Wpisane 01:31, 25 maj 2011 przez magda

W naszej mentalności praktyki nadal kojarzą nam się z przymusowym parzeniem kawy potrzebnym po to, by uzyskać odpowiednią adnotację w indeksie. Teraz jednak zdecydowanie odchodzi się od takiego podejścia, co jest zdecydowanie korzystne dla studentów. Teraz oferty praktyk są naprawdę ciekawe, a niekiedy pojawia się też możliwość zdobywania umiejętności zawodowych w innym kraju.
Odważyć się
Przed wyjazdem na praktyki do obcego kraju niekiedy blokują takie aspekty jak znajomość języka, konieczność rozstania z bliskimi, strach przed tym, że nie damy rady. Ale przecież dlaczego nie próbować? Praktyki są po to, żebyśmy się czegoś nauczyli. Nikt zatem nie będzie wymagał od nas perfekcyjnych umiejętności. Poza tym, wpis z zagranicznych praktyk na pewno będzie korzystnie „prezentował się” w naszym CV.
Uda się
Spróbować warto, a uda się na pewno. Oferty praktyk zagranicznych są jeszcze rzadkie, zatem warto korzystać z takich możliwości, a to na pewno zaprocentuje.

Wpisane 20:14, 30 styczeń 2011 przez magda

Ciągle się teraz mówi o tym, że uczniowie i studenci powinni przede wszystkim koncentrować się na wykorzystaniu wiedzy teoretycznej w praktyce, że powinni mieć dostęp do jak największej ilości praktyk. W ogłoszeniach o naborze pracowników przeczytać można, że potrzeba osób z doświadczeniem. Powstaje zatem pytanie, czy rzeczywiście tak łatwo wykorzystać możliwości praktycznego przygotowania do zawodu.
Dostępność
Standardowe zajęcia praktyczne w szkołach o profilu zawodowym oraz obligatoryjne praktyki na studiach nie cieszą się raczej dobra opinią. Owszem, dużo zależy od tego, gdzie i do kogo na te praktyki trafimy. Jeśli nasz opiekun okaże się rzetelny i rzeczywiście położy nacisk na to, byśmy właściwie się do danego zawodu przygotowali, będzie to mało sens. Jeżeli jednak skończy się na parzeniu kawy, to już nie bardzo. Fakt, nie można wymagac, żeby praktykantom powierzano od razu jakies szczególnie odpowiedzialne zadania, ale pozbawione celu jest też wyręczanie się nimi.
Celowość
Kwestia celowości praktyk jest o tyle dyskusyjna, o ile przebiegają one na zasadzie “odklepania, bo trzeba”. Jezeli jednak rzeczywiście pozwalają poznać praktyczną stronę zawodu, to jak najbardziej nalezy z ich korzystać.

Wpisane 19:20, 17 grudzień 2010 przez magda

Pierwsze nasuwające się pytanie brzmi zapewne: czy to w ogóle możliwe? Bo gdzie niby, w którym miejscu ogłoszenia o pracę można podać informację nierzeczywistą czy zmyśloną? Tyle razy powtarza się, że to potencjalny pracownik nie może pisać nieprawdy w CV, bo wszystko i tak wyjdzie na jaw. Okazuje się jednak, że również i w niektórych ogłoszeniach można takie „kwiatki” wychwycić.
Będzie, ale później
Czasem trafiamy na ogłoszenia, w których mowa o niezwykle wysokim wynagrodzeniu, własnym biurku albo nawet gabinecie, pełnym zestawie szkoleń, wachlarzu premii i dodatków do wypłaty, dofinansowywaniu wakacji i urlopów. Słowem: praca jak z bajki. No dobrze, ale jaka w tym koloryzacja? A taka, że tak naprawdę pracownik jest cały czas zwodzony. Bo zostaje zapewniany, że, owszem, otrzyma wszystko to, co zostało wskazane w ogłoszeniu, ale najpierw musi przejść system szkoleń, później zrealizować jakiś projekt, później coś jeszcze, a w ogóle, t wszystkie te „bonusy” będą dołączane stopniowo po iluś latach pracy. Aż trudno uwierzyć, że można tak naiwnie zaufać tym wszystkim obietnicom. Niestety, zdarzają się i takie sytuacje.
Zapobiegać
Nikt nie chce być oszukiwany, dlatego lepiej jak najwcześniej takim sytuacjom zapobiegać. Jeśli coś jest tak rewelacyjnie przedstawione w ogłoszeniu, to wymagajmy, żeby zostało zawarte również w umowie o pracę. Gdy bowiem uzyskamy pisemne potwierdzenie owych obietnic, łatwiej będzie je wyegzekwować.

Wpisane 09:09, 14 grudzień 2009 przez Nina

     Staże dla absolwentów cieszą się dużo większą popularnością, niż praktyki studenckie, a to dlatego, że stażyści najczęściej otrzymują wynagrodzenie za swoją pracę. Zdarzają się wprawdzie płatne praktyki, są one jednak o wiele rzadszym zjawiskiem, niż płatne staże. Wszystko wskazuje jednak na to, że ta tendencja może zostać odwrócona, a to za sprawą projektu ustawy o stażu absolwenckim, który przygotowało Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.
     Projekt ten dotyczy wszystkich absolwentów szkół ponadgimnazjalnych i wyższych, którzy nie ukończyli jeszcze trzydziestego roku życia. Do nich właśnie ma być skierowana oferta trzymiesięcznych staży, za które może przysługiwać wynagrodzenie nie wyższe od dwóch minimalnych pensji lub płaca równa zeru.
     Projekt ustawy ma na celu ułatwienie zdobycia pracy przez absolwentów, poprzez zwiększenie ich doświadczenia i kwalifikacji. Wszystko wskazuje jednak na to, że pomysły Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej nie sprawdzą się na polskim rynku pracy.
     Obecnie możemy śmiało mówić o rynku pracownika, co oznacza, że absolwentom łatwiej jest znaleźć pracę i niewiele osób może być zainteresowanych odbywaniem trzymiesięcznych bezpłatnych stażu, gdy wokół aż roi się od poważnych ofert pracy. Nawet, jeśli niektóre firmy zaproponują absolwentom płatny staż, to i tak będzie się on odbywał na mniej korzystnych warunkach niż teraz, ponieważ projekt ustawy wprowadza górną granicę wynagrodzenia stażysty, która nie może przekroczyć dwóch minimalnych pensji. Dotychczas płaca stażysty zależała od możliwości pracodawcy i zadań stawianych przed absolwentem, w związku z tym jego wynagrodzenie mogło być dużo wyższe od tego, które proponuje Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej.
     Projekt ustawy znacznie zawęża grupę osób, do których ma być kierowana oferta staży. Dotychczas stażystą mógł zostać zarówno student, jak i absolwent szkoły średniej lub wyższej, teraz jednak staż zarezerwowany będzie wyłącznie dla absolwentów szkół ponadgimnazjalnych i wyższych.
     Wszystko wskazuje na to, że Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej swój projekt ustawy o stażu absolwenckim sporządziło niemal wyłącznie z myślą o pracodawcy. Wskazuje na to obniżenie wartości wynagrodzenia za staż, jak również usankcjonowanie bezpłatnych form współpracy absolwenta i pracodawcy. Ponadto firmy zatrudniające stażystów nie będą musiały opłacać badań lekarskich oraz unikną formalności związanych z prowadzeniem ewidencji do celów ubezpieczeniowych.
 Jedynym profitem, na który może liczyć stażysta jest wliczenie okresu odbywania stażu do okresu zatrudnienia. Będzie to miało miejsce tylko wtedy, gdy stażysta otrzyma propozycję zatrudnienia od firmy, która przyjęła go na trzymiesięczne przyuczenie.
     Projekt ustawy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej jest więc dla młodych ludzi niekorzystny. Z pewnością nie przyczyni się do zwiększenia ich szans na rynku pracy, wręcz przeciwnie – sprawi, że za wykonywanie tej samej pracy otrzymają niższe wynagrodzenie.

Wpisane 10:03, 23 sierpień 2009 przez Nina

     Wakacje to czas odpoczynku, podróżowania i ….odbywania praktyk studenckich. Jeszcze podczas roku akademickiego żacy walczą o to, by zasilić rzesze praktykantów w wymarzonej firmie. Ze względu na limity miejsc większość studentów musi się zadowolić propozycjami mniejszych firm, które często poszukują praktykantów, by zmniejszyć koszty wynikające z utrzymania pełnoetatowego pracownika i zyskać bezpłatną siłę roboczą.
     Najbardziej zdeterminowani żacy poświęcają całe wakacje po to, by zyskać zaświadczenie o odbyciu praktyk. Choć czują się wykorzystywani, wierzą, że ich wysiłek przyniesie upragnione rezultaty, czyli świetne referencje i zatrudnienie w firmie. Entuzjazm studentów słabnie, gdy okazuje się, że wbrew wcześniejszym obietnicom, brakuje wolnych etatów, a listy referencyjne okazują się być zaświadczeniami o odbyciu praktyk dla uczelni. Wielu żaków zadaje sobie wtedy pytanie czy praktyki w realny sposób przyczyniają się do rozpoczęcia kariery zawodowej czy są jedynie sposobem na wykorzystywanie naiwnych studentów do bezpłatnej pracy?
     Zanim weźmiesz pod uwagę możliwość odbycia praktyk, musisz zdać sobie sprawę z tego, że większość firm nie płaci za nie studentom. Może się więc zdarzyć, że spędzisz kilkadziesiąt godzin tygodniowo na wykonywaniu nużącej pracy, za którą nie dostaniesz żadnego wynagrodzenia. Co więcej nie zawsze Twoje obowiązki będą się pokrywać z tymi, na które zgodziłeś się podczas rozmowy kwalifikacyjnej.
     W Polsce od lat funkcjonuje stereotyp praktykanta parzącego kawę i zajmującego się czarną robotą, której nikt inny nie chce wykonywać. Wprawdzie renomowane, międzynarodowe firmy starają się walczyć z tym wizerunkiem, niestety jednak wciąż pokutuje przeświadczenie, że praktykant jest osobą od sprzątania i przygotowywania napojów dla reszty personelu.
     Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, że nie trzeba się zgadzać na wykonywanie obowiązków, które nie zostały przewidziane w planie praktyk. Zadaniem praktykanta jest bowiem zdobycie wiedzy oraz doświadczenia na stanowisku, z którym wiąże swoją przyszłość, a nie zastępowanie sekretarki czy sprzątaczki.
     Pamiętaj, że idziesz na praktyki po to, by móc praktycznie zastosować wiedzę, którą przyswoiłeś podczas studiów oraz żeby zdobyć ogólne rozeznanie w obowiązkach, które będziesz kiedyś wykonywał. Przy okazji być może nauczysz się umiejętności pracy z zespołem, zarządzania czasem, samodzielności i innych, przydatnych w życiu zawodowym kwalifikacji. Jeśli uda Ci się przy okazji zrobić pozytywne wrażenie na pracodawcy, poproś go o przygotowanie listu referencyjnego zamiast wydruku zaświadczenia dla uczelni. Bądź asertywny – dzięki temu nie stracisz czasu praktyk na wykonywanie bezsensownych czynności, a Twoje otoczenie zobaczy, że naprawdę zależy Ci na zdobyciu wiedzy i doświadczenia.
     Zanim więc zaczniesz przeglądać oferty praktyk zastanów się, czego oczekujesz od pracodawcy? Spisz na kartce wszystko, czego chciałbyś się dowiedzieć i nauczyć podczas odbywania praktyk, tak aby nie były one dla Ciebie czasem straconym. I pamiętaj, że to, czy praktyki staną się dla Ciebie kluczem do kariery zawodowej, czy tylko bezproduktywnie spędzonym czasem, zależy w dużej mierze od Ciebie.

 

 

 

Wpisane 19:38, 21 czerwiec 2009 przez Nina

    Jeszcze kilka lat temu uczęszczanie na praktyki bez wynagrodzenia było czymś oczywistym. Niemal każdy student uczestniczył w kilkutygodniowym programie praktyk, podczas których uzupełniał wiedzę teoretyczną praktycznymi umiejętnościami. Od niedawna sytuacja nie jest już wcale taka oczywista, a wszystko dlatego, że zwykło się uważać, iż istotą bezpłatnych praktyk jest wyzysk młodych ludzi. Darmowe przyuczenie do zawodu ma jednak swoje dobre strony. Jeśli chcesz je poznać, poczytaj o pięciu zaletach bezpłatnych praktyk.

1. Wiedza praktyczna. Istotą odbywania praktyk jest zdobywanie wiedzy praktycznej, której nie można przyswoić na uczelni. Umiejętności nabyte podczas praktyk mogą okazać się bardzo cenne, a czasami wręcz niezastąpione w późniejszym życiu zawodowym. Pomyśl więc o bezpłatnych praktykach, jako o czasie intensywnej nauki tajników zawodu.
2. Doświadczenie. Praktyki można potraktować jako początek kariery zawodowej. Będą one wtedy cennym doświadczeniem, które śmiało możesz wpisać do CV. Odbycie praktyk w renomowanej firmie jest dla wielu pracodawców większym atutem, niż dorabianie przy promocjach lub w biurze.
3. Nowe znajomości. Podczas odbywania bezpłatnych praktyk możesz nawiązać wiele nowych znajomości. I nie chodzi tu tylko o poznanie innych praktykantów, lecz przede wszystkim specjalistów z danej branży. Nowe znajomości mogą być bardzo przydatne w Twoim życiu zawodowym, skorzystaj więc z szansy, jaką dają praktyki  i poznaj interesujących ludzi.
4. Interesujące zadania. Jeśli weźmiesz udział w programie praktyk, organizowanym przez renomowaną firmę, możesz spodziewać się wielu ambitnych i ciekawych zadań. Być może będziesz odpowiedzialny za realizację konkretnego projektu lub zostaniesz poproszony o przygotowanie interesującej prezentacji. Ciekawe zadania oraz pomoc pracodawcy-mentora sprzyjają rozwijaniu zawodowych pasji oraz  pozytywnie wpływają na doskonalenie umiejętności praktykanta.
5. Możliwość zdobycia pracy. Bardzo wiele firm oferuje swoim praktykantom możliwość zatrudnienia. Po pozytywnym zakończeniu programu praktyk, pracodawca zwykle zna już kompetencje oraz osobowości studenta i często pragnie go zatrzymać w swoim zespole pracowników. Nie zrażaj się więc brakiem doświadczenia i korzystaj z szerokiej oferty praktyk, dzięki której możesz także zdobyć pracę.

Wpisane 12:47, 14 czerwiec 2009 przez Nina

    Studia to dla większości młodych ludzi czas nauki oraz dobrej zabawy. Są jednak i tacy studenci, którzy pragną poświęcić wolny czas i energię na budowanie swojej pozycji zawodowej - w tym celu aplikują oni na oferty praktyk lub podejmują pierwszą pracę. Jeśli jesteś jednym z nich, nie zapomnij o referencjach, które mogą pomóc Ci znaleźć wymarzoną posadę lub z powodzeniem kontynuować rozpoczętą już karierę zawodową. 
     Zdecydowana większość studentów starszych lat musi odbyć praktyki, ażeby uzyskać zaliczenie niezbędne do ukończenia uczelni. Zazwyczaj długość takich praktyk waha się od 2 do 4 tygodni, zdarza się jednak, że młodzi ludzie biorą udział w kilkumiesięcznych lub nawet rocznych programach stażowych. Zdobyta w ten sposób wiedza oraz praktyczne umiejętności są cenne, jednak zrobią jeszcze większe wrażenie na pracodawcy, jeśli zostaną potwierdzone referencjami. Trzeba tu wspomnieć o tym, że list referencyjny jest zdecydowanie lepiej widziany, niż napisane urzędowym językiem zaświadczenie o odbytym stażu. Warto więc poprosić osobę odpowiedzialną za kontakt z praktykantami o napisanie listu polecającego, w którym znajdą się informacje o obowiązkach, zakresie nabytych kompetencji i ewentualnych sukcesach studenta.
     Nie wszyscy wiedzą, że list referencyjny można otrzymać również za wolontariat. Praca społeczna może być równie cennym doświadczeniem, jak praca zarobkowa. Warto więc udokumentować swoją działalność pozapłacową, by zyskać kolejny atut podczas rozmowy kwalifikacyjnej.
     O referencje można poprosić opiekuna praktykantów lub wolontariuszy, specjalistę ds. zarządzania zasobami ludzkimi oraz kierownika. Aby zyskać jak najlepsze rekomendacje warto także zdobyć referencje od innych osób zatrudnionych w firmie – szczególnie jeśli są to specjaliści w swojej dziedzinie. Należy je jednak traktować jedynie jako dopełnienie listu napisanego przez pracodawcę.

Wpisane 11:00, 18 luty 2009 przez Nina

     Luty to czas, w którym wiele firm oraz instytucji państwowych zaczyna prowadzić rekrutacje praktykantów. W większości z nich wciąż można składać dokumenty takie, jak curriculum vitae i list motywacyjny, a niekiedy także portfolio. Szczęśliwi praktykanci rozpoczną naukę zawodu w marcu lub kwietniu i będą zdobywać doświadczenie przez kolejny miesiąc, kwartał lub jeszcze dłuższy okres czasu. Jeśli chcesz dołączyć do grona tegorocznych praktykantów, już dzisiaj zapoznaj się z ofertami praktyk i czym prędzej wyślij swoją aplikację do kilku wybranych firm!
     Poszukiwania interesujących ofert praktyk lub staży warto zacząć od sprawdzenia ogromnej bazy danych, jaką jest Internet. Informacje dotyczące rekrutacji praktykantów znajdziesz na portalach poświęconych pracy, takich jak www.zarabiaj.pl oraz stronach konkretnych firm, które przyjmują studentów na praktyki. Spisz na kartce nazwy wszystkich większych firm z Twojego regionu i zajrzyj na ich strony (szczególną uwagę zwróć na podstrony zatytułowane „Praca” i „Kariera” lub szukaj wiadomości o rekrutacji studentów na stronie głównej). Nie skupiaj się wyłącznie na firmach z interesującej Cię branży – pamiętaj, że największe przedsiębiorstwa, takie jak Telekomunikacja Polska, Grupa Żywiec S.A. itp., składają się z wielu działów, w których zatrudnienie znajdują prawnicy, handlowcy, przedstawiciele ds. rekrutacji, informatycy oraz przedstawiciele innych zawodów. Niekiedy nie trzeba wysyłać życiorysu, ani listu motywacyjnego, aby wziąć udział w naborze praktykantów.  Część firm rekrutuje studentów na podstawie formularzy aplikacyjnych zamieszczonych bezpośrednio na stronie internetowej. Zazwyczaj są to obszerne kwestionariusze, które łączą w sobie funkcje życiorysu i listu motywacyjnego, a czasami zawierają także pytania dotyczące cech osobowościowych kandydata lub zadania o charakterze testowym lub opisowym.
     Ciekawe oferty praktyk można również znaleźć w gazetach oraz na uczelnianych tablicach ogłoszeń. Część studentów udaje się także do uczelnianych biur karier, gdzie wybór ofert praktyk jest bardzo duży. Pracownicy biur karier nie tylko przedstawiają kandydatom interesujące propozycje pracodawców organizujących właśnie rekrutacje, lecz często także pośredniczą w załatwianiu formalności oraz udzielają rad dotyczących napisania cv oraz listu motywacyjnego.
     Niekiedy nabór studentów na praktyki przypomina selekcję kandydatów do pracy. Coraz częściej pracodawcy nie satysfakcjonują jedynie dobre wyniki w nauce, a od przyszłych praktykantów oczekuje on bardzo dobrej znajomości co najmniej jednego języka obcego, świetnej obsługi komputera oraz kilkumiesięcznego doświadczenia zawodowego. Tak duże wymagania stawiają zwykle pracodawcy, którzy oferują płatne praktyki i szukają osoby, która dołączy do grona stałych pracowników po ukończeniu studiów.
     Z roku na rok praktyki cieszą się coraz większym zainteresowaniem studentów. Ogromna konkurencja sprawia, że młodzi praktykanci toczą zaciekłe walki o miejsca i próbują swoich sił w wieloetapowych rekrutacjach. Zwiększa się również liczba firm oferujących studentom zdobycie doświadczenia zawodowego. Praktyki cieszą się niesłabnącą popularnością wśród studentów, gdyż dzięki nim młodzi ludzie nie tylko zwiększają swoje kompetencje zawodowe, ale również zyskują szansę na zdobycie zatrudnienia w wymarzonym miejscu pracy.

Wpisane 09:09, 21 styczeń 2009 przez Nina

     W poprzednim artykule pisaliśmy o wymaganiach stawianym kandydatom na konsultantów ds. rekrutacji i sprzedaży. Przypomnijmy, że największe szanse na otrzymanie propozycji zatrudnienia w agencji mają osoby, które: odbyły praktyki w dziale HR, potrafią sprzedawać usługi przez telefon, a ponadto mają doświadczenie w obsłudze klienta. Istotna jest także nienaganna prezencja kandydatów oraz ich cechy osobowościowe, takie jak: elastyczność, kontaktowość i umiejętność radzenia sobie ze stresem.
     To jednak nie wszystkie wymagania stawiane przyszłym konsultantom ds. rekrutacji. Pracodawcy agencji oczekują także dobrej znajomość przynajmniej jednego języka obcego, przy czym preferowany jest angielski. Posługiwanie się językiem obcym jest przydatne zarówno podczas prowadzenia rozmów handlowych, jak i rekrutacji. Wśród klientów zdarzają się niekiedy obcokrajowcy, dla których prezentacja firmy oraz oferta handlowa agencji muszą być przedstawione w ich rodzimym języku. Ponadto kontakty handlowe z cudzoziemcami wymagają na tyle dobrej znajomości języka obcego, by móc swobodnie prowadzić negocjacje oraz ustalać warunki zawarcia umowy.
     Angielski oraz niemiecki to języki, które są bardzo przydatne podczas przeprowadzania rekrutacji oraz selekcji na stanowiska średniego i wyższego szczebla. Konsultanci często weryfikują umiejętności językowe kandydatów za pomocą testów lub rozmów przeprowadzanych najczęściej po angielsku, niemiecku, rosyjsku lub francusku.
     Rekruter powinien również posiadać prawo jazdy, gdyż większość konsultantów ma do dyspozycji samochody służbowe, dzięki którym mogą oni szybko dotrzeć na spotkanie z klientem lub dojechać do firmy wynajmującej pracowników tymczasowych, by bezpośrednio nadzorować ich pracę.
     W pracy konsultanta ds. rekrutacji niezbędna jest także znajomość treści ustawy o zatrudnianiu pracowników tymczasowych. Podstawowa wiedza na temat ustawy oraz prawa pracy jest zazwyczaj sprawdzana już na etapie rekrutacji konsultantów, gdyż jej brak może narazić agencję na poważne problemy natury prawnej.
     Jeśli nie odbyłeś praktyk w agencji pośrednictwa pracy, Twoim autem może być doświadczenie w zawodzie telemarketera lub w pracy związanej z obsługą klienta. Twoje szanse na zdobycie pracy w agencji wzrosną, jeśli posiadasz certyfikaty lub dyplomy poświadczające ukończenie szkoleń, bądź kursów związanych z obsługą klienta.
     O pracy w zawodzie konsultanta ds. rekrutacji marzy ogromna liczba absolwentów psychologii i zarządzania zasobami ludzkimi. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, że rekruter nie zajmuje się wyłącznie organizowaniem rekrutacji, a przeprowadzanie interesujących assessment center należy do rzadkości. Do zadań początkujących konsultantów należy przede wszystkim pozyskiwanie klientów i nabór pracowników tymczasowych, który ogranicza się głównie do zamieszczania ofert pracy oraz przyjmowania dokumentów od kandydatów. Niekiedy zdarza się też, że rekruterzy muszą poświęcać swój prywatny czas na znalezienie odpowiednich pracowników lub wyjazdy służbowe do klientów. Wady związane z pracą rekrutera są jednak równoważone przez liczne zalety, do których zalicza się: interesującą i pełną wyzwań pracę, możliwość szybkiego awansu oraz wysokie zarobki. To właśnie one sprawiają, że wielu młodych ludzi chce związać swoją przyszłość z zawodem konsultanta ds. rekrutacji.

Wpisane 12:03, 20 styczeń 2009 przez Nina

     Praca w dziale personalnym jest dla wielu osób synonimem dobrych zarobków oraz przysłowiowego siedzenia za biurkiem. Ogromna liczba osób co roku zdaje egzaminy na psychologię oraz zarządzanie zasobami ludzkimi, by móc znaleźć zatrudnienie w branży human resources. Wielu z nich zasila później grono bezrobotnych z wyższym wykształceniem lub pracuje poniżej swoich kwalifikacji. Dlaczego tak się dzieje? I co można zrobić, by zostać konsultantem ds. rekrutacji?
     Na początku warto wspomnieć o tym, że dział HR różni się od sektora kadr i płac, w którym koniecznością jest doskonałe opanowanie prawa pracy oraz znajomość programów księgowo-płacowych. Pierwszy z wymienionych wyżej działów, tzw. HR „miękki” związany jest przede wszystkim z prowadzaniem rekrutacji oraz selekcji kandydatów. Choć w niektórych firmach zdarza się, że HR-owcy zajmują się również sprawami kadrowo-płacowymi, to jednak konsultant ds. rekrutacji jest osobnym i w zasadzie niezależnym zawodem.
     Czym zajmuje się pracownik HR-u? Przede wszystkim przeprowadzaniem rekrutacji na stanowiska niższego, średniego i wyższego szczebla oraz selekcją kandydatów (jeśli klient zamówi tę usługę). Ponadto prowadzi on teczki pracownicze, przyjmuje zwolnienia i dba o dobry przepływ informacji pomiędzy klientem, a zwerbowanymi pracownikami. W większości firm zatrudnienie znajdą osoby, które oprócz wiedzy dotyczącej zarządzania zasobami ludzkimi posiadają także żyłkę handlowca. Konsultant ds. rekrutacji (i sprzedaży) musi być bowiem przygotowany na częste kontakty z klientami oraz odbywanie licznych podróży służbowych. Wymogiem koniecznym do pełnienia tego zawodu jest więc nienaganna prezencja oraz umiejętność prowadzenia rozmów handlowych i obsługi klienta. Konsultant ds. rekrutacji i sprzedaży (bo tak najczęściej brzmi pełna nazwa stanowiska) jest zwykle odpowiedzialny również za prowadzenie telemarketingu, czyli telefoniczne pozyskiwanie klientów. Sprzedaż usług przez telefon jako jeden z obowiązków HR-owca najbardziej zaskakuje i zniechęca absolwentów psychologii do podjęcia pracy w tym zawodzie, lecz póki co, jest głównym źródłem zdobywania klientów.
     Aby zostać konsultantem ds. rekrutacji należy również posiadać określone cechy osobowościowe, takie jak: elastyczność, kontaktowość, kreatywność, asertywność i umiejętność radzenia sobie ze stresem.
     Specyfika HR-u polega na tym, że wiedza oraz wykształcenie kierunkowe są w tej branży mniej istotne od doświadczenia. Osoby, które mogą się pochwalić kilkumiesięczną praktyką na stanowisku konsultanta ds. rekrutacji mają o wiele większe szanse na zdobycie pracy w tym zawodzie, niż doskonale wyszkoleni absolwenci ZZL. Największym zainteresowaniem pracodawców cieszą się jednak kandydaci, którzy mają na swoim koncie pierwsze sukcesy w branży HR, takie jak: samodzielnie przeprowadzona rekrutacja, pozyskanie klienta i doprowadzenie do podpisania kontraktu lub umówienie spotkania biznesowego. Brak doświadczenia właściwie uniemożliwia podjęcie pracy rekrutera, lecz nie jest jedyną przeszkodą, na którą natrafiają zainteresowani tym zawodem kandydaci. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o wymaganiach stawianych HR-owcom, przejdź do następnego artykułu.