Wpisane 23:00, 1 marzec 2009 przez Nina

     W ostatnim czasie czynniki gospodarcze bardziej niż zwykle wpływały na kondycję polskiego rynku pracy. W zeszłym roku odnotowaliśmy wzrost gospodarczy, którego efektem było tworzenie nowych miejsc pracy, możliwość negocjacji wynagrodzeń oraz znaczny wzrost wartości pensji. Rynek pracownika zakończył się jednak wraz z pojawieniem się krachu finansowego, który wpłynął na odwrócenie tendencji korzystnych dla pracowników. Początkowo wiele firm zrezygnowało z tworzenia nowych działów i zatrudniania dodatkowej rzeszy specjalistów oraz pracowników szeregowych, a z czasem sytuacja niektórych przedsiębiorstw znacznie się pogorszyła, czego efektem jest redukcja miejsc pracy, a niekiedy wręcz upadek firm. Wysoka stopa bezrobocia, która w lutym wynosiła już 11.5% to rezultat nierozwiązanych dotąd problemów finansowych, z którymi borykają się polskie i zagraniczne przedsiębiorstwa.
     Pomimo tego, że nasza sytuacja gospodarcza wciąż pozostawia wiele do życzenia, niektóre przedsiębiorstwa zaledwie w znikomym stopniu odczuwają skutki kryzysu. Należą do nich firmy związane z sektorem hotelarstwa oraz gastronomii (szczególnie sieci fast foodów). Słaby złoty sprawia, że spędzanie urlopu w Polsce staje się bardziej opłacalne, niż wakacje w krajach należących do strefy euro oraz państwach, w których wysokie ceny skutecznie zniechęcają do spędzania wolnego czasu. Efektem tego jest zwiększenie liczby turystów ze Słowacji, Litwy i Niemiec, a także z bardziej oddalonych od Polski krajów. Przypuszczalnie wakacje w Polsce spędzi także duża liczba rodaków mieszkających i pracujących w Wielkiej Brytanii. Najwięcej zysków osiągną z pewnością właściciele pensjonatów oraz hoteli położonych w górskich miejscowościach oraz na Mazurach. Dobrą passą cieszyć się będą również osoby zatrudnione w obiektach gastronomicznych, a szczególnie w stosunkowo tanich fast foodach, które już od kilku miesięcy notują wzrost przychodów. Zyskają także firmy nastawione na dostarczanie turystom rozrywki, a zatem wszystkie ośrodki rekreacyjne, sportowe oraz różnego rodzaju kluby i dyskoteki.
     W dobrej sytuacji są także sklepy położone w miejscowościach przygranicznych, szczególnie od strony granicy ze Słowacją. Zaopatrują się w nich bowiem nasi zagraniczni sąsiedzi, dla których wejście do strefy euro zaowocowało dużym wzrostem cen podstawowych produktów. Na zakupy przyjeżdżają do Polski także Litwini, którzy kupują u nas nie tylko żywność, ale również meble i materiały budowlane.
     Osłabienie się złotego sprawiło, że wielu polskich pracowników rozpoczęło poszukiwania pracy sezonowej poza granicami kraju, gdzie wynagrodzenia są teraz bardziej atrakcyjne, niż jeszcze kilka miesięcy temu. Wraz ze wzrostem kursu euro zwiększyły się zarobki za pracę przy zbieraniu warzyw i owoców oraz przy wykonywaniu innych zajęć fizycznych. Zainteresowanie Polaków zagraniczną pracą sezonową jest jednak niewspółmierne do niewielkiej liczby ofert, której przyczyn należy upatrywać w redukcji zatrudnienia, związanej z niestabilną sytuacją finansową firm. 
     Wszyscy ci, którzy korzystają z osłabienia się złotego powinni jednak liczyć się z tym, że ich radość może nie potrwać długo. Analitycy przewidują, że wzrost wartości naszej waluty jest tylko kwestią czasu.

Wpisane 11:46, 12 październik 2008 przez Nina

     Wraz ze wstąpieniem Polski do Unii Europejskiej możemy obserwować zjawisko emigracji zarobkowej naszych rodaków. Polacy najczęściej szukają pracy w Wielkiej Brytanii i Irlandii oraz u sąsiadów zza niemieckiej granicy. Liczba osób przebywających na emigracji zarobkowej w Wielkiej Brytanii liczona jest już nie w tysiącach, a w milionach, co świadczy o skali zjawiska. Warto, więc zastanowić się nad tym, jakie są konsekwencje emigracji zarobkowej Polaków?
     Zjawisko poszukiwania pracy poza granicami Polski dotyczy przede wszystkim młodych i ambitnych osób, które nie widzą szans na znalezienie atrakcyjnej i dobrze płatnej pracy w kraju. Często są to ludzie wykształceni, którzy są w stanie poświęcić swoje aspiracje zawodowe, byleby tylko zwiększyć swoje zarobki. 
     Wśród emigrantów jest też duża grupa specjalistów posiadających znakomite kompetencje, którzy pragną rozwijać się zawodowo poza granicami kraju, ponieważ liczą na zrobienie błyskotliwej kariery, która pomoże im zyskać prestiż oraz wyższe wynagrodzenie. 
     To właśnie specjaliści, którzy zdecydowali się na emigrację zarobkową w największym stopniu doprowadzili do zmian na polskim rynku pracy. Niewystarczająca ilość pracowników na wyspecjalizowanych stanowiskach doprowadziła do problemów ze znalezieniem odpowiednich osób, czego skutkiem jest wzrost wynagrodzeń. Niektórzy pracodawcy mieli tak duże trudności ze znalezieniem wykwalifikowanych specjalistów, że zaczęli szukać kandydatów również poza granicami Polski. Coraz więcej ofert pracy na stanowiskach wymagających wiedzy oraz dużego doświadczenia kierowanych jest bezpośrednio do emigrantów, których kusi się atrakcyjnym wynagrodzeniem oraz dodatkowymi bonusami.
     Emigracja młodych Polaków na razie skutkuje zwiększeniem wynagrodzeń rodaków i spadkiem bezrobocia, jeśli jednak zjawisko to nie zostanie zatrzymane, może zaowocować kryzysem demograficznym oraz zapaścią na rynku pracy. Wyjazd młodych ludzi z kraju może sprawić, że rozwój gospodarczy zostanie zahamowany, ponieważ Polska stanie się krajem mniej atrakcyjnym dla zagranicznych inwestorów.
     Nasza struktura demograficzna już teraz pozostawia wiele do życzenia, jeśli jednak nie uda się zmniejszyć ilości emigrantów, Polacy jeszcze bardziej odczują negatywne skutki starzenia się społeczeństwa. Efektem tego mogą być problemy związane z finansami publicznymi, polityką społeczną oraz poważny kryzys emerytalny i wydłużanie się wieku emerytalnego.
     Po początkowej euforii Polaków, którzy zostali w kraju, zaczęto wreszcie dostrzegać zagrożenia związane z tak dużą emigracją zarobkową młodych ludzi. Zjawisko to ma swoje zalety dla osób zatrudnionych w Polsce, należą do nich: ustanowienie rynku pracownika, zwiększenie wynagrodzeń, widoczne starania pracodawców o pozyskanie i utrzymanie pracowników oraz zmniejszenie stopy bezrobocia. Może się jednak okazać, że już niedługo negatywne aspekty emigracji zarobkowej Polaków będą tak duże, że wpłyną niekorzystnie również na rynek pracy. Jeśli wizerunek Polski stanie się nieatrakcyjny dla inwestorów, możemy się spodziewać zmniejszenia ilości miejsc pracy, a co za tym idzie, wzrostu bezrobocia. Zatrzymanie emigracji zarobkowej leży w interesie wszystkich Polaków, pozostaje nam, więc mieć nadzieję, że rząd stanie na wysokości zadania i opracuje programy mające na celu zachęcenie emigrantów do powrotu.