Wynagrodzenie to jeden z ważniejszych aspektów branych pod uwagę przy decyzji o wyborze miejsca pracy. Również w trakcie zatrudnienia to, jaką sumę otrzymujemy za wykonywane zadania, jest niezwykle istotne. Niekiedy pracodawca, zatrudniając nas, sam podaje propozycję wynagrodzenia. Innym razem jesteśmy stawiani w sytuacji, w której stawkę pensji możemy negocjować. Jak wynegocjować ją właściwie?
Zasady podstawowe
Nasze wymagania dotyczące stawki wynagrodzenia muszą być przede wszystkim racjonalne. Powinniśmy wziąć pod uwagę nasze kompetencje, doświadczenie, umiejętności. Należy też uwzględnić stanowisko, jakie mamy zajmować oraz zadania, które będą z tego wynikały.
Jak negocjować?
Przede wszystkim należy trzymać się racjonalnej linii argumentacji. Warto też zwrócić uwagę na to, by nasza postawa nie była zbyt roszczeniowa. Zdecydowanie więcej osiągnąć można spokojną argumentacją niż przesadzonymi wymaganiami.
Każda plotka ma to do siebie, że szybko się rozprzestrzenia i to w coraz bardziej rozbudowanej formie. Wystarczy tylko, że trafi na podatny grunt i już zaczyna żyć własnym życiem. W środowisku pracowniczym natomiast rozprzestrzenianie plotek jest o tyle łatwiejsze, że często panują tam jakieś wewnętrzne spory czy niesnaski, które same z siebie podkręcają siłę plotki.
Reagować?
Z jednej strony racjonalne wydaje się puszczanie plotek mimo uszu i nie przejmowanie się nimi. Z drugiej jednak plotka pozostawiona samopas może wyrządzić wiele szkód, stąd pojawia się chęć jak najszybszego zduszenia jej i wyjaśnienia. Im natomiast gorsza atmosfera w pracy i im większa rywalizacja, tym intensywniej ludzie zajmują się rozprzestrzenianiem nieprawdziwych informacji.
Zapobiegać?
Najgorsze jest chyba to, że plotek nie da się całkowicie zniwelować. Zawsze pojawi się ktoś, kto coś powie, inny doda od siebie i przekaże dalej. O ile te niekoniecznie pełne informacje nie robią nikomu krzywdy, nie ma sensu prostowanie ich, bo to raczej walka z wiatrakami.
Nie wszyscy mogą powiedzieć, że do pracy idą z radością, bo to, co robią, pozytywnie ich nastraja. Coraz częściej jednak da się słyszeć, że przybycie do pracy z pozytywnym nastawieniem znacznie lepiej wpływa na naszą wydajność i efektywność.
Trochę życzliwości
Wiadomo, w pracy jak i poza nią: nie każdy musi nas lubić. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy z góry patrzeć na współpracowników i separować się od nich. Czasem zwykły uśmiech i życzliwe „dzień dobry” czy „cześć” mogą zdziałać o wiele więcej niż ciągłe pozostawanie w atmosferze sporów i spięć.
Próbować
Uśmiech zjednuje ludzi. Pozytywne nastawienie na pewno ułatwi nam kontakty nie tylko ze współpracownikami, ale też z szefostwem czy klientami. Może zatem warto chociaż spróbować?
Czasem praca, a raczej osiągane przez jej wykonywanie zarobki, nie satysfakcjonują nas. W takiej sytuacji staramy się niekiedy dorobić, by poprawić domowy budżet. Sposoby na takie „dofinansowanie” są różne.
Po sąsiedzku
Możliwości dorabiania zależą w dużej mierze od naszych umiejętności. Nauczyciele często udzielają korepetycji, osoby uzdolnione plastycznie zajmują się rysunkami, dekoracjami, tworzeniem biżuterii. Do powszechnych zajęć dorywczych należy też wykonywanie drobnych prac domowych czy pilnowanie dzieci.
Opłacalne?
Czy taka „praca po pracy” jest opłacalna? Pewnie tak, bo inaczej nie byłoby sensu podejmowania jej. Czasem jednak decydowanie się na nią to zwykła konieczność, a nie chęć zdobycia funduszy na dodatkowe wydatki.
Własne mieszkanie marzy się większości z nas. Kiedy w końcu uda nam się je kupić czy wynająć, pozostaje kwestia urządzenia wnętrza tak, by było jak najbardziej funkcjonalne i wygodne. Czasem decydujemy się sami na wejście w rolę projektanta wnętrz, innym razem wynajmujemy profesjonalistę. Ten natomiast niekiedy musi się nieźle natrudzić, by sprostać wymaganiom klientów.
Kwestia gustu
Projektując wystrój wnętrza, trzeba wziąć pod uwagę jego przeznaczenie, powierzchnię, układ drzwi i okien. Niekiedy konieczne okazuje się też ustalanie wszystkich szczegółów z osobą powierzającą nam zadanie wykonania odpowiedniej aranżacji domu czy mieszkania. Są bowiem tacy, dla których liczy się tylko efekt pracy profesjonalisty, a są także i tacy, którzy domagają się stałych konsultacji możliwości koordynacji pracy.
Jak najlepiej
Projektant wnętrz to osoba, która musi wykazywać się nie tylko dobrym smakiem i gustem, ale też umiejętnością słuchania innych. Powinna też umieć doradzić osobie zlecającej wystrój wnętrza, a niekiedy nawet próbować przekonywać do słusznych racji czy odwodzić od nietrafionych pomysłów.
Jednym z gorszych aspektów pracy jest chyba konieczność wczesnego wstawania. Oczywiście, wszystko zależy od tego, jaki zawód i na jakich zasadach wykonujemy. Najlepiej jednak byłoby, gdyby miejsce pracy znajdowało się na tyle blisko miejsca zamieszkania, żeby nie powstawała konieczność długich dojazdów.
Korki i inne komunikacyjne przygody
Konieczność dojazdów do pracy powoduje, że na ogół przemieszczamy się samochodem, pociągiem, komunikacją miejską czy też autobusami. To z kolei wiąże się niekiedy ze staniem w korkach, spóźnieniami, wcześniejszymi wyjazdami do pracy, a te fakty nie zawsze pracowników cieszą. Mieszkanie bliżej miejsca pracy natomiast wyłącza te wszystkie problemy.
Im bliżej?
Niektórzy jednak uważają, że im bliżej pracy mieszkamy, tym częściej spóźniamy się do niej, kierując się zasadą „jeszcze chwilka, na pewno zdążę”. Widać zatem, że nie ma tutaj optymalnego rozwiązania. Najczęściej zatem zatrudniamy się tam, gdzie pracę znajdziemy, a odległość od niej do miejsca zamieszkania odgrywa jednak znaczenie drugorzędne.
Jeszcze do niedawna samo ukończenie studiów wyższych było swoistą przepustką do kariery. Teraz, wraz z rozwojem wielu dziedzin życia, dyplom wyższej uczelni potwierdzający wykształcenie wyższe nie jest już tak wysoko ceniony.
Nie zawsze równo
Często słyszy się, że absolwenci szkół wyższych mają problem z pracą, a jeśli już ją znajdą, to albo nie jest to zawód zgodny z wykształceniem albo też płaca jest zbyt niska. Osoba z wykształceniem zawodowym natomiast bez problemu znajduje zatrudnienie i jeszcze zarabia o wiele więcej niż ktoś, kto w rubryce „wykształcenie” zaznacza opcję „wyższe”.
Studiować?
W takiej sytuacji pojawia się zatem, całkiem zasadne zresztą, pytanie, czy opłaca się studiować. Odpowiedź nie jest jednoznaczna: zależy raczej od sytuacji osoby zapytanej. Owszem, studia są inwestycją w siebie, we własny rozwój, dają większe kwalifikacje i zapewne ci, którym udało się zdobyć wymarzoną pracę, opowiedzą się za tym, że dyplom wyższej uczelni jest ważny. Inaczej ustosunkują się do tej kwestii ci, którym po studiach rynku pracy nie udało się podbić, a jeszcze inaczej tacy, którzy co prawda mają tylko wykształcenie zawodowe, ale i tak zarabiają więcej niż przeciętny pracownik z tytułem magistra.
Studentowi o dobrą pracę ciężko. Pracodawcy rzadko decydują się na zatrudnienie osób uczących się w trybie dziennym, bo zajęcia, bo nieobecności, bo sesja. Niektórzy jednak przyjmują studiujących na umowę zlecenie alb też na pół etatu. Innym, którym nie udał się znaleźć wymarzonej pracy, pozostaje zatrudnienie a agencjach pracy tymczasowej albo przy rozdawaniu ulotek.
Nie da się
Obecnie realia są takie, że mało kto może pozwolić sobie na studiowanie, bez żadnego dorabiania w tygodniu czy podczas weekendów. Mniej osób może też liczyć na stypendia. Pracę znaleźć ciężko, więc niektórzy studenci są rzeczywiście w trudnych sytuacjach finansowych, a liczyć mogą tylko na pomoc rodziny.
Samodzielnie?
Jakąś alternatywą jest na pewno udzielanie korepetycji, pomoc przy sprzątaniu czy opieka nad dziećmi. Skoro bez pracy się nie da, a o porządne zatrudnienie trudno, trzeba sobie poradzić. Zgodnie z obiegową opinią natomiast student to człowiek zaradny, stąd jakiś sposób na pracę na pewno znajdzie.
To, że firma funkcjonuje i działa, nie znaczy wcale, że zrobione zostało wszystko, aby spowodować jej funkcjonowanie jak najlepsze. Niezwykle istotna jest reklama, a że teraz bardzo powszechnym narzędziem pracy i komunikacji stał się Internet, to właśnie reklama internetowa dociera do największego grona potencjalnych odbiorców.
W jaki sposób?
Sposobów na dobrą reklamę w Internecie jest sporo – ważne, by wybrać takie, które trafią do klienta i spowodują u niego zainteresowanie, a nie zniechęcenie. Można zamieszczać ogłoszenia na różnego typu stronach, można korzystać z portali społecznościowych. Powszechne jest też wysyłanie maili czy tworzenie list mailingowych. Wciąż korzysta się też z umieszczania różnego typu bannerów czy podawania linków do stron firmy.
Nie przesadzać
Jeśli reklama jest konkretna i wyważona – trafi do klienta. Jeżeli jednak przesadzimy z natłokiem informacji albo też będziemy w reklamowaniu zbyt natarczywi, nie ma co liczyć na to, że ktoś się naszymi działaniami naprawdę zainteresuje.
W pracy zależy nam nie tylko na tym, by dobrze i efektywnie wykonywać swoje zadania, ale też na tym, żeby pracodawca nas doceniał. Chcemy zdobyć zaufanie przełożonego, by był przekonany o naszej rzetelności i lojalności. Ważne jednak, by to zaufanie zdobywać odpowiednimi środkami.
Nie mimo wszystko
Przysłowiowym podkładaniem nóg innym pracownikom, kreowaniem się na bezbłędnych i wszystkowiedzących oraz ciągłym informowaniem o tym, co robią inni raczej zaufania pracodawcy nie zdobędziemy – wprost przeciwnie: wyjdziemy na egoistów, dla których liczy się tylko własna pozycja zawodowa. W konsekwencji możemy nawet pracę stracić, bo przecież po co komuś pracownik, który działa na swoja korzyść kosztem innych?
Uczciwie
Mimo obiegowym opiniom i stereotypom, dobra pozycję w firmie i zaufanie przełożonego można zyskać tylko dzięki solidnej, rzetelnej pracy. Wiadomo, ze każdemu zdarzają się wpadki i błędy, ale trzeba umieć przyznać się do nich i nadal pracować z pełnym zaangażowaniem.