Wpisane 17:37, 19 luty 2011

Wielu z nas uważa „artystyczny nieład” za swego rodzaju cechę charakterystyczną, twierdząc przy tym, że to właśnie w takim lekkim bałaganie najlepiej się wszystko odnajduje. Może to i racja, ale niekoniecznie postulowana również przez przełożonego, który widzi na naszym biurku ciągły nieporządek. Czasem zatem warto chyba zarzucić zasadę „artystycznego nieładu”.
Porządkująco
Biorąc pod uwagę postęp naszej cywilizacji, wszystko, co się da, „trzymamy” na twardym dysku komputera. Czasem warto jednak dopuścić tez do głosu rozsądek i przyjąć, że komputer, to rzecz, która, jak i każda inna, może się zepsuć, stąd lepiej nie przechowywać wszystkich ważnych dokumentów tylko w formie elektronicznej. Standardowe segregatory zatem wciąż cieszą się zainteresowaniem i stoją na biurowych regałach. Bez względu na to, czy przechowujemy dokumentację w komputerze czy w segregatorach, dobrze, gdy jest tam zachowany jakiś porządek i logiczny ład, chociażby układ alfabetyczny, tematyczny, terminowy.
Po co?
O ile nam nie przeszkadza „artystyczny nieład”, o tyle może on być niezbyt dobrze przyjmowany nie tylko przez przełożonego, ale też przez obsługiwanych przez nas petentów. Jeśli zatem nie chcemy wystawiać złej metryczki ani sobie, ani instytucji, która nas zatrudnia, warto ten nieład zwyczajnie ogarnąć.

Wpisane w praca | Więcej »
Napisz Komentarz

Musisz być zalogowany aby napisać komentarz.