Czym jest mobbing?
O mobbingu zaczęło być głośno na gruncie polskim dopiero kilka lat temu, pomimo tego, że zjawisko to już dawno zostało odkryte i rozpoznane w Europie Zachodniej oraz Stanach Zjednoczonych. Większości osób słowo mobbing kojarzy się z upokarzaniem pracowników przez pracodawcę oraz stosowaniem psychicznej, bądź fizycznej przemocy wobec podwładnych w miejscu pracy. Nie zawsze nasze wyobrażenia o danym zjawisku są jednak całkowicie zgodne z prawdą. Taka sytuacja ma miejsce również w przypadku mobbingu. Kiedy więc możemy mówić o jego istnieniu?
Do przejawów mobbingu zaliczamy wszystkie działania mające na celu szykanowanie, poniżanie i izolowanie pracownika, bądź czynności stanowiące próbę jego wyeliminowania z zespołu. Mobbing może być uprawiany nie tylko przez pracodawcę, ale również przez kierownika działu lub współpracowników, jednak winą zawsze obciążony zostaje pracodawca. To w jego gestii leży bowiem dbanie o dobrą atmosferę w firmie i zwalczanie jakichkolwiek przejawów szykanowania podwładnych.
O zaistnieniu mobbingu można mówić wtedy, gdy negatywne działania przeciwko pracownikowi (lub pracownikom) podejmowane są od dłuższego czasu. Nie można więc nazwać przejawem mobbingu zwolnienia z pracy, bądź zmniejszenia premii uznaniowej. Według książkowych przykładów mobbing pojawia się wtedy, gdy szykanowanie pracowników trwa co najmniej od sześciu miesięcy i powtarza się w miarę regularnie – minimum raz w tygodniu. Pamiętajmy jednak o tym, że podane wyżej terminy mają charakter umowny. Jeśli bowiem dochodzi do rozprawy, w której pracodawca zostaje oskarżony o stosowanie mobbingu, to sytuacja poszkodowanego jest za każdym razem rozpatrywana indywidualnie.
Wprawdzie szykanowanie i ośmieszanie pracujących ludzi może mieć miejsce w każdym zakładzie pracy, jednak nie zawsze tego typu działania będzie można określić mianem mobbingu. Opisywane przez nas zjawisko dotyczy bowiem wyłącznie pracowników wykonujących obowiązki służbowe w ramach umowy o pracę, mianowania, powołania lub wyboru oraz spółdzielczej umowy o pracę. Osoby zatrudnione na podstawie zlecenia, umowy o dzieło lub umowy agencyjnej nie kwalifikują się do tzw. grupy pracowników (vide artykuł 2 Kodeksu Pracy), co oznacza, że zgodnie z polskim kodeksem pracy nie może stać się ofiarami mobbingu.
Mobbingiem nie można nazwać wydawania poleceń, których zadaniem jest usprawnienie pracy w firmie. Szykanowaniem pracownika jest już jednak uporczywe zwracanie uwagi, które obniża samoocenę podwładnego oraz prowadzi do jego ośmieszenia, bądź upokorzenia (i występuje w dłuższym przeciągu czasowym). Niektórzy pracownicy uważają, że kontrolowanie przebiegu oraz efektów ich pracy to przejawy mobbingu. Są oni w błędzie, gdyż samo dokonywanie kontroli nie nosi znamion tegoż zjawiska, co innego jednak, gdy kontrola będzie jedynie punktem wyjścia do psychicznego znęcania się nad pracownikiem.
Czy masz jakieś doświadczenia związane z mobbingiem, o których chciałbyś opowiedzieć? Jeśli tak, to czekamy na Twój komentarz.
Komentarze (0)
