Wpisane 05:58, 26 lipiec 2011 przez magda

Nie da się ukryć, że dobra atmosfera w pracy jest niezwykle ważna. W końcu przyjazne nastawienie do siebie pracowników ułatwia im wzajemne kontakty i komunikację. O wiele lepiej przecież pracować z ludźmi, z którymi można chociaż przez chwilę porozmawiać, niż z takimi, gdzie osiem wymaganych godzin pracy spędza się w zupełnej ciszy.
Kilka słów
Wymiana nawet kilku zdań nie powinna stanowić dla nikogo szczególnie dużego problemu. Chyba to o wiele lepsze niż kompletne milczenie i ignorowanie się. Przecież uprzejmość nic nie kosztuje, a patrzenie na siebie wilkiem pracy nie ułatwia.
Chłodne relacje
Nikt nie nakazuje nam zawierania ze współpracownikami przyjaźni na śmierć i życie. Im bardziej jednak będziemy do siebie negatywnie nastawieni, tym gorzej odbije się to na naszej współpracy.

Wpisane 05:54, 26 lipiec 2011 przez magda

Każdy z nas chciałby zarabiać jak najwięcej i właściwie nic w tym dziwnego. Pracujemy, zatem chcemy za wykonana pracę odpowiednie wynagrodzenie. Problem pojawia się najczęściej wtedy, gdy płaca, jakiej żądamy, jest zupełnie nieadekwatna do tego zadań, które wykonujemy i sposobu, w jaki je realizujemy.
Za wysokie wymagania
Zdarza się tak, że pracownik prezentuje postawę niezwykle roszczeniową. Jemu się należy i koniec. Nie zwraca przy tym uwagi na to, czy rzeczywiście zasługuję na taką wysokość pensji, jakiej się domaga. Przepisy dotyczące prawa pracy wyraźnie statuują, iż płaca powinna być adekwatna do kwalifikacji, umiejętności, doświadczenia, wykonywanych zadań. Trudno zatem żądać niezwykle wysokich i wygórowanych kwot w sytuacji, gdy tak naprawdę zbyt wiele nam się nie należy.
Podejście do pracy
Oprócz wykształcenia, kwalifikacji i kompetencji istotne jest też samo podejście do pracy. Bo w zasadzie dlaczego ktoś, kto pracuje tylko po to, by pracować i nie wykazuje żadnego zaangażowania w to, co robi, ma dostawać wynagrodzenie takiej samej wysokości albo nawet wyższe od osoby w pracę zaangażowanej?

Wpisane 05:53, 26 lipiec 2011 przez magda

Pracy szukamy różnymi sposobami. Im bardziej jej potrzebujemy, tym nasze poszukiwania są intensywniejsze i zmierzają do coraz dziwniejszych miejsc. Obecnie jednak raczej nie stoimy w kolejce przed „pośredniakiem”, tylko siadamy przed komputerem i szukamy pracy w „sieci”.
Nie zawsze bezpiecznie
Powszechnie wiadomo, że Internet nie jest miejscem bezpiecznym. Skoro możemy mieć problem ze zrealizowaniem zakupów drogą internetową, to równie łatwo możemy zostać oszukani przez potencjalnego pracodawcę. Na większości serwisów ogłoszenia nie są w szczególny sposób weryfikowane, stąd łatwo wrzucić informację o pracy, której nie ma. Uważać też trzeba na oferty zatrudnienia za granicą.
Sprawdzać
Najlepiej każdą ofertę pracy sprawdzać i weryfikować, chociażby telefonując do jej autora. Jeśli natomiast nie możemy go zidentyfikować, najlepiej w ogóle zrezygnować z ubiegania się o taką „posadę”.

Wpisane 05:52, 26 lipiec 2011 przez magda

Ostatnio sporo uwagi zwraca się na błędy i niedopuszczalne gafy w CV. Okazuje się jednak, że błędy i to całkiem spore, znaleźć można też w listach motywacyjnych.
Tego unikać
Podstawowy błąd związany z listem motywacyjnym to… niedostarczenie go. Zdarza się wielu takich kandydatów, którzy, mimo że widzą wśród wymaganych dokumentów rekrutacyjnych list motywacyjny, nie dołączają go. Dlaczego? Trudno stwierdzić. Jedynie później są zdziwieni, że potencjalny pracodawca nie oddzwonił. A po co miał oddzwaniać, skoro już na wstępie mógł się przekonać, że potencjalny podwładny nie potrafi wykonać prostego polecenia?
To samo
Kolejny powszechny błąd, to powielanie w liście motywacyjnym informacji zawartych w CV. Rekruter już je zna. Jeżeli zajrzał do listu motywacyjnego, to zrobił to dlatego, że zainteresowała go treść CV. List motywacyjny nie ma być zatem kopią życiorysu, a, jak sama nazwa wskazuje, umotywowaniem tego, dlaczego ktoś ma nas zatrudnić do pracy.

Wpisane 05:51, 26 lipiec 2011 przez magda

To, że w naszych czasach nadal ciężko o pracę, jest wiadome. Szukamy jej na różne sposoby, poszukujemy w wielu miejscach, aż w końcu postanawiamy znaleźć ją po tak zwanej znajomości. Tu znajomy ma przedsiębiorstwo, tam może pomóc koleżanka i w końcu zdobywamy upragnione zatrudnienie. Tylko czy zawsze jest to dobre?
Koligacje
Czasem takie znajomości i koligacje mogą sporo utrudnić. Bo będziemy czuli potrzebę odwdzięczenia się, bo zbyt ambicjonalnie podejdziemy do zadań, bo będziemy chcieli zawsze uchodzić za najlepszych i w ten sposób kompletnie wypalimy się zawodowo, bo załatwiający będzie „wymagał” zadośćuczynienia. Problemy mogą pojawić się też po drugiej stronie, a mianowicie po stronie „załatwiającego”. Bo może okazać się, że pracownik się nie sprawdzi, że będzie ignorował pracę, wykonywał ją byle jak.
Czasem się opłaca
Nie zawsze jednak pojawia się tylko czarny scenariusz. Może przecież być tak, że pośrednictwo w załatwianiu pracy rzeczywiście na pośrednictwie się zakończy i każda ze stron będzie z tego zadowolona.

Wpisane 05:50, 26 lipiec 2011 przez magda

Pracodawca odpowiedział na naszą aplikację. Zostaliśmy zaproszeni na rozmowę kwalifikacyjną. Wystarczy tylko pokonać pozostałych kandydatów i praca jest nasza. Może i tak, tylko problem w tym, że czasem bardziej stresuje nie konkurencja, a perspektywa samego spotkania z rekruterem.
O co zapyta?
Boimy się, że nie będziemy potrafili satysfakcjonująco odpowiedzieć na jego pytania, że nerwy pozbawią nas zdolności racjonalnego myślenia, że, mówiąc kolokwialnie, nagadamy głupot i przez to stracimy szansę na zatrudnienie. Rzeczywiście, może tak być, jeśli zwyczajnie nie przestaniemy się stresować i niepotrzebnie przejmować.
Być sobą
Podczas rozmowy kwalifikacyjnej najważniejsze jest bycie sobą. Musimy chociaż postarać się zapomnieć o stresie, bo inaczej zbyt dużo nie osiągniemy.