Wpisy z kategorii 'Bez kategorii'

Wszystko, co chcesz wiedzieć o portfolio - ciąg dalszy.

     W poprzednim artykule omówiliśmy pokrótce główne działy, które powinny znaleźć się w każdym portfolio. Dzisiaj skupimy się na informacjach dodatkowych, które warto umieścić w autoprezentacjach.
     Na początku zaznaczmy tylko, że poniższe rady nie dotyczą osób, które wiążą swoje życie zawodowe z ekonomią lub innymi dziedzinami ścisłymi. Jeśli należysz do wspomnianej grupy pracowników, pomiń poniższe uwagi i zastosuj się jedynie do zaleceń z wczorajszego artykułu. Twoje portfolio musi być bowiem przede wszystkim czytelne i konkretne, nie powinno więc składać się z niepotrzebnych działów, ani zawierać informacji nieprzydatnych dla pracodawcy.
     Jeżeli aplikujesz na stanowisko związane ze sztuką, reklamą lub marketingiem, to zastanów się, co jeszcze warto dodać do Twojego portfolio. Dobrym pomysłem może być stworzenie działu z referencjami od pracodawców lub zleceniodawców. W swojej autoprezentacji możesz także zamieścić opinie od kilku kolegów z pracy. Poproś o krótki komentarz na temat Twojego stylu pracy lub relacji ze współpracownikami wszystkie osoby, które uchodzą za fachowców w danej dziedzinie. Jeśli w Twoim gronie nie ma żadnego wybitnego specjalisty, zastanów się, czy w tym przypadku cytowanie słów współpracowników aby na pewno ma sens.
      Jeśli jesteś artystą, który posiada elektroniczne portfolio, to przemyśl kwestię wystawienia owoców swojej twórczości na sprzedać za pośrednictwem strony internetowej. Takie rozwiązanie sprawi, że Twoje portfolio zainteresuje nie tylko potencjalnych pracodawców lub zleceniodawców, ale również klientów, którzy kupią Twoje dzieła.
     Artyści mogą także zamieścić w swoim portfolio linki do artykułów prasowych na temat wystaw swoich prac. W ten sposób poświadczą swoją ugruntowaną pozycję w świecie sztuki oraz sprawią, że portfolio będzie bardziej zobiektywizowane.
     Czy stworzyłeś już swoje portfolio? A może masz problemy z napisaniem profesjonalnej autoprezentacji? Na odpowiedzi czekamy w komentarzach.

Czy na słabym złotym można zarobić?

     W ostatnim czasie czynniki gospodarcze bardziej niż zwykle wpływały na kondycję polskiego rynku pracy. W zeszłym roku odnotowaliśmy wzrost gospodarczy, którego efektem było tworzenie nowych miejsc pracy, możliwość negocjacji wynagrodzeń oraz znaczny wzrost wartości pensji. Rynek pracownika zakończył się jednak wraz z pojawieniem się krachu finansowego, który wpłynął na odwrócenie tendencji korzystnych dla pracowników. Początkowo wiele firm zrezygnowało z tworzenia nowych działów i zatrudniania dodatkowej rzeszy specjalistów oraz pracowników szeregowych, a z czasem sytuacja niektórych przedsiębiorstw znacznie się pogorszyła, czego efektem jest redukcja miejsc pracy, a niekiedy wręcz upadek firm. Wysoka stopa bezrobocia, która w lutym wynosiła już 11.5% to rezultat nierozwiązanych dotąd problemów finansowych, z którymi borykają się polskie i zagraniczne przedsiębiorstwa.
     Pomimo tego, że nasza sytuacja gospodarcza wciąż pozostawia wiele do życzenia, niektóre przedsiębiorstwa zaledwie w znikomym stopniu odczuwają skutki kryzysu. Należą do nich firmy związane z sektorem hotelarstwa oraz gastronomii (szczególnie sieci fast foodów). Słaby złoty sprawia, że spędzanie urlopu w Polsce staje się bardziej opłacalne, niż wakacje w krajach należących do strefy euro oraz państwach, w których wysokie ceny skutecznie zniechęcają do spędzania wolnego czasu. Efektem tego jest zwiększenie liczby turystów ze Słowacji, Litwy i Niemiec, a także z bardziej oddalonych od Polski krajów. Przypuszczalnie wakacje w Polsce spędzi także duża liczba rodaków mieszkających i pracujących w Wielkiej Brytanii. Najwięcej zysków osiągną z pewnością właściciele pensjonatów oraz hoteli położonych w górskich miejscowościach oraz na Mazurach. Dobrą passą cieszyć się będą również osoby zatrudnione w obiektach gastronomicznych, a szczególnie w stosunkowo tanich fast foodach, które już od kilku miesięcy notują wzrost przychodów. Zyskają także firmy nastawione na dostarczanie turystom rozrywki, a zatem wszystkie ośrodki rekreacyjne, sportowe oraz różnego rodzaju kluby i dyskoteki.
     W dobrej sytuacji są także sklepy położone w miejscowościach przygranicznych, szczególnie od strony granicy ze Słowacją. Zaopatrują się w nich bowiem nasi zagraniczni sąsiedzi, dla których wejście do strefy euro zaowocowało dużym wzrostem cen podstawowych produktów. Na zakupy przyjeżdżają do Polski także Litwini, którzy kupują u nas nie tylko żywność, ale również meble i materiały budowlane.
     Osłabienie się złotego sprawiło, że wielu polskich pracowników rozpoczęło poszukiwania pracy sezonowej poza granicami kraju, gdzie wynagrodzenia są teraz bardziej atrakcyjne, niż jeszcze kilka miesięcy temu. Wraz ze wzrostem kursu euro zwiększyły się zarobki za pracę przy zbieraniu warzyw i owoców oraz przy wykonywaniu innych zajęć fizycznych. Zainteresowanie Polaków zagraniczną pracą sezonową jest jednak niewspółmierne do niewielkiej liczby ofert, której przyczyn należy upatrywać w redukcji zatrudnienia, związanej z niestabilną sytuacją finansową firm. 
     Wszyscy ci, którzy korzystają z osłabienia się złotego powinni jednak liczyć się z tym, że ich radość może nie potrwać długo. Analitycy przewidują, że wzrost wartości naszej waluty jest tylko kwestią czasu.

Kolejny zakład wstrzymał produkcję.

     Kolejny zakład produkcyjny poszedł w ślady firmy Zelmer i Fabryki Broni „Łucznik”, których kierownictwa podjęły decyzje o wysłaniu pracowników na przymusowe urlopy w celu zmniejszenia strat ponoszonych przez przedsiębiorstwa. Najnowszą ofiarą braku zleceń jest spółka Volkswagen, która wstrzymała produkcję na pięć dni. To już druga tego typu decyzja w tym roku – pracownicy Volkswagena mieli wolne również na początku lutego, wtedy były to jednak tylko trzy dni. Wstrzymanie produkcji w firmie jest rodzajem kompromisu pomiędzy kierownictwem, a związkami zawodowymi, dzięki niemu Volkswagen nie został narażony na kolejne straty finansowe, wynikające z pracy przy niewielkiej ilości zleceń, natomiast pracownikom nie grozi zmniejszenie wynagrodzenia zasadniczego, bądź otrzymanie wymówienia. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja poznańskiego zakładu Volkswagena jest niepewna. Z racji tego, że większość zysków firmy pochodzi przede wszystkim z eksportu produktów na rynki europejskie, wzrost kapitału spółki jest zależny od sytuacji gospodarczej innych państw. Skutki międzynarodowego kryzysu finansowego są więc dla Volkswagena bardziej odczuwalne, niż dla firm motoryzacyjnych, dystrybuujących części na terenie Polski, w której krach gospodarczy nie wywołał jeszcze aż tak dużych strat, jak w krajach Europy Zachodniej.

Aktualnie zakład produkcyjny Volkswagena ma zlecenia tylko na najbliższe dni. Trudno przewidzieć jak potoczą się dalej losy poznańskiego zakładu. Póki co spółka, nie wyklucza kolejnych przestojów, jeśli liczba zamówień nie wzrośnie.

Odpowiedzią na problemy finansowe Volkswagena jest jednak nie tylko wstrzymanie produkcji – w ostatnim czasie firma odmówiła także przedłużenia umów z pracownikami agencji pracy tymczasowej. Zatrudnienie straci więc większość pracowników tymczasowych, którzy stanowią około 10% osób pracujących w poznańskim zakładzie. Czy kolejne cięcia kosztów będą równoznaczne ze zmniejszeniem liczby stałych pracowników spółki? Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć, wydaje się jednak, że dzięki determinacji związków zawodowych oraz korzystnej dla pracowników wewnętrznej polityce firmy, zwolnienia nie stanowią jeszcze realnego zagrożenia. Z drugiej strony nie sposób lekceważyć faktu, iż liczba zamówień już teraz spadła o jedną trzecią i jeśli sytuacja poznańskiego zakładu nie ulegnie poprawie, zarząd spółki może zacząć brać pod uwagę nawet najbardziej ostateczne rozwiązania.

W złej kondycji finansowej są również zagraniczne zakłady produkcyjne Volkswagena. Aktualnie wstrzymano produkcję nie tylko w Poznaniu, ale również w: Hanowerze, Dreźnie, Wolfsburgu, Emden i Zwickau. Przerwa ma potrwać do 1 marca 2009 roku. Przestoje w pracy dotyczą około 61 000 pracowników Volkswagena, co stanowi dwie trzecie liczby zatrudnianych przez spółkę osób. W normalnym trybie pracują w tej chwili jedynie placówki badawczo-rozwojowe oraz niektóre zakłady zajmujące się produkcją części. Przez cały czas odbywają się również kursy szkoleniowe dla pracowników.

Jakie są aspekty prawne telepracy? Część druga.

     W poprzednim tekście poświęconym stronie prawnej zjawiska, jakim jest telepraca pisałam o różnych typach umów, Wspomniałam również o uprawnieniach telepracowników oraz zakazie dyskryminacji osób ze względu na miejsce wykonywania pracy. Przejdźmy więc teraz do zobowiązań pracodawcy wobec „wirtualnych” pracowników, które zostały już wcześniej zasygnalizowane.
     W większości przypadków telepraca wykonywana jest za pomocą standardowych urządzeń, stanowiących wyposażenie każdego domu. Do tego typu sprzętów zaliczyć można na przykład komputer, telefon, skaner lub drukarkę. Z racji tego, że wielu telepracowników posiada wyżej wymienione urządzenia na własność, możliwe jest ich wykorzystywanie również do celów służbowych. Takie rozwiązanie jest jednak dopuszczalne tylko wtedy, gdy pracodawca zobowiąże się do wypłacania ekwiwalentu pieniężnego za zużycie sprzętu. Wysokość tegoż ekwiwalentu zależy od stopnia wykorzystania urządzeń oraz ich cen rynkowych i ustalana jest w oparciu o zapisy zawarte w regulaminie lub porozumieniu. Telepracowników ucieszy zapewne wiadomość o zwolnieniu ekwiwalentu pieniężnego od podatku dochodowego od osób fizycznych, oznacza to bowiem wyższy dochód netto. W wielu przypadkach „wirtualny” pracownik odnosi jeszcze więcej korzyści, ponieważ zyskuje darmowy dostęp do Internetu. Dzieje się tak, ponieważ koszty korzystania z zasobów sieci oraz komunikacji elektronicznej pokrywa pracodawca.
     Wszystkie ustalenia dotyczące ewentualnej wypłaty ekwiwalentu oraz ubezpieczenia sprzętu powinny zostać zawarte w odrębnej umowie. Muszą się w niej także znaleźć informacje dotyczące formy komunikacji pracodawcy i pracownika oraz sposób potwierdzania obecności telepracownika w miejscu pracy. W umowie powinien również widnieć zapis, który wyjaśniałby w jaki sposób pracodawca może kontrolować efekty oraz przebieg pracy podwładnego.
     Z prawnego punktu widzenia rzeczą niezbędną do rozpoczęcia telepracy jest określenie warunków ochrony danych przekazywanych telepracownikowi. Polskie prawo przewiduje także możliwość przeprowadzenia instruktażu lub szkolenia w tym zakresie. Telepracownik powinien potwierdzić na piśmie znajomość sposobów ochrony danych przekazywanych mu przez pracodawcę oraz przestrzegać ustalonych w ten sposób zasad.
     Niektórzy pracodawcy niechętnie podchodzą do idei pracy poza siedzibą firmy, gdyż obawiają się skutków mniejszej kontroli podwładnych. Niepokoi ich nie tylko stopień efektywności wykonywanych zadań, ale również możliwość nawiązania przez telepracownika współpracy z konkurencyjną firmą. Tego typu obawy są jednak bezpodstawne, ponieważ kodeks pracy przewiduje możliwość zawarcia umowy o zakazie konkurencji również z osobą, która wykonuje pracę poza siedzibą firmy.  
     Nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że pracodawca zatrudniający telepracowników jest zobowiązany do przestrzegania przepisów bhp. Może on skontrolować miejsce pracy podwładnego, aby stwierdzić, czy jest ono zgodne z obowiązującymi normami, jednak wcześniej musi uzyskać pisemną zgodę telepracownika.
     Telepraca jest atrakcyjna zarówno dla pracowników, jak i pracodawców, lecz aby zacząć ją wykonywać, trzeba zapoznać się z prawnym wymiarem tego zjawiska. Na braku znajomości kodeksu pracy najbardziej ucierpi telepracownik, dla którego prawo przewiduje wiele korzyści wynikających ze świadczenia pracy poza siedzibą firmy, lecz również pracodawca może narazić się na straty związane z nieprzestrzeganiem prawa. Znajomość paragrafów dotyczących telepracy pozwoli obydwu stronom uniknąć nieporozumień i konfliktów oraz umożliwi im pełne wykorzystanie możliwości, które niesie za sobą ta elastyczna forma zatrudnienia.

Nie ulegaj mobbingowi!

     Mobbing to termin, który dopiero od niedawna jest używany w Polsce. Samo pojęcie wywodzi się z języka angielskiego i pochodzi od słowa „to mob”, które znaczy: osaczyć, atakować, napastować.
      Choć zjawisko mobbingu istnieje od dawna, zostało ono nazwane dopiero w latach osiemdziesiątych przez Leymanna (wcześniej termin był stosowany do opisu grupy zwierząt atakujących napastnika). Na Zachodzie od dawna prowadzone są wielkie kampanie antymobbingowe, jednak w Polsce problem ten został dostrzeżony dopiero w 2004 roku, kiedy to pojęcie mobbingu po raz pierwszy wprowadzono do Kodeksu Pracy.
      Mobbing może pojawić się w każdym miejscu, w którym grupa osób spędza wspólnie dużą ilość czasu, czyli na uczelni, w rodzinie, organizacjach i wszystkich większych skupiskach ludzi. Nas jednak interesować będzie mobbing w miejscu pracy oraz możliwości przeciwdziałania temu negatywnemu zjawisku.
     Pracownicy najczęściej doświadczają zachowań mobbingowych ze strony przełożonych. Rzadziej są szykanowani przez innych współpracowników, jednak w takiej sytuacji odpowiedzialnością za zachowanie zespołu obarczony jest i tak pracodawca.
     Mobbing może przybierać różne formy, jednak najbardziej popularne z nich to: intrygi, poniżanie, podważanie kompetencji, publiczne ośmieszanie pracownika, wyrażanie pogardy wobec osiągnięć danej osoby i zastraszanie jej. Tego typu działania powodują obniżenie samooceny pracownika oraz spadek jego wydajności. W dużym nasileniu mogą prowadzić do osłabienia kondycji zdrowotnej, objawów depresji, a nawet samobójstw.
     Zjawisko zastraszania i psychicznego znęcania się na pracownikami odbija się znacząco na panującej w firmie atmosferze oraz wydajności pracy. Osoby, które doświadczyły mobbingu częściej chorują i tym samym korzystają ze zwolnień lekarskich. Są one też mniej efektywne oraz zdemotywowane, przez co nie osiągają dobrych wyników w pracy, wręcz przeciwnie – pod wpływem stresu popełniają więcej błędów. Atmosfera w miejscu pracy, w którym pracownicy mają do czynienia z mobbingiem jest bardzo nieprzyjemna i wpływa negatywnie również na osoby nie doświadczające bezpośrednio mobbingu. Upokorzeni i pozbawieni wiary w swoje umiejętności pracownicy częściej niż inni porzucają pracę, przez co narażają firmę na dodatkowe koszty związane z prowadzeniem rekrutacji.
     Jeśli w firmie, którą prowadzisz występuje zjawisko mobbingu, to musisz się liczyć z bardzo nieprzyjemnymi konsekwencjami natury prawnej. Zastraszany pracownik może bowiem wnieść sprawę do sądu, a wtedy na ławie oskarżonych zasiądzie pracodawca, nawet jeśli nie był on bezpośrednim sprawcą negatywnych działań. Pracodawca ponosi bowiem odpowiedzialność za dopuszczenie mobbingu w miejscu pracy, dlatego też może on zostać zobowiązany do wypłacenia na rzecz pracownika odszkodowania, którego górna granica nie została określona przez polskie prawo.
     Jeśli chcesz dowiedzieć się, jak przeciwdziałać mobbingowi, przejdź do kolejnego artykułu. Podziel się też z nami swoimi doświadczeniami dotyczącymi zwalczania mobbingu w miejscu pracy. Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!

 

Jak stworzyć skuteczną ofertę pracy? - część pierwsza.

     Oferty pracy pojawiają się we wszystkich dostępnych mediach; w celu znalezienia odpowiednich kandydatów firmy wykorzystują prasę, radio, telewizję i Internet. Popularne są także ogłoszenia zawieszane na słupach, plakaty umieszczane w środkach komunikacji miejskiej oraz rozdawane przez studentów ulotki z wydrukowaną ofertą pracy. Możliwości dotarcia do potencjalnego pracownika jest bardzo wiele, lecz aby skutecznie znaleźć odpowiednich kandydatów potrzebna jest przede wszystkim prawidłowo skonstruowana oferta pracy.
     Wygląd i treść ogłoszeń zamieszczanych przez pracodawców uległy zmianie w ciągu ostatnich kilku lat. Jeszcze niedawno oferty pracy składały się jedynie z listy wymagań stawianych pracownikowi oraz numeru telefonu kontaktowego. Dzisiejsze ogłoszenia są już zupełnie inne, ponieważ pracodawcy zdali sobie sprawę z tego, że oferta pracy może służyć jedynie pozyskaniu pracowników, ale również wypromowaniu pozytywnego wizerunku firmy.
     Idealna oferta pracy powinna składać się z kilku części. Pierwsza z nich dotyczy nazwy firmy i informacji o pracodawcy. Wielu ogłoszeniodawców lekceważy tę sekcję umieszczając w niej zbyt ogólnikowe i często nijak mające się do rzeczywistości określenia. „Lider na rynku”, „dynamicznie rozwijająca się firma” lub „jedna z największych firm w regionie” – trudno się łudzić, iż tego typu określenia przyciągną wielu kandydatów do pracodawcy firmującego się tak zdawkowymi i banalnymi hasłami. Jak więc profesjonalnie przygotować opis firmy? Można w nim zawrzeć na przykład zakres działalności, wzmiankę o ostatnio osiągniętym sukcesie lub elementy filozofii, którą kieruje się dane przedsiębiorstwo. W sekcji dotyczącej pracodawcy nie powinno także zabraknąć nazwy i logo firmy. Czasami z różnych przyczyn pracodawcy nie chcą ujawniać nazwy swojego przedsiębiorstwa. Takie rozwiązanie jest dopuszczalne, trzeba się jednak liczyć z tym, że brak jednoznacznej identyfikacji miejsca pracy może przyciągnąć mniejszą ilość zainteresowanych ogłoszeniem osób.
     Nie mniej istotna od danych związanych z firmą jest nazwa stanowiska, na które rekrutujemy kandydatów. Coraz częściej w ofertach pracy pojawiają się anglojęzyczne hasła, które niekiedy nic nie mówią o rodzaju wykonywanej profesji. W takiej sytuacji na dane stanowisko aplikują kandydaci bez doświadczenia lub nawet bez wykształcenia kierunkowego. Paradoksalnie najbardziej wartościowe z punktu widzenia pracodawcy osoby pomijają niezrozumiałą dla siebie ofertę pracy i nie biorą udziału w rekrutacji, dlatego też trzeba zachować ostrożność przy stosowaniu obcojęzycznych nazw. Jeśli masz wątpliwości odpowiedz sobie na dwa pytania – czy istnieje polski zamiennik tytułu stanowiska i jakich osób poszukujesz? Jeśli prowadzisz rekrutację specjalistów, dla których obcojęzyczna nazwa i fachowa terminologia powinny być od razu zrozumiałe, nie wahaj się ich użyć. Jednak w pozostałych przypadkach staraj się raczej tłumaczyć obco brzmiące nazwy stanowisk.  
     Oferta pracy powinna zawierać jeszcze kilka istotnych sekcji, takich jak: opis stanowiska, cechy idealnego kandydata, warunki zatrudnienia oraz dane kontaktowe pracodawcy. Nie można także zapomnieć o zamieszczeniu prośby o wyrażenie zgody na przetwarzanie danych osobowych. Aby dowiedzieć się  więcej o pozostałych sekcjach oferty pracy, przejdź do kolejnego artykułu.

Szukasz pracy lub pracownika? Dobrze trafiłeś!:)

    

     Jeśli jesteś pracownikiem, pracodawcą lub, jeśli po prostu chcesz być na bieżąco z najnowszymi trendami na rynku pracy, to ten blog jest adresowany właśnie do Ciebie! Znajdziesz tu wszystkie zagadnienia związane z rynkiem pracy, a pośrednio również z biznesem, polityką, psychologią pracy i organizacji oraz prawem. Dowiesz się, które stanowiska cieszą się wśród pracodawców największym zainteresowaniem, dlaczego warto być zatrudnionym przez agencję pośrednictwa pracy oraz jakie są tego minusy. Nie straszne Ci będą zawiłości prawne oraz najnowsze projekty ustaw, regulujących kwestie związane z zatrudnieniem. Dowiesz się, jakie przysługują Ci prawa, co zrobić, jeśli w Twoim miejscu pracy uprawiany jest mobbing lub jesteś dyskryminowany ze względu na płeć, rasę, bądź wyznanie. Pomogę Ci przygotować profesjonalne cv i list motywacyjny oraz doradzę, co zrobić, by dobrze zaprezentować się na rozmowie kwalifikacyjnej.

     Jeśli jesteś pracodawcą, podpowiem Ci jak zmotywować Twoich pracowników do bardziej wytężonej  pracy oraz jak współpracować z agencjami pośrednictwa pracy, by uniknąć niepotrzebnych problemów. Spróbuję też odpowiedzieć na pytanie, czy pomoc agencji zatrudnienia jest naprawdę potrzebna i na co warto zwracać uwagę przy wyborze firmy pośredniczącej. Za sprawą tego bloga dowiesz się również o nowościach dotyczących strony www.zarabiaj.pl, na której znajdziesz wiele interesujących ofert pracy. Przy każdym ogłoszeniu zamieszczonym na stronie głównej podana jest wysokość oferowanego na danym stanowisku wynagrodzenia. Dzięki temu będziesz wiedział, jakich warunków finansowych możesz się spodziewać zanim pójdziesz na rozmowę kwalifikacyjną.

      Korzystanie z serwisu www.zarabiaj.pl zostało maksymalnie uproszczone. Dzięki łatwej i szybkiej rejestracji możesz od razu odpowiadać na oferty pracy i przesyłać swoje cv za pośrednictwem strony. Przejrzysty układ graficzny, intuicyjna nawigacja i wyraźne oddzielenie strefy pracodawcy od strefy pracownika oraz możliwość szybkiego zamieszczania darmowych  ogłoszeń  sprawiają, że serwis  jest coraz chętniej odwiedzany przez liczne grono użytkowników.

      Jeśli jesteś pracownikiem, zajrzyj na portal pracy, dzięki któremu możesz szybko znaleźć w pracę w Polsce oraz za granicą! Wyszukiwarka umożliwia Ci wybór oferty pracy ze względu na miasto, stawkę, branżę i słowo kluczowe, dzięki temu wyniki wyszukiwania będą doskonale dopasowane do Twoich preferencji. Jeśli poszukujesz pracowników, z pewnością ucieszy Cię fakt, że zamieszczona przez Ciebie oferta pracy może być w każdej chwili odnowiona, a jej okres publikacji wynosi aż 30 dni. Możesz wybrać standardowe ogłoszenie darmowe lub promowaną ofertę tygodnia – decyzja zależy wyłącznie od Ciebie!     

     W serwisie www.zarabiaj.pl codziennie pojawia się dużo nowych ofert pracy, które skierowane są do pracowników niższego, średniego i wyższego szczebla. Sprawdzaj więc regularnie nowości na stronie, aby skutecznie znaleźć wymarzoną pracę w Twoim regionie lub za granicą! A gdy wyślesz już swoje cv pod najciekawsze ogłoszenia, przejrzyj blog, na którym znajdziesz wiele różnorodnych informacji dotyczących rynku pracy.

     Jeśli nie natrafiłeś na nurtujący Cię problem, zostaw informację na blogu, a postaram się odpowiedzieć na wszystkie Twoje pytania w kolejnych artykułach. Twoje zdanie jest istotne, dlatego też, bierz udział w dyskusjach dotyczących wpisów – przedstaw swoją opinię lub zasugeruj poruszenie interesującego Cię tematu. Innymi słowy, zapraszam do aktywnego czytania bloga!

 

Biznes i Ekonomia Katalog