odpowiedzialności za powierzane nam zadania oraz ich skrupulatnej i dokładnej realizacji. Fakt, że nikt nie zapłaci nam za to, co podczas praktyk zrobimy, ale też nikt nie da nam „za darmo” zawodowego doświadczenia.

Napisz Komentarz

Musisz być zalogowany aby napisać komentarz.