Motywacja pracowników kluczem do sukcesu.

     Coraz większa grupa polskich pracodawców zyskuje przekonanie, że kapitał ludzki jest motorem napędowym firmy. To właśnie zaangażowanie i wiedza pracowników sprawiają, ze przedsiębiorstwo może się rozwijać i zwiększać zakres oferowanych usług. Kadra nazywana jest sercem firmy, lecz nie wystarczy zatrudnić pracowników, by zwiększyć zyski – trzeba jeszcze umieć nimi zarządzać. Szczególnie istotne jest wzbudzenie motywacji w podwładnych, ponieważ pozwala ona znacznie zwiększyć efektywność pracy zatrudnianych osób.
     Motywować pracowników można na różne sposoby, jednak aby Twoje działania przyniosły określony rezultat, zastanów się najpierw, co najbardziej zachęci ludzi do wydajnej pracy. Według badań przeprowadzonych przez amerykańskich analityków najbardziej motywującym czynnikiem jest samorealizacja. Jeśli pracownik czuje, że może się rozwijać, rzadziej popada w rutynę i jest zdecydowanie bardziej zaangażowany w wykonywanie zleconych mu zadań. Motywację podnosi również świadomość bycia częścią zespołu oraz możliwość samodzielnego rozwiązywania problemów. Pracownicy lubią być doceniani i mieć świadomość, że mają udział w budowaniu pozycji firmy, nie można więc całkowicie pozbawiać ich prawa głosu. Wprawdzie nie na każdym stanowisku możliwe jest podejmowanie kluczowych decyzji, lecz mimo to warto czasem zapytać pracowników niższego szczebla o zdanie.
     Jeśli chodzi o czynniki motywujące pracowników najniższego szczebla, to należą do nich przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa w miejscu pracy oraz atrakcyjne wynagrodzenie. Poczucie bezpieczeństwa wiąże się nie tylko ze stabilnością zatrudnienia, gwarantowaną przez umowę o pracę na czas nieokreślony oraz  dobrą pozycją firmy na rynku. Chodzi tu bowiem przede wszystkim o dobrą atmosferę w miejscu pracy, którą można uzyskać poprzez odpowiednie zarządzenie zespołem. Przyjazne kontakty z przełożonym oraz resztą pracowników mogą działać motywująco na pracowników, dlatego warto o nie zadbać i nie narażać podwładnych na niepotrzebne stresy w miejscu pracy.
     Zachętą dla pracownika może być oczywiście atrakcyjne wynagrodzenie. Jeśli jednak nie dysponujesz wystarczającymi środkami na podwyższenie pensji pracowników, nie znaczy to, że Twoja oferta przestanie być atrakcyjna. W tej sytuacji możesz wprowadzić wynagrodzenie prowizyjne, które bazuje na efektach pracy lub ustalić długoterminowy plan przyznawania premii. Pamiętaj jednak o tym, że jeśli chcesz skutecznie zmotywować pracowników, to obdarowuj ich często niewielkimi nawet premiami. Małe bonusy finansowe bardziej zachęcą Twój zespół do pracy, niż wyższe, lecz o wiele rzadziej przyznawane premie.
     Do czynników motywujących należą także pozafinansowe systemy wynagradzania, do których zalicza się szkolenia na koszt pracodawcy, wyjazdy firmowe oraz samochody, laptopy i telefony służbowe. Pracownicy bardzo chwalą sobie także możliwość korzystania z usług prywatnej służby zdrowia oraz karnety do kina lub na basen.
     Jak widać, jest bardzo wiele sposób na zmotywowanie zespołu do efektywnej pracy. Zanim jednak wybierzesz odpowiednie ku temu narzędzia, zastanów się, jakie są oczekiwania Twoich pracowników i które potrzeby będzie Ci najłatwiej zaspokoić.

Jak rynek pracownika wpływa na działania specjalistów ds. rekrutacji?

     Pomimo tego, że echa ogólnoświatowego kryzysu finansowego odbiły się również na polskiej gospodarce, możemy wciąż mówić o rynku pracownika. Wprawdzie tendencja ta może niebawem ulec zmianie, lecz póki co sytuacja zatrudnionych jest w miarę stabilna. Ukierunkowany na pracownika rynek pracy wymusza na firmach wprowadzanie zmian w polityce personalnej. Na ile poważne są to zmiany? Zastanówmy się dzisiaj, jak firmy reagują na powstanie rynku pracownika. 
     Braki kadrowe przyczyniły do zmiany percepcji pracownika, który stał się dla firmy wartościową jednostką, mogącą znacznie polepszyć funkcjonowanie przedsiębiorstwa dzięki wykorzystaniu swojej wiedzy oraz doświadczenia. Przedstawiciele działów personalnych zaczęli więc zabiegać o pozyskanie pracowników oraz związanie ich z firmą w celu utrzymania długotrwałej współpracy.
     Wielu przedsiębiorców zaczęło przywiązywać wagę do tworzenia profesjonalnej polityki personalnej, a specjaliści do spraw rekrutacji porzucili działania administracyjne na rzecz aktywnego poszukiwania wartościowych kandydatów. Jednak największym priorytetem stało się zatrzymanie firmie zatrudnionych już osób oraz stworzenie dla nich motywacyjnego systemu wynagrodzeń i premii. W celu uniknięcia migracji pracowników do innych przedsiębiorstw oraz przyciągnięcia nowych osób, polskie firmy zaczęły budować swój pozytywny wizerunek jako pracodawcy. Jest to zupełna nowość na naszym rynku pracy, ponieważ jak dotąd o dobrą opinię dbały jedynie zagraniczne koncerny. W ramach kształtowania wizerunku pozytywnego pracodawcy, większą uwagę przywiązuje się do polepszenia warunków pracy oraz nagradzania pracowników dodatkowymi bonusami finansowymi i pozafinansowymi. Osoby zatrudnione w firmach kuszone są również możliwością skorzystania z coraz bardziej atrakcyjnych systemów socjalnych.
     Specjaliści do spraw kształtowania polityki personalnej starają się trafiać ze swoim programem do coraz szerszej grupy potencjalnych kandydatów. Nikogo nie dziwią już spotkania ze studentami i absolwentami uczelni wyższych, które mają na celu budowanie pozytywnego wizerunku pracodawcy oraz zachęcenie młodych ludzi do związania swojej kariery zawodowej z firmą. Niektóre przedsiębiorstwa inwestują także w kosztowne szkolenia absolwentów, dotyczy to jednak głównie osób, których kierunek studiów jest związany z niszową dziedziną gospodarki. Aby zwiększyć szanse na pozyskanie wartościowego pracownika, część firm jest skłonna kontynuować poszukiwania także poza granicami kraju.
 Istotną zmianą wynikającą z powstania rynku pracownika jest skrócenie czasu  rekrutacji. Pracownicy działań personalnych zdali sobie sprawę z tego, że podczas trwającego 6 tygodni naboru najlepsi kandydaci mogą znaleźć pracę w innej firmie. Przeciągająca się w czasie rekrutacja jest także bardziej kosztowna, co stanowi kolejny argument za przyspieszeniem procesu selekcji kandydatów.
 Pomimo wprowadzenia licznych zmian, niektórzy pracodawcy wciąż mają duży problem z pozyskaniem kapitału ludzkiego. Kuszą więc kandydatów coraz wyższymi wynagrodzeniami oraz służbowym sprzętem elektronicznym, jednak nie zawsze takie działania przynoszą oczekiwany rezultat. Niekiedy nie pozostaje nic innego, jak zwrócić się o pomoc do agencji pośrednictwa pracy, która specjalizuje się w realizowaniu skomplikowanych projektów rekrutacyjnych.

Konkursy i rabaty dla pracowników tymczasowych.

     Nadchodzi zima, czyli okres, w którym najtrudniej znaleźć kandydatów do pracy. Pod koniec roku pojawia się również mniej ofert pracy, lecz firmy, które dysponują wakatami i tak mają poważne problemy z obsadzeniem wolnych stanowisk. W takich sytuacjach przeprowadzenie rekrutacji najczęściej zleca się agencjom pracy tymczasowej.
     Pracownicy firm pośredniczących muszą się czasami nieźle natrudzić, by znaleźć kandydatów zainteresowanych objęciem danego stanowiska. Agencji pracy tymczasowej jest z każdym rokiem więcej – według danych Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia, w kwietniu bieżącego roku zarejestrowanych było już 1869 firm z tej branży. Duża konkurencja wymusza na agencjach elastyczność działania, nic więc dziwnego, że coraz więcej firm pośredniczących rozpoczyna prawdziwą walkę o pracownika.
     Jeśli jesteś pracownikiem dużej agencji zatrudnienia, możesz skorzystać ze specjalnej oferty szkoleń, kursów zawodowych oraz usług związanych z doradztwem personalnym. Konsultanci ds. rekrutacji pomogą Ci napisać cv oraz list motywacyjny, doradzą, jaki typ pracy jest dla Ciebie najbardziej odpowiedni oraz opracują dla Ciebie ścieżkę kariery zawodowej To jednak nie wszystko!
     Od niedawna agencje pracy tymczasowej zaczęły kusić pracowników finansowymi bonusami oraz nagrodami rzeczowymi. Coraz więcej firm wprowadza programy lojalnościowe w celu zmniejszenia rotacji pracowników tymczasowych. Co możesz dostać w zamian za pracę?
     Oprócz wynagrodzenia, pracownicy tymczasowi otrzymują od niektórych agencji punkty, które mogą później wymienić na gadżety firmowe. Długopisy, kubki, portfele lub zapalniczki z logo pośrednika nie cieszą się jednak tak dużym zainteresowaniem, jak zniżki w restauracjach i sklepach sportowych. Niektóre firmy dostrzegają potrzebę odpoczynku po pracy i w tym celu inwestują w bony z branży rozrywkowej. Jedna z agencji umożliwia swoim pracownikom wymianę punktów na bilet do opery, kina lub na karnet na pływalnię.
     Niektóre firmy idą o krok dalej i kuszą pracowników tymczasowych konkursami z atrakcyjnymi nagrodami. Można w nich wygrać podwojenie miesięcznej pensji, bony towarowe lub egzotyczną wycieczkę. Wystarczy tylko być zatrudnionym przez daną agencję pracy tymczasowej od kilku miesięcy i uzyskać wymagany w regulaminie minimalny dochód netto.
     Jeśli nie masz szczęścia w konkursach i nie interesują Cię firmowe gadżety, możesz jeszcze skorzystać z oferty kredytów. Niektóre banki współpracują z największymi firmami pośredniczącymi i specjalnie dla ich pracowników opracowują korzystne warunki zaciągnięcia pożyczki. Osobom, które podpisały umowę o pracę tymczasową na czas określony niezwykle trudno jest osiągnąć zdolność kredytową, dlatego też oferta banku skierowana do pracowników agencji może być dla nich bardzo atrakcyjna. 
     Polskie agencje zatrudnienia coraz częściej korzystają z doświadczeń swoich zagranicznych konkurentów. Programy lojalnościowe niektórych firm mogą robić wrażenie na kandydatach, przede wszystkim dlatego, że nagrody dla pracowników tymczasowych są nowym zjawiskiem w Polsce. Jedno jest pewne, dopóki będzie można mówić o rynku pracownika, agencje zatrudnienia będą prześcigać się w nowych pomysłach na pozyskanie i zatrzymanie kandydatów do pracy.

Czy kryzys finansowy doprowadzi do wzrostu bezrobocia w Polsce?

     W ostatnim czasie Polacy mają okazję obserwować, jak sprawdzają się najczarniejsze przewidywania analityków, zgodnie z którymi, amerykański kryzys finansowy odbija się echem w naszym kraju. Już teraz dochodzi do znacznego spowolnienia gospodarczego, wynikiem czego jest stopniowe zmniejszanie ilości miejsc pracy oraz zastopowanie trwającego od kilku miesięcy wzrostu wynagrodzeń. Do tego dochodzi prognozowane umocnienie polskiego złotego w stosunku do euro oraz mniejsza dostępność kredytów, w tym pożyczek dla przedsiębiorców. Pogłębiająca się bessa na Giełdzie Papierów Wartościowych stawia pod znakiem zapytania wiele planowanych wcześniej inwestycji, wynikiem czego jest tworzenie mniejszej ilości stanowisk oraz coraz częściej pojawiające się problemy ze znalezieniem pracy. W obliczu powyższych faktów, warto zadać sobie pytanie, czy amerykański kryzys finansowy spowoduje wzrost bezrobocia w Polsce?
     Efektem zawirowań finansowych mogą być masowe zwolnienia pracowników. Będą one związane przede wszystkim ze spowolnieniem gospodarki, ponieważ rozwój przedsiębiorstw nie będzie już tak dynamiczny, jak w ostatnim czasie. Co więcej, niektóre firmy mogą mieć wręcz problem z utrzymaniem się na rynku. Szczególnie zagrożone będą przedsiębiorstwa specjalizujące się w eksportowaniu produktów, ponieważ sugerowane przez analityków umocnienie złotówki względem innych walut może przynieść wiele strat w tym sektorze.
     Grupowych zwolnień powinni się obawiać również pracownicy dużych, państwowych przedsiębiorstw. W najbliższym czasie osoby zatrudnione przez Pocztę Polską i PKP Cargo oraz pracownicy stoczni będą najbardziej narażeni na utratę pracy. Według analityków problem ten może dotyczyć nawet 40 000 osób.
     Coraz częściej wspomina się również o konieczności zmniejszenia kosztów w budżetówce, w związku z czym pozbawiona pracy może zostać duża grupa nauczycieli.
     Mamy jednak szczęście, ponieważ niekorzystne zmiany dotyczące gospodarki dosięgną nas w dużo mniejszym stopniu niż pozostałe kraje europejskie oraz Stany Zjednoczone. Najbardziej odczuwalne dla polskich pracowników może być zatrzymanie wzrostu wynagrodzeń, który notujemy już od kilku miesięcy. Tutaj jednak zdania są podzielone, ponieważ według niektórych analityków nadal będziemy obserwować wzrost płac, tyle że niższy niż dotąd.
     Może się też zmniejszyć liczba nowopowstałych miejsc pracy, lecz nie powinno się to w znacznym stopniu przyczynić do wzrostu bezrobocia.
     Prawdopodobnie nie uda nam się jednak uniknąć grupowych zwolnień, aczkolwiek część osób pozbawionych pracy będzie mogła znaleźć zatrudnienie przy projektach związanych z przygotowaniami do Euro 2012.
     Jedno jest pewne – wszystko wskazuje na to, że rynek pracownika dobiega końca. Ta tendencja może ulec zmianie dopiero wtedy, gdy polska gospodarka znów zacznie się rozwijać, a złoty osłabnie w stosunku do euro. Póki co, nie należy się spodziewać sukcesów podczas negocjowania podwyżek lub starań o kolejny w tym roku awans w pracy. Warto natomiast inwestować w kursy i szkolenia, które zwiększają wartość pracownika na rynku pracy.

Biznes i Ekonomia Katalog