Wpisane 16:50, 30 listopad 2011 przez magda

Święta coraz bliżej, a wraz z nimi – więcej wydatków. Produkty żywnościowe, prezenty, choinka – to tylko niektóre rzeczy, w które zaopatrujemy się przed Świętami. Do tego dochodzą jeszcze standardowe wydatki konieczne do realizacji w każdym miesiącu i deficyt budżetowy gotowy. Nic zatem dziwnego, że z ulgą przyjmujemy wiadomość o tym, iż przed Bożym Narodzeniem czeka nas w pracy jakiś bonus pieniężny.
Gotówka, talon?
Swego czasu popularne były tak zwane talony. Pracownik dostawał karteczkę, na podstawie której mógł we wskazanym sklepie nabyć dowolny lub określony towar. Teraz pracownicy dostają dodatkowa gotówkę, co jest o tyle łatwe w rozdysponowaniu, że nie trzeba ograniczać się do konkretnie wskazanych sklepów czy sieci sklepowych. Wciąż popularne są także paczki dla dzieci.
Na plus
Taki dodatkowy „przypływ finansowy” przed Świętami zawsze traktowany jest pozytywnie. Pozostaje zatem dobrze go wykorzystać.

Wpisane 16:47, 30 listopad 2011 przez magda

Największy problem ludzi bezrobotnych to nie tylko brak pracy, ale też brak pieniędzy. Może nawet przede wszystkim istotna jest ta druga kwestia. Owszem, można liczyć na zasiłek dla bezrobotnych, ale jest on przyznawany najdłużej na rok, a poza tym wysokość tych świadczeń rzadko pozwala na zaspokojenie podstawowych potrzeb.
Jak najszybciej
Nic zatem dziwnego, że bezrobotnym zależy na znalezieniu jakiejkolwiek pracy. Niestety, nasze realia nie pozwalają na to, by móc spokojnie funkcjonować, opierając swój dochód jedynie na zasiłku dla bezrobotnych. Z jednej strony to dobrze, bo taka sytuacja uniemożliwia generowanie grup osób, które celowo chcą pozostawać bez pracy. Z drugiej jednak strony: wielu ludzi pozostaje bez pracy nie z własnej woli, ale w wyniku koniunktury.
Do skutku
Pracy i tak szukamy do skutku. Najważniejsze jednak, by przez okres bezrobocia udało nam się przetrwać na oferowanym odgórnie zasiłku.