Wpisane 04:14, 25 maj 2011 przez magda

Każda dziedzina, czy to naukowa, czy zawodowa, czy jeszcze inna, posiada określoną terminologię. Osoby z daną dziedziną związane nie mają problemu z odnalezieniem się w tej terminologii. Swobodnie „rzucają” określonymi pojęciami i każdy wie, o co drugiemu chodzi. Problem może pojawić się, gdy takim słownictwem będziemy posługiwać się również w stosunku do osoby, która kompletnie na danym zagadnieniu się nie zna.
Nie wszyscy muszą wiedzieć
Nie wszyscy muszą rozumieć, co znaczy dziennikarska „jedynka” czy nauczycielskie „okienko”. Nie każdy też rozumie znaczenie terminów informatycznych czy technicznych. Warto zatem pamiętać, że, owszem, nasza wiedza i umiejętności związane z posługiwaniem się określoną terminologią, są jak najbardziej cenne, ale ich dobre wykorzystywanie polega też na umiejętności dostosowania naszej wypowiedzi do wiedzy rozmówcy.
Żeby nie przestraszyć
Klient, który zostanie zarzucony w sklepie mało znaną mu terminologią, może przestraszyć się swojej niewiedzy w danej dziedzinie i zwyczajnie uciec. A przecież nie ma sensu w taki sposób tracić potencjalnych nabywców naszych produktów.

Wpisane 04:14, 25 maj 2011 przez magda

Minęły już czasy, kiedy edukacja kończyła się otrzymaniem świadectwa dojrzałości czy zdobyciem określonego tytułu. Rozwijające się ciągle technologie i idąca do przodu nauka nie pozwalają nam na takie podejście. Trzeba, używając banału, iść z postępem i ciągle doskonalić swoją wiedzę i umiejętności.
Każdy się uczy
To, że dziś jesteśmy ekspertami w określonej dziedzinie nie znaczy, że będziemy nimi również jutro. Będziemy, jeśli sprostamy stawianym przed nami wymaganiom. Jeżeli będziemy cały czas doskonalić swoją wiedzę, zdobywać nowe wiadomości, uczyć się czegoś nowego, nie stracimy swojej pozycji.
Wciąż do przodu
Trzeba dopasować się do szybkiego rozwoju wszystkich dziedzin życia i próbować im sprostać. Nie znaczy to, że „na czasie” musimy być we wszystkim. Ważne, byśmy orientowali się w zmianach dotyczących tej sfery, która związana jest bezpośrednio z naszym życiem zawodowym.

Wpisane 04:10, 25 maj 2011 przez magda

Zawodowe aspiracje ma każdy z nas. Stawiamy sobie cele, które chcemy osiągnąć, podnosimy coraz wyżej poprzeczkę. Dążymy do tego, by jak najlepiej zrealizować to, co zamierzamy, lecz, niestety, czasem pojawia się etap „zawodowego wypalenia” albo też zwyczajnie kończą nam się pomysły na to, w jaki sposób realizować kolejne swoje zamierzenia.
Z dystansu
Nie ma sensu robienie czegokolwiek na siłę. Zamiast męczyć się i za wszelką cenę próbować zrealizować kolejny element zawodowego planu, lepiej zdystansować się choć na krótko, trochę z boku spojrzeć na swoje dotychczasowe dokonania i osiągnięcia, zweryfikować metody i sposoby działania. Na tej właśnie podstawie można ustalić później, co robić dalej i jak postępować, by wszystkie zamierzenia doprowadzić do końca.
Nie koniec
To, że w określonym momencie nie mamy pomysłu na to, w jaki sposób dalej realizować swoje zawodowe aspiracje, nie znaczy, że nie nadajemy się już do danej pracy. Potrzeba po prostu chwili wytchnienia, a nowe pomysły na pewno się pojawią.

Wpisane 04:09, 25 maj 2011 przez magda

Zbliża się czas wakacji i urlopów. Niedługo zapewne zaczniemy planować terminy urlopów, miejsca odpoczynku, długość pobytu w nich. Najlepiej zacząć w miarę wcześnie, by uniknąć niepotrzebnej gorączki przedwyjazdowej, która samego odpoczynku raczej nie uatrakcyjni.
Spokojnie
Gdy mamy już wybrany i „zaklepany” termin urlopu, czas zastanowić się, jak go spędzimy. Dom, wyjazd, wakacje w kraju czy w innym państwie – możliwości jest teraz całkiem dużo. Czasami nawet wybór jest zbyt wielki, przez co trudno się na cokolwiek zdecydować. Dlatego też lepiej spokojnie najpierw ustalić, co nas interesuje, a później pod tym kątem przeglądać oferty wyjazdowe.
Żeby odpocząć
Celem urlopu jest przede wszystkim odpoczynek, stąd też warto pozwolić sobie chociaż na kilka dni regeneracji – niekoniecznie musi to być zagraniczny wyjazd czy długa eskapada. Czasem wystarczy po prostu kilka dni spokoju spędzonych nawet we własnym domu.

Wpisane 04:08, 25 maj 2011 przez magda

Specyfika niektórych zawodów polega na tym, by odkryć i upublicznić jakieś sensacyjne wydarzenie. Paradoksalnie, tego typu działanie nie jest już domeną wyłącznie dziennikarzy. W zasadzie wśród przedstawicieli każdego zawodu znajdzie się ktoś, kto będzie ukierunkowywał swoje działanie na odkrycie czegoś zaskakującego, sensacyjnego.
Pamiętając o innych
Nie da się w zupełności zniwelować czy wykluczyć pogoni za zawodową sensacją. Jedni uważają odkrycie takiej wiadomości za początek drogi do awansu, inni są przekonani, że, upubliczniając jakąś aferę, przysłużą się społeczeństwu czy firmie. Jeszcze inni po prostu traktują swoje działania jako zawodowy obowiązek. Problem polega na tym, że w tej pogoni za sensacją rzadko pamięta się o stronach zaangażowanych w dany spór czy konflikt.
Czy zawsze warto?
Czasem pokazanie innym jakichś zaniedbań, nadużyć czy innego typu „sensacji” przynosi skutki pozytywne. Innym razem – zupełnie odwrotnie. Zawsze jednak będzie tak, ze jakaś strona zostanie poszkodowana, a inna zyska.

Wpisane 01:34, 25 maj 2011 przez magda

Producenci dla wypromowania swojego produktu są w stanie zrobić wiele, żeby nie powiedzieć: wszystko. Pytanie tylko, czy każde promocyjne działanie rzeczywiście jest zasadne i opłacalne dla późniejszej sprzedaży danego produktu.
Kłamstwo nie popłaca
Kłamstwo nie popłaca w żadnym aspekcie. W kwestiach promocji również. Może i przyciągnie początkowo klientów, ale gdy tylko zorientują się, że zostali oszukani, nie tylko nie kupią więcej danego produktu, ale też stracą zaufanie do producenta, a zaufanie utracone w ten sposób trudno odbudować.
Tylko prawda
Brzmi banalnie, ale taka jest rzeczywistość. Każde przekolorowanie i tak wyjdzie na jaw, a końcu działania promocyjne mają prowadzić do zyskania klientów, a nie do ich utraty.

Wpisane 01:33, 25 maj 2011 przez magda

Jedni uważają, że własny biznes to błogosławieństwo, inni – że przekleństwo. Nie zmienia to faktu, że coraz więcej osób próbuje sił w tej dziedzinie. Coraz więcej ludzi też decyduje się na wejście na rynek z czymś innowacyjnym, nietuzinkowym.
Zaskakująco
Sklep internetowy z winylami albo gadżetami imprezowymi, dostawa świeżych warzyw do domu, wynajem samochodów weselnych, zdobienie tkanin – to tylko niektóre z bardziej lub mniej ciekawych pomysłów na własną firmę. Jedne są mniej szalone, inne bardziej, ale pojawiają się na pewno.
Z wiarą w siebie
Nigdzie nie jest powiedziane, że uda się tylko taki biznes, który jest sprawdzony, albo tylko taki, który stanowi jakąś nowość. Wszystko zależy od sposobu jego prowadzenia i pomysłu na realizację, więc nie ma co zastanawiać się, czy uda się, czy tez nie, tylko zabrać się za realizację planów i zamierzeń.

Wpisane 01:32, 25 maj 2011 przez magda

Szukając pracy, chwytamy się różnych możliwości. Ogłoszenia, gazety, Internet, znajomi. Coraz częściej zaczynamy też poszukiwać zatrudnienia przez publikację informacji o tym na portalu społecznościowym. Okazuje się, że jest to całkiem sensowny sposób poszukiwania pracy.
Korzystnie dla obydwóch stron
Obecnie nie tylko potencjalni pracownicy poszukują przez portale społecznościowe pracy, ale w ten sposób działają też pracodawcy. Na takich portalach można umieścić informacje dotyczące wykształcenia czy ukończonych szkół. Mając dostęp do takich danych, pracodawcy mogą wysłać oferty interesującym ich osobom za pośrednictwem poczty dostępnej na tego typu portalach. Może okazać się, że w ten właśnie sposób dostaniemy wymarzoną pracę.
Z postępem
Wszystko idzie z postępem, więc takie szukanie pracy przez portale społecznościowe nie jest przejawem lenistwa, ale znakiem czasu.

Wpisane 01:31, 25 maj 2011 przez magda

W naszej mentalności praktyki nadal kojarzą nam się z przymusowym parzeniem kawy potrzebnym po to, by uzyskać odpowiednią adnotację w indeksie. Teraz jednak zdecydowanie odchodzi się od takiego podejścia, co jest zdecydowanie korzystne dla studentów. Teraz oferty praktyk są naprawdę ciekawe, a niekiedy pojawia się też możliwość zdobywania umiejętności zawodowych w innym kraju.
Odważyć się
Przed wyjazdem na praktyki do obcego kraju niekiedy blokują takie aspekty jak znajomość języka, konieczność rozstania z bliskimi, strach przed tym, że nie damy rady. Ale przecież dlaczego nie próbować? Praktyki są po to, żebyśmy się czegoś nauczyli. Nikt zatem nie będzie wymagał od nas perfekcyjnych umiejętności. Poza tym, wpis z zagranicznych praktyk na pewno będzie korzystnie „prezentował się” w naszym CV.
Uda się
Spróbować warto, a uda się na pewno. Oferty praktyk zagranicznych są jeszcze rzadkie, zatem warto korzystać z takich możliwości, a to na pewno zaprocentuje.

Wpisane 01:30, 25 maj 2011 przez magda

Nikt z nas nie lubi popełniać błędów i gaf. Nie są one jednak nieuniknione i, paradoksalnie, zdarzają się każdemu. Wiążą się z ogromnym dyskomfortem i brakiem pomysłu na to, jak się później zachować, a przecież, skoro trafiają się wszystkim, nie powinno się ich traktować jakoś nadzwyczajnie.
Najlepszym się zdarza
Danie wyrzucone na spodnie klienta restauracji, kawa wylana na ważnego kontrahenta podczas służbowego spotkania, źle wydana reszta w sklepie, odrzucona z irytacją słuchawka telefonu w momencie, gdy dzwonił szef, spóźnienie na służbowy obiad – to tylko niektóre z trafiających się nagminnie „porażek” i gaf.
Wyjść z twarzą
Najistotniejsze jest to, by z wszystkich tego typu wpadek wyjść z przysłowiową twarzą. Skoro takie rzeczy po prostu się zdarzają, najlepszym wyjściem są przeprosiny. Nie ma sensu rozpamiętywać danej sytuacji i przeżywać to, że współpracownicy będą się z nas naśmiewali. Niekoniecznie tak będzie.