Rośnie zapotrzebowanie na specjalistów ds. bhp

     Do niedawna specjaliści do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy nie cieszyli się dużym popytem na rynku pracy. Często były to osoby, które przez przypadek podjęły pracę w tym zawodzie i nie widziały dla siebie dalszych szans rozwoju. Również przedsiębiorcy zwykle nie przywiązywali uwagi do tego, jakie kwalifikacje posiada zatrudniany przez nich specjalista. Sytuacja ta uległa zmianie po roku 2004, w którym to pojawiła się nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów wprowadzająca zmiany dotyczące służby bhp. Dodatkowo w ostatnim czasie coraz więcej firm jest zainteresowanych polepszaniem warunków pracy, w związku z czym powstało zapotrzebowanie na usługi specjalistów do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy.
     Droga do objęcia stanowiska specjalisty ds. bhp nie jest długa, ani trudna, wymaga jednak spełnienia określonych przez Radę Ministrów zasad. Według paragrafu czwartego wspomnianego już wyżej rozporządzenia: „specjalistą do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy może być osoba posiadająca wyższe wykształcenie o kierunku lub specjalności w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, albo co najmniej 1 rok stażu pracy w służbie bhp” (Dz. U. 2004 nr 246 poz. 2468).
     Starszy specjalista ds. bhp musi spełnić wszystkie warunki zawarte w powyższym paragrafie, a ponadto staż pracy w służbie bhp zwiększa się w jego przypadku do 3 lat. W analogiczny sposób możliwy jest awans na głównego specjalistę, który oprócz posiadania odpowiedniego wykształcenia powinien przepracować w swoim zawodzie 5 lat.
     Jak widać wymagania dotyczące pracy w tym zawodzie nie są wygórowane, jednak ze względu na to, że jeszcze niedawno specjalista ds. bhp nie był ceniony na rynku pracy, niewiele osób wybierało ten rodzaj kariery zawodowej. W ostatnim czasie sytuacja się jednak zmieniła i pracodawcy są coraz bardziej zainteresowani usługami wykwalifikowanych pracowników. Przedsiębiorcy zrozumieli, że nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa w miejscu pracy może być przyczyną wypadków, chorób zawodowych oraz zmniejszenia efektywności pracy zespołu. W trosce o pracowników dbają więc o zapewnienie jak najlepszych warunków pracy, w związku z czym rośnie zapotrzebowanie na osoby znające zasady bezpieczeństwa i ochrony przeciwpożarowej.
    Najczęściej poszukiwani są specjaliści ds. bhp, których staż pracy wynosi minimum dwa lata. Na wyższe wynagrodzenie oraz więcej ofert pracy mogą natomiast liczyć osoby znające co najmniej jeden język obcy (szczególnie istotne jest tutaj operowanie specjalistyczną terminologią). 
     Na jakie wynagrodzenie może liczyć specjalista ds. bhp? Wysokość pensji zależy w tym przypadku najczęściej od formy zatrudnienia niektórzy behapowcy pracują bowiem na umowę o pracę, natomiast inni zbierają zlecenia w kilku lub nawet kilkunastu firmach. Trudno oszacować jakie zarobki otrzymuje druga grupa osób, jednak specjaliści, którzy nawiązali stosunek pracy mogą liczyć na pensje wynoszące średnio 7 000 złotych brutto. Wynagrodzenia kierowników są jeszcze wyższe i sięgają nawet 12 000 złotych brutto.

Przepisy bhp zaszkodzą małym firmom.

     Wszystko wskazuje na to, że wprowadzenie kontrowersyjnych przepisów dotyczących bhp w firmach dojdzie do skutku. Ustawa nowelizująca kodeks pracy została już uchwalona przez Senat, co oznacza, że wejdzie w życie, jeśli tylko Państwowa Inspekcja Pracy nie wniesie sprzeciwu. Zobacz, dlaczego przedsiębiorcy są przerażeni wizją wprowadzenia kontrowersyjnych przepisów bhp.
     Najprawdopodobniej na przełomie grudnia i stycznia zaczną obowiązywać przepisy, zgodnie z którymi każdy pracodawca będzie musiał wyznaczyć pracowników odpowiedzialnych za udzielanie pierwszej pomocy, ewakuację oraz ochronę przeciwpożarową budynku i pracowników. Aby spełnić dyrektywy unijne, przedsiębiorcy będą musieli znaleźć osoby posiadające odpowiednie uprawnienia lub zapłacić za szkolenia pracowników. Zgodnie z ustawą o ochronie pożarowej, odpowiednie kompetencje może posiadać jedynie osoba z minimum średnim wykształceniem, która ukończyła kurs inspektora ochrony przeciwpożarowej lub każdy, kto może się pochwalić tytułem zawodowym technika pożarnictwa. Z racji tego, że niewielu jest pracowników spełniających powyższe wymagania, do obowiązków pracodawcy będzie należało zatrudnienie inspektorów ochrony przeciwpożarowej lub wysłanie podwładnych na odpowiednie szkolenia. Koszt kursu, organizowanego przez Szkołę Główną Służby Pożarniczej nie jest niski – wynosi on bowiem 1247 złotych. Pracodawcy, który nie zastosuje się do nowych przepisów z zakresu bezpieczeństwa i higieny pracy, może grozić grzywna sięgająca nawet 30 000 złotych!
     Zmiana przepisów bhp uderzy przede wszystkim w małe przedsiębiorstwa, które zatrudniają niewielką ilość osób. Jeśli Państwowa Inspekcja Pracy nie sprzeciwi się dotychczasowym ustaleniom oznaczać to będzie, że nawet jednoosobowa firma zostanie zmuszona do przeszkolenia pracownika z zakresu ochrony przeciwpożarowej i ewakuacji. Taki stan rzeczy, nie dość, że wydaje się być absurdalny, to jeszcze wpłynie znacząco na zwiększenie kosztów związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Problemów mogą się też spodziewać mniejsze przedsiębiorstwa, w których obowiązuje zmianowy czas pracy, ponieważ zgodnie z nowymi przepisami, podczas każdej zmiany winien być obecny pracownik z uprawnieniami z zakresu ochrony przeciwpożarowej. Wiąże się to z dodatkowymi kosztami, lecz przede wszystkim wpłynie negatywnie na organizację pracy całego przedsiębiorstwa. Ponadto nowe przepisy dotyczące bezpieczeństwa i higieny pracy nie wpłyną znacząco na zwiększenie bezpieczeństwa pracowników, ponieważ obowiązujące aktualnie prawo już teraz nakłada na pracodawcę obowiązek ochrony przeciwpożarowej wszystkich zatrudnionych osób.
     Według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej niemożliwością jest zwolnienie właścicieli małych firm od konieczności zatrudnienia pracowników odpowiedzialnych za ochronę przeciwpożarową i udzielanie pierwszej pomocy, ponieważ dyrektywa unijna nie przewiduje takiego rozwiązania. Jedynie Powiatowa Inspekcja Pracy może nieco złagodzić kontrowersyjny zapis poprzez dostosowanie liczby pracowników z uprawnieniami do rodzaju i zakresu działalności danej firmy oraz poziomu potencjalnie występujących zagrożeń. Dzięki takiemu rozwiązaniu małe przedsiębiorstwa byłyby w mniejszym stopniu narażone na dodatkowe koszty oraz zaburzenia organizacji pracy. Czy tak się jednak stanie dowiemy się w najbliższym czasie.

Biznes i Ekonomia Katalog