Praca dla każdego z nas jest ważna. Wielu nie wyobraża sobie nagłego bezrobocia. Wśród pracowników są jednak tacy, którzy podchodzą zdrowo do swoich praw i obowiązków, i tacy, którzy nawet z wysoką gorączką i w zaangażowanym stadium przeziębienia stawią się na stanowisku kierowani obawą o utratę pracy.
Odpowiedzialnie?
Bieganie do pracy z jakimkolwiek stanem chorobowym do odpowiedzialnych zachowań raczej nie należy. Tłumaczymy się tym, że, owszem, mamy prawo do zwolnienia lekarskiego, ale przecież będzie ono źle widziane, a poza tym, ktoś może przejąć nasze obowiązki, a my spadniemy na niższe stanowisko. Racjonalnie rzecz biorąc jednak standardowe przeziębienie czy nawet angina nie wymagają tak długiego leczenia, by od razu powodować zatrudnienie na naszym miejscu kogoś nowego. Wypadałoby też zauważyć, że dobrze, nam zależy na pracy, dlatego idziemy tam chorzy. Ale co, jeśli zarazimy innych?
Trochę rozsądku
Zdroworozsądkowe podejście do pewnych rzeczy nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Może zatem warto się do niego odwołać? Czasem przecież trzeba pomyśleć też o sobie i o tym, co dla nas i naszego zdrowia jest najlepsze.
Musisz być zalogowany aby napisać komentarz.