Wpisane 08:26, 14 styczeń 2009 przez Nina

     Jeśli skończyłeś kierunek związany z ekonomią lub matematyką, a ponadto jesteś osobą komunikatywną, elastyczną i masz analityczny umysł to oznacza, że możesz być świetnym materiałem na aktuariusza. Czy wiesz, co jeszcze należy zrobić, by spełnić wszystkie wymagania dotyczące tego niszowego w Polsce zawodu? I czym właściwie zajmuje się aktuariusz?
     Jest to osoba, która znajdzie zatrudnienie we wszystkich instytucjach finansowych zarządzających ryzykiem, a w szczególności w sektorze ubezpieczeń. Aktuariusze pracują w bankach, firmach ubezpieczeniowych i konsultingowych oraz w związkach zawodowych, gdzie zajmują się obliczaniem wysokości świadczeń, odszkodowań, rezerw finansowych i wielu innych składek. Szacują oni także stopień prawdopodobieństwa wystąpienia zdarzeń losowych, takich jak utrata pracy, śmierć lub narodziny. Dzięki ich kalkulacjom możliwe staje się na przykład opracowanie programu ubezpieczeniowego lub dokonanie oceny i wyceny pozostałych projektów finansowych, opartych na zarządzaniu ryzykiem.
     Aktuariusz musi znać biegle wszystkie zagadnienia związane z matematyką: finansową, ubezpieczeń na życie oraz pozostałych ubezpieczeń osobowych i majątkowych. Zakres jego wiedzy powinien obejmować także statystykę i prawdopodobieństwo, które wraz z wyżej wymienionymi tematami stanowią podstawę niezbędną do zdania egzaminu państwowego. Egzamin ten wraz z dwuletnią praktyką pod kierunkiem innego aktuariusza umożliwia zdobycie licencji aktuarialnej, która pozwala na rozpoczęcie pracy w zawodzie. Staż polega na wykonywaniu czynności z zakresu matematyki ubezpieczeniowej i finansowej, a także statystyki.
     Oprócz spełnienia wymogów związanych z praktyką, wykształceniem oraz zdaniem egzaminu wymagane jest także posiadanie pełnej zdolności do wykonywania czynności prawnych i korzystanie z pełni praw publicznych. Aktuariuszem nie może być osoba, która w przeszłości została prawomocnie skazana za umyślne przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów, mieniu lub przestępstwo skarbowe.
     Jak widać zdobycie licencji aktuarialnej nie jest łatwe - wskazują na to również dane z rejestru Komisji Nadzoru Finansowego, według których w Polsce jest tylko 180 aktuariuszy. Czy warto więc zdawać egzaminy państwowe i szukać zatrudnienia w tym zawodzie?
     Zdecydowanie tak! Z racji tego, że istnieje niewielka liczba osób, którym udało się uzyskać licencję aktuarialną, specjaliści wykonujący ten zawód są rozchwytywani i sowicie nagradzani za swoją pracę. Według informacji podanych przez Gazetę Prawną ich zarobki sięgają zwykle 15 000 złotych miesięcznie, a zatem znacznie przekraczają naszą średnią krajową. Ponadto profesja ta cieszy się dużą renomą i zaliczana jest do grupy zawodów zaufania publicznego (aktuariusz odpowiada za wykonanie swojej pracy nie tylko przed pracodawcą, ale również przed instytucjami nadzoru finansowo-ubezpieczeniowego).
     Choć nie jest to zawód nowy (korzenie tej profesji sięgają XVII i XVIII wieku), to bez wątpienia można go nazwać zawodem przyszłości. Rozwój sektora finansowego, a także ubezpieczeń sprawia, że zapotrzebowanie na wyspecjalizowanych pracowników z obydwu branż będzie coraz większe. Już niedługo może się więc okazać, że aktuariusze dołączą do grupy najbardziej poszukiwanych specjalistów na polskim rynku pracy.

Wpisane 13:21, 22 grudzień 2008 przez Nina

     W roku 2008 pracownicy oraz kandydaci poszukujący pracy nie mieli powodów do narzekania, ponieważ wynagrodzenia rosły, a w wielu firmach tworzono wolne miejsca pracy. Ponadto stopa bezrobocia zaczęła sukcesywnie spadać, a wzrost gospodarczy sprawił, że zapotrzebowanie na nowych pracowników było większe, niż w poprzednich latach. Osoby wykonujące pracę oraz kandydaci zaczęli być postrzegani nie jako siła robocza, a kapitał ludzki, który wpływa znacząco na rozwój i prawidłowe funkcjonowanie firmy. Efektem tego było polepszenie warunków pracy w wielu przedsiębiorstwach oraz liczne bonusy finansowe i pozafinansowe, które miały zachęcić pracowników do pozostania w szeregach firmy. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy pracodawcy byli także otwarci na negocjacje płacowe i chętniej niż dotąd korzystali z elastycznych form zatrudnienia. Czy przyszły rok będzie równie korzystny dla pracowników? A może ogólnoświatowy kryzys odbije się również na polskim rynku pracy i doprowadzi do zahamowania wzrostu wynagrodzeń?
     Na noworoczny prezent mogą liczyć wszystkie osoby zatrudnione w ramach umowy o pracę, które otrzymują pensję minimalną. Minimalne wynagrodzenie wzrośnie bowiem aż o 150 zł. i wyniesie 1 276 złotych. Od wartości pensji zależą także inne świadczenia, które wpływają na wysokość comiesięcznej wypłaty. Podwyższenie minimalnego wynagrodzenia o 150 zł. spowoduje więc na przykład zwiększenie dodatku za pracę w godzinach nocnych.
     Pozostali pracownicy również mogą liczyć na wzrost płac, lecz nie będzie on już tak znaczny, jak ten z 2008 roku. Więcej niż dotąd zarobią nauczyciele, którym obiecano już dwie, pięcioprocentowe podwyżki. Wynagrodzenia pracowników oświaty wzrosną najpierw w styczniu, a później także we wrześniu. Na wyższe pensje mogą liczyć również pracownicy administracji, w tym przypadku podwyżki nie będą jednak znaczące – wyniosą one zaledwie 3.9 procent. Wzrost wynagrodzenia powinny za to odczuć wszystkie osoby pracujące w sektorze usług. Pracownicy tej branży będą mogli liczyć na znaczne podwyżki, które sięgną nawet 10%.
     Pozostali pracownicy znajdą się w zdecydowanie mniej komfortowej sytuacji. Skutki kryzysu finansowego dotknęły już niejedną firmę, czego efektem jest tworzenie mniejszej liczby nowych miejsc pracy, a nawet redukcja istniejących już stanowisk. Taki stan rzeczy nie sprzyja negocjacjom płacowym, dlatego też wielu pracowników będzie musiało zrezygnować z marzeń o podwyżce. Nie znaczy to jednak, że wzrost płac zostanie całkowicie zatrzymany. Firmy, które nie muszą obawiać się zawirowań gospodarczych, mogą nieznacznie zwiększyć wynagrodzenia swoich pracowników. Niektórzy analitycy prognozują, że średni wzrost płac osiągnie w przyszłym roku wskaźnik 3.3%. Są to jednak spekulacje, które mogą okazać się prawdziwe jedynie dla grupy lepiej prosperujących przedsiębiorstw, gdyż wielu pracodawców będzie wolało raczej zapobiegać zwolnieniom pracowników, niż podwyższać pensje.

Wpisane 14:05, 18 grudzień 2008 przez Nina

     Do niedawna specjaliści do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy nie cieszyli się dużym popytem na rynku pracy. Często były to osoby, które przez przypadek podjęły pracę w tym zawodzie i nie widziały dla siebie dalszych szans rozwoju. Również przedsiębiorcy zwykle nie przywiązywali uwagi do tego, jakie kwalifikacje posiada zatrudniany przez nich specjalista. Sytuacja ta uległa zmianie po roku 2004, w którym to pojawiła się nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów wprowadzająca zmiany dotyczące służby bhp. Dodatkowo w ostatnim czasie coraz więcej firm jest zainteresowanych polepszaniem warunków pracy, w związku z czym powstało zapotrzebowanie na usługi specjalistów do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy.
     Droga do objęcia stanowiska specjalisty ds. bhp nie jest długa, ani trudna, wymaga jednak spełnienia określonych przez Radę Ministrów zasad. Według paragrafu czwartego wspomnianego już wyżej rozporządzenia: „specjalistą do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy może być osoba posiadająca wyższe wykształcenie o kierunku lub specjalności w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, albo co najmniej 1 rok stażu pracy w służbie bhp” (Dz. U. 2004 nr 246 poz. 2468).
     Starszy specjalista ds. bhp musi spełnić wszystkie warunki zawarte w powyższym paragrafie, a ponadto staż pracy w służbie bhp zwiększa się w jego przypadku do 3 lat. W analogiczny sposób możliwy jest awans na głównego specjalistę, który oprócz posiadania odpowiedniego wykształcenia powinien przepracować w swoim zawodzie 5 lat.
     Jak widać wymagania dotyczące pracy w tym zawodzie nie są wygórowane, jednak ze względu na to, że jeszcze niedawno specjalista ds. bhp nie był ceniony na rynku pracy, niewiele osób wybierało ten rodzaj kariery zawodowej. W ostatnim czasie sytuacja się jednak zmieniła i pracodawcy są coraz bardziej zainteresowani usługami wykwalifikowanych pracowników. Przedsiębiorcy zrozumieli, że nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa w miejscu pracy może być przyczyną wypadków, chorób zawodowych oraz zmniejszenia efektywności pracy zespołu. W trosce o pracowników dbają więc o zapewnienie jak najlepszych warunków pracy, w związku z czym rośnie zapotrzebowanie na osoby znające zasady bezpieczeństwa i ochrony przeciwpożarowej.
    Najczęściej poszukiwani są specjaliści ds. bhp, których staż pracy wynosi minimum dwa lata. Na wyższe wynagrodzenie oraz więcej ofert pracy mogą natomiast liczyć osoby znające co najmniej jeden język obcy (szczególnie istotne jest tutaj operowanie specjalistyczną terminologią). 
     Na jakie wynagrodzenie może liczyć specjalista ds. bhp? Wysokość pensji zależy w tym przypadku najczęściej od formy zatrudnienia niektórzy behapowcy pracują bowiem na umowę o pracę, natomiast inni zbierają zlecenia w kilku lub nawet kilkunastu firmach. Trudno oszacować jakie zarobki otrzymuje druga grupa osób, jednak specjaliści, którzy nawiązali stosunek pracy mogą liczyć na pensje wynoszące średnio 7 000 złotych brutto. Wynagrodzenia kierowników są jeszcze wyższe i sięgają nawet 12 000 złotych brutto.

Wpisane 06:34, 17 grudzień 2008 przez Nina

     W ciągu ostatnich kilkunastu lat na polskim rynku pracy powstało bardzo wiele zupełnie nowych stanowisk. Większość z nich przywędrowała do nas ze Stanów Zjednoczonych lub Europy Zachodniej, w związku z czym nazwy poszczególnych zajęć nie zawsze były tłumaczone na język polski. Efektem tego są problemy wynikające z mylenia obcobrzmiących tytułów stanowisk, które utrudniają życie zarówno poszukującym pracy kandydatom, jak i samym pracodawcom. Z uwagi na liczne nieporozumienia związane z nieznajomością anglojęzycznych nazw, które na stałe zagościły na naszym rynku pracy, postanowiliśmy scharakteryzować kilka „problemowych” stanowisk. Dzisiaj zaczniemy od opisu profesji Art Directora.
     Art Director, czyli inaczej dyrektor artystyczny, najczęściej znajduje zatrudnienie w agencjach reklamowych lub działach marketingowych dużych firm. Kierownik artystyczny powinien być osobą samodzielną, która posiada umiejętności interpersonalne, gdyż specyfika jego pracy polega raz na zarządzaniu zespołem, innym razem na współpracy z kolegami, a czasami także na indywidualnym wykonywaniu przydzielonego zadania.
     Zakres obowiązków Art Directora jest szeroki, lecz zarazem trudny do sprecyzowania. Jednym słowem dyrektor artystyczny zajmuje się bardzo różnorodnymi kwestiami, które dotyczą realizowanego właśnie zlecenia. Może być on odpowiedzialny za koordynowanie akcji marketingowej, wypromowanie koncertu czy też za oprawę artystyczną spektaklu lub reklamy. Generalnie odpowiada on za wszystko, co wiąże się z zachowaniem należytego poziomu artystycznego przedsięwzięcia.
Kto może zostać Art Directorem? Drzwi do kariery w tym zawodzie otworzą się dla wszystkich osób z wykształceniem minimum średnim, które mogą się pochwalić co najmniej pięcioletnim doświadczeniem w branży reklamowej. Wskazana jest także znajomość języka angielskiego (najlepiej na poziomie średnio zaawansowanym lub wyższym) oraz biegła znajomość edytorów graficznych. Największe szanse na podjęcie pracy w zawodzie Art Directora mają absolwenci wyższych studiów ekonomicznych lub kierunków związanych ze sztukami plastycznymi, ze szczególnym wskazaniem na: grafikę użytkową, rysunek, projektowanie graficzne, architekturę i sztukę reklamową.
     Oprócz wiedzy, doświadczenia i odpowiedniego wykształcenia istotne w zawodzie kierownika artystycznego są także cechy osobowościowe. Idealny kandydat na to stanowisko powinien być sumienny, kreatywny i świetnie zorganizowany. Kierownik artystyczny musi posiadać cechy przywódcze, gdyż jest on liderem całego zespołu pracowników – od grafika począwszy, a na copywriterze skończywszy.
     Jakie są zarobki w tym zawodzie? Wysokość wynagrodzenia Art Directora zależy przede wszystkim od rodzaju zatrudniającej go firmy. Pracownik działu marketingowego odpowiedzialny za kampanie reklamowe dużego koncernu zarabia około 9 000 brutto miesięcznie. O wiele niższe wynagrodzenie otrzymuje kierownik artystyczny zatrudniony przez niewielką agencję reklamową - jego zarobki oscylują w okolicach 3 500 złotych brutto miesięcznie. Do wynagrodzenia trzeba doliczyć jeszcze bonusy, takie jak laptopy, telefony komórkowe itp. Niekiedy też nagrodą za dobrze wykonane zlecenie jest dodatkowa premia, kilkudniowa wycieczka lub pakiet prywatnych usług medyczno-pielęgnacyjnych.

Wpisane 06:51, 8 grudzień 2008 przez Nina

     Zbliża się połowa grudnia, czyli czas, w którym większość osób rozpoczyna poszukiwanie świątecznych prezentów. Już niedługo uwaga wszystkich ludzi pracujących, bądź dopiero poszukujących interesującego zajęcia skupi się na przygotowywaniu wigilijnych potraw oraz wybieraniu upominków dla najbliższych. Święta to jednak nie tylko suto zastawione stoły oraz błyszcząca od ozdób choinka, ale również ogromna ilość wydatków, na które nie każdego stać. Co możesz zrobić, by w pełni delektować się atmosferą świąt nie martwiąc się przy tym wysokimi kosztami? Zostań świętym Mikołajem!
     To nie żart! Co roku w okresie przedświątecznym istnieje bardzo duże zapotrzebowanie na usługi takich pracowników. Przedszkola, szkoły, firmy oraz osoby prywatne wynajmują świętych Mikołajów, by zrobić niespodziankę swoim rodzinom, przyjaciołom lub kolegom z pracy. Ze względu na wprowadzenie zakazu handlu w dni świąteczne osoba dorabiająca rozdawaniem prezentów rzadziej musi wybierać pomiędzy spędzeniem czasu z najbliższymi, a pracą zarobkową. Zazwyczaj święci Mikołajowie pracują bowiem od początku grudnia do ostatnich dni przed świętami, co oznacza, że większość z nich Wigilię spędzi we własnych domach.
     Na jakie wynagrodzenie może liczyć święty Mikołaj? Wszystko zależy od tego, czy rozdzieli on prezenty wśród uczniów, pracowników lub osób prywatnych. Zdecydowanie najwięcej zarabiają Mikołajowie, którzy odwiedzają pracowników w siedzibach firm. Ich wynagrodzenie  wynosi średnio nie mniej niż 200 złotych, a niekiedy osiąga nawet dwukrotność tej kwoty. Wartość pensji zależy od długości spotkania oraz zaangażowania zleceniobiorcy w wykonywanie swojej pracy. Najczęściej rola świętego ogranicza się tylko do rozdawania prezentów, niekiedy jednak ma on być także charyzmatycznym animatorem imprezy – wtedy wynagrodzenie odpowiednio wzrasta.
     Wysokość płacy świętego Mikołaja zależy także od regionu, w którym pracuje. Na najwyższe zarobki mogą liczyć osoby odpowiedzialne za stworzenie świątecznego nastroju w Warszawie i Krakowie – stawka za kilkanaście lub kilkadziesiąt minut wynosi tu nieco ponad sto złotych. Na zaproszeniu świętego Mikołaja do firmy, restauracji lub szkoły najwięcej zaoszczędzą zleceniodawcy z Poznania i Opola, gdzie pracodawcy dysponują o wiele niższymi kwotami, a chętni na stanowisko Mikołaja są w stanie zadowolić się 70 złotymi za pół godziny pracy.
     Na wyższe wynagrodzenie może liczyć osoby z dodatkowymi umiejętnościami, takimi jak: gra na gitarze, pianinie lub śpiewanie. Zarobki wykwalifikowanego świętego Mikołaja dochodzą nawet do 400 złotych za godzinę pracy. Należy jednak pamiętać o tym, że głównym narzędziem pracy Mikołaja jest strój, który należy sobie uszyć lub wypożyczyć. Oprócz kosztów związanych z dojazdem do klienta, zdobycie stroju stanowi największy wydatek i może dochodzić nawet do kilkuset złotych dziennie. Wystarczy jednak popracować zaledwie przez kilka godzin, by raz poniesiony koszt zwrócił się z nawiązką.
     Praca świętego Mikołaja to świetny pomysł na dorobienie kilkuset złotych w łatwy i przyjemny sposób. Jeśli więc martwisz się o swoją kondycję finansową, nie rezygnuj z kupowania świątecznych prezentów, tylko załóż czerwony płaszcz i ruszaj do pracy!

Wpisane 13:49, 5 grudzień 2008 przez Nina

     Negocjacje płacowe to świetny sposób na zmianę swojej kondycji finansowej. Jeśli wykażesz szefowi, że należy Ci się podwyżka, nie będziesz musiał czekać na awans lub premię motywacyjną, by zwiększyć swoje zarobki. Negocjacje płacowe mogą przynieść wiele dobrego pracownikowi, ale tylko wtedy, jeśli będzie on wiedział jak poprowadzić rozmowę, by osiągnąć cel. W poprzednim artykule pisaliśmy o konieczności przygotowania się do negocjacji, dzisiaj przejdziemy do drugiego etapu, którym jest rozpoczęcie negocjacji.
     Jeśli masz już pomysł w jaki sposób namówić szefa na zwiększenie wynagrodzenia i uważasz, że sytuacja ekonomiczna firmy może Ci sprzyjać, umów się na spotkanie. Najlepiej będzie, jeśli poprosisz pracodawcę, by zarezerwował dla Ciebie czas z kilkudniowym wyprzedzeniem tak, aby mieć pewność, że nie będą Wam przeszkadzać ani klienci, ani pozostali pracownicy. Jeśli rozpoczniesz negocjacje „z marszu”, może się zdarzyć, że Twój szef będzie zabiegany lub zniecierpliwiony i nie poświęci Ci należytej uwagi, przez co zmniejszą się Twoje szanse na uzyskanie podwyżki. 
     Jeżeli umówiłeś się już na spotkanie, poświęć trochę czasu na przygotowanie się do tej trudnej i ważnej rozmowy. Prawdopodobnie prześledziłeś już rankingi wynagrodzeń i wiesz, jakiej kwoty mają dotyczyć negocjacje, dlatego też skup się teraz na zaplanowaniu samego przebiegu rozmowy.
     Przede wszystkim pamiętaj o tym, że szef raczej nie będzie chciał dać Ci tak dużej podwyżki, o jaką chcesz się ubiegać. Nie znaczy to jednak, że stoisz na straconej pozycji, musisz po prostu przyjąć odpowiednią taktykę. Najlepiej będzie, jeśli proponowana przez Ciebie wartość wynagrodzenia tylko nieznacznie przewyższy kwotę, którą aktualnie otrzymujesz. Unikniesz w ten sposób posądzenia o zbyt wygórowane żądania finansowe i zwiększysz szanse na to, że szef przychyli się do Twojej prośby. Pamiętaj jednak o tym, by zawsze podać trochę wyższą kwotę, niż ta, na której naprawdę Ci zależy, ponieważ pracodawca z pewnością będzie chciał nieco zaniżyć proponowaną przez Ciebie wartość wynagrodzenia. Jeśli przyjmiesz taką taktykę, będziesz zadowolony z uzyskanej podwyżki, a Twój szef ucieszy się, że udało mu się wynegocjować niższą kwotę.
     Bardzo ważnym jest, by podczas negocjacji płacowych nie przyjmować postawy roszczeniowej, tylko starać się być elastycznym. Jeśli więc pracodawca stwierdzi, że nie stać go na zwiększenie wartości Twojego wynagrodzenia, nie kłóć się z nim do upadłego, tylko zaproponuj alternatywne rozwiązanie, którym może być na przykład zapewnienie prywatnej opieki medycznej lub opłacenie kursu językowego. Przyjęcie takiej postawy nie tylko sprawi, że osiągniesz profity, ale również przekona Twojego szefa, że jesteś osobą kreatywną i asertywną.
     Skuteczne negocjowanie wysokości wynagrodzenia to zadanie trudne, lecz jeśli odpowiednio się do niego przygotujesz, możesz spodziewać się wielu korzyści. Efektem odpowiednio poprowadzonej rozmowy może być nie tylko wyższa pensja, ale również Twoje lepsze samopoczucie wynikające z przekonania szefa do Twoich racji.