Początek czerwca kojarzy się większości studentów z rozpoczęciem intensywnych przygotowań do sesji. Nauka pochłania umysły młodych ludzi do tego stopnia, że mało który student godzi przyswajanie wiedzy z poszukiwaniem wakacyjnego źródła zarobków. A to błąd! Już od kilku tygodni zaczynają się bowiem pojawiać interesujące oferty pracy, skierowane właśnie dla osób ze statusem ucznia lub studenta. Poniżej zamieszczamy kilka przykładowych zajęć, dzięki którym studenci mogą zdobyć pieniądze na zasłużony odpoczynek po sesji.
Świetnym pomysłem dla osób, które nie posiadają jeszcze doświadczenia zawodowego jest praca w pubie. Studenci dorabiają sobie zwykle wykonując obowiązki barmana, kelnera lub pomocy przy zmywaniu naczyń. Na wynagrodzenie za pracę w pubie składa się stała pensja oraz napiwki, które niejednokrotnie przewyższają oferowaną przez pracodawcę wypłatę. Zaletą zawodu barmana lub kelnera jest zdobycie doświadczenia w bezpośredniej obsłudze klienta, które może być bardzo pomocne w przyszłej karierze zawodowej studenta.
Po zakończeniu sesji wiele osób znajduje zatrudnienie przy rozdawaniu bezpłatnych gazet i ulotek lub roznoszeniu folderów reklamowych. Dystrybucja ulotek jest zajęciem męczącym i niezbyt dobrze płatnym, dlatego też lepiej poszukać pracy przy wręczaniu przechodniom gazet. W tym drugim przypadku wystarczy poświęcić zaledwie kilka godzin dziennie, aby móc zarobić około 500-600 złotych miesięcznie. Minusem tej pracy jest bardzo wczesna pobudka – kolporterzy prasy zaczynają rozdawać gazety już od 6.00 - 7.00 nad ranem.
Wielu studentów nie chce lub nie może pracować przez całe wakacje. Do takich osób skierowane są oferty pracy przy inwentaryzacjach, zbieraniu owoców, oraz promocji produktów w marketach. Tego typu ogłoszenia pojawiają się najczęściej w Internecie, lecz szukać ich można również w regionalnych filiach agencji pracy tymczasowej.
Zbliża się połowa grudnia, czyli czas, w którym większość osób rozpoczyna poszukiwanie świątecznych prezentów. Już niedługo uwaga wszystkich ludzi pracujących, bądź dopiero poszukujących interesującego zajęcia skupi się na przygotowywaniu wigilijnych potraw oraz wybieraniu upominków dla najbliższych. Święta to jednak nie tylko suto zastawione stoły oraz błyszcząca od ozdób choinka, ale również ogromna ilość wydatków, na które nie każdego stać. Co możesz zrobić, by w pełni delektować się atmosferą świąt nie martwiąc się przy tym wysokimi kosztami? Zostań świętym Mikołajem!
To nie żart! Co roku w okresie przedświątecznym istnieje bardzo duże zapotrzebowanie na usługi takich pracowników. Przedszkola, szkoły, firmy oraz osoby prywatne wynajmują świętych Mikołajów, by zrobić niespodziankę swoim rodzinom, przyjaciołom lub kolegom z pracy. Ze względu na wprowadzenie zakazu handlu w dni świąteczne osoba dorabiająca rozdawaniem prezentów rzadziej musi wybierać pomiędzy spędzeniem czasu z najbliższymi, a pracą zarobkową. Zazwyczaj święci Mikołajowie pracują bowiem od początku grudnia do ostatnich dni przed świętami, co oznacza, że większość z nich Wigilię spędzi we własnych domach.
Na jakie wynagrodzenie może liczyć święty Mikołaj? Wszystko zależy od tego, czy rozdzieli on prezenty wśród uczniów, pracowników lub osób prywatnych. Zdecydowanie najwięcej zarabiają Mikołajowie, którzy odwiedzają pracowników w siedzibach firm. Ich wynagrodzenie wynosi średnio nie mniej niż 200 złotych, a niekiedy osiąga nawet dwukrotność tej kwoty. Wartość pensji zależy od długości spotkania oraz zaangażowania zleceniobiorcy w wykonywanie swojej pracy. Najczęściej rola świętego ogranicza się tylko do rozdawania prezentów, niekiedy jednak ma on być także charyzmatycznym animatorem imprezy – wtedy wynagrodzenie odpowiednio wzrasta.
Wysokość płacy świętego Mikołaja zależy także od regionu, w którym pracuje. Na najwyższe zarobki mogą liczyć osoby odpowiedzialne za stworzenie świątecznego nastroju w Warszawie i Krakowie – stawka za kilkanaście lub kilkadziesiąt minut wynosi tu nieco ponad sto złotych. Na zaproszeniu świętego Mikołaja do firmy, restauracji lub szkoły najwięcej zaoszczędzą zleceniodawcy z Poznania i Opola, gdzie pracodawcy dysponują o wiele niższymi kwotami, a chętni na stanowisko Mikołaja są w stanie zadowolić się 70 złotymi za pół godziny pracy.
Na wyższe wynagrodzenie może liczyć osoby z dodatkowymi umiejętnościami, takimi jak: gra na gitarze, pianinie lub śpiewanie. Zarobki wykwalifikowanego świętego Mikołaja dochodzą nawet do 400 złotych za godzinę pracy. Należy jednak pamiętać o tym, że głównym narzędziem pracy Mikołaja jest strój, który należy sobie uszyć lub wypożyczyć. Oprócz kosztów związanych z dojazdem do klienta, zdobycie stroju stanowi największy wydatek i może dochodzić nawet do kilkuset złotych dziennie. Wystarczy jednak popracować zaledwie przez kilka godzin, by raz poniesiony koszt zwrócił się z nawiązką.
Praca świętego Mikołaja to świetny pomysł na dorobienie kilkuset złotych w łatwy i przyjemny sposób. Jeśli więc martwisz się o swoją kondycję finansową, nie rezygnuj z kupowania świątecznych prezentów, tylko załóż czerwony płaszcz i ruszaj do pracy!
Gwałtowne pogorszenie się warunków pogodowych jest sygnałem końca lata, a tym samym zbliżającego się nieuchronnie początku roku akademickiego. Większość studentów już znalazła miejsca na stancjach i w mieszkaniach studenckich, pozostali żacy wciąż z przerażeniem analizują wzrost cen wynajmu i starają się znaleźć jak najtańsze lokum. Niektórzy zdali już sobie sprawę z tego, że bez dodatkowego dochodu nie będą w stanie zapłacić za swoje utrzymanie i rozpoczęli wertowanie ofert pracy. Inni szukają jeszcze odpowiedzi na pytania: jaki typ pracy będzie najbardziej odpowiedni dla studenta?
Jeśli studiujesz zaocznie, nie powinieneś mieć problemu ze znalezieniem zajęcia, dzięki któremu zdobędziesz pieniądze na swoje utrzymanie. Ze względu na dużą ilość wolnego czasu, najbardziej korzystne będzie dla Ciebie zatrudnienie na pełen etat. Studenci zaoczni często znajdują pracę w biurach i sklepach, jak również w gastronomii. Podczas roku akademickiego niektóre kawiarnie i restauracje zatrudniają wyłącznie żaków. Jeśli jednak nie chcesz wyrabiać książeczki sanepidu, możesz zostać na przykład telemarketerem lub znaleźć w pracę w hurtowni lub na magazynie. Dla przykładu student pracujący na stanowisku operatora wózka widłowego może zarobić około 1500 złotych miesięcznie, nie licząc nadgodzin oraz premii.
Jeśli studiujesz dziennie i masz trochę wolnego czasu, nie powinieneś narzekać na brak ofert pracy. Wystarczy, że dysponujesz kilkoma godzinami w tygodniu, by móc znaleźć dodatkowe źródło utrzymania. Studenci dzienni są często zatrudniani jako kolporterzy gazet i ulotek oraz innych materiałów promocyjnych. Choć można w ten sposób zarobić kilkaset złotych miesięcznie, to jednak zajęcie jest frustrujące i trudne do wykonywania podczas niesprzyjających warunków atmosferycznych. Lepszą propozycją jest praca na infolinii, dzięki której zarobisz około 8 złotych za godzinę i będziesz mógł dopasować grafik do planu Twoich zajęć.
Jeśli nie chcesz pracować przy telefonicznej obsłudze klienta i wolisz skupić się na zajęciu bardziej związanym z Twoim kierunkiem studiów, możesz zacząć udzielać korepetycji. Najbardziej cenione są lekcje języków obcych, za które możesz dostać nawet 20-30 złotych za godzinę oraz korepetycje z zakresu nauk ścisłych. Studenci pedagogiki i pokrewnych kierunków często opiekują się dziećmi lub osobami starszymi. Praca ta wymaga poświęceń, ponieważ najczęściej odbywa się w godzinach porannych lub w piątkowe i sobotnie wieczory, jeśli jednak podołasz wyzwaniu, możesz zarobić około 500 złotych miesięcznie.
Studenci, którzy mają bardzo napięty plan zajęć, mogą dorobić okazyjnie podczas inwentaryzacji. Wystarczy, że spędzą noc na liczeniu produktów w hipermarkecie i na drugi dzień będą mogli odebrać wynagrodzenie w wysokości 60 – 100 złotych.
Studenci nie mogą narzekać na brak ofert pracy stałej oraz dorywczej. Każdy żak, który chciałby dorobić do kieszonkowego z łatwością znajdzie kilka ofert, z których będzie mógł wybrać najbardziej dla siebie odpowiednią. Studenci coraz częściej podejmują pracę, ponieważ dzięki temu zyskują nie tylko dodatkowy zarobek, ale również doświadczenie zawodowe, które będzie procentować po opuszczeniu murów uczelni. Czy Ty również łączysz studiowanie z pracą? Jak typ pracy jest według Ciebie najlepszy dla żaka? Na odpowiedzi czekam w komentarzach.