Kolejny zakład wstrzymał produkcję.
Kolejny zakład produkcyjny poszedł w ślady firmy Zelmer i Fabryki Broni „Łucznik”, których kierownictwa podjęły decyzje o wysłaniu pracowników na przymusowe urlopy w celu zmniejszenia strat ponoszonych przez przedsiębiorstwa. Najnowszą ofiarą braku zleceń jest spółka Volkswagen, która wstrzymała produkcję na pięć dni. To już druga tego typu decyzja w tym roku – pracownicy Volkswagena mieli wolne również na początku lutego, wtedy były to jednak tylko trzy dni. Wstrzymanie produkcji w firmie jest rodzajem kompromisu pomiędzy kierownictwem, a związkami zawodowymi, dzięki niemu Volkswagen nie został narażony na kolejne straty finansowe, wynikające z pracy przy niewielkiej ilości zleceń, natomiast pracownikom nie grozi zmniejszenie wynagrodzenia zasadniczego, bądź otrzymanie wymówienia. Nie zmienia to jednak faktu, że sytuacja poznańskiego zakładu Volkswagena jest niepewna. Z racji tego, że większość zysków firmy pochodzi przede wszystkim z eksportu produktów na rynki europejskie, wzrost kapitału spółki jest zależny od sytuacji gospodarczej innych państw. Skutki międzynarodowego kryzysu finansowego są więc dla Volkswagena bardziej odczuwalne, niż dla firm motoryzacyjnych, dystrybuujących części na terenie Polski, w której krach gospodarczy nie wywołał jeszcze aż tak dużych strat, jak w krajach Europy Zachodniej.
Aktualnie zakład produkcyjny Volkswagena ma zlecenia tylko na najbliższe dni. Trudno przewidzieć jak potoczą się dalej losy poznańskiego zakładu. Póki co spółka, nie wyklucza kolejnych przestojów, jeśli liczba zamówień nie wzrośnie.
Odpowiedzią na problemy finansowe Volkswagena jest jednak nie tylko wstrzymanie produkcji – w ostatnim czasie firma odmówiła także przedłużenia umów z pracownikami agencji pracy tymczasowej. Zatrudnienie straci więc większość pracowników tymczasowych, którzy stanowią około 10% osób pracujących w poznańskim zakładzie. Czy kolejne cięcia kosztów będą równoznaczne ze zmniejszeniem liczby stałych pracowników spółki? Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć, wydaje się jednak, że dzięki determinacji związków zawodowych oraz korzystnej dla pracowników wewnętrznej polityce firmy, zwolnienia nie stanowią jeszcze realnego zagrożenia. Z drugiej strony nie sposób lekceważyć faktu, iż liczba zamówień już teraz spadła o jedną trzecią i jeśli sytuacja poznańskiego zakładu nie ulegnie poprawie, zarząd spółki może zacząć brać pod uwagę nawet najbardziej ostateczne rozwiązania.
W złej kondycji finansowej są również zagraniczne zakłady produkcyjne Volkswagena. Aktualnie wstrzymano produkcję nie tylko w Poznaniu, ale również w: Hanowerze, Dreźnie, Wolfsburgu, Emden i Zwickau. Przerwa ma potrwać do 1 marca 2009 roku. Przestoje w pracy dotyczą około 61 000 pracowników Volkswagena, co stanowi dwie trzecie liczby zatrudnianych przez spółkę osób. W normalnym trybie pracują w tej chwili jedynie placówki badawczo-rozwojowe oraz niektóre zakłady zajmujące się produkcją części. Przez cały czas odbywają się również kursy szkoleniowe dla pracowników.
Komentarze (0)
