Kobiety są wciąż dyskryminowane na rynku pracy.
W 1989 roku w Polsce zakończyła się era komunizmu, co spowodowało zainicjowanie wielu zmian również na rynku pracy. Sprywatyzowano wiele przedsiębiorstw, firmy zaczęły nastawiać się na osiąganie zysków, a wykształcenie stało się istotnym kryterium przyjmowania ludzi do pracy. Z biegiem czasu pojawiły się nawet innowacyjne zmiany w prawie pracy, określające między innymi zupełnie nowy typ zatrudnienia, jakim jest praca tymczasowa. Jest jednak pewna istotna kwestia, która wciąż budzi niepokój – dyskryminacja kobiet.
Dyskryminacja kobiet przebiega dwutorowo – z jednej strony dotyczy ona wynagrodzeń, a z drugiej braku dostępu do wyższych stanowisk. Pomimo wielu sugestii ze strony Unii Europejskiej w Polsce kobiety zarabiają wciąż mniej od mężczyzn wykonujących tę samą pracą. Największe dysproporcje występują pośród kobiet z wyższym wykształceniem, które zarabiają o ponad 30% mniej od swoich kolegów oraz wśród pań zatrudnionych w przemyśle na stanowiskach robotniczych – tutaj różnica sięga już prawie 40%. Najmniejszej dyskryminacji ze względu na zarobki doświadczają kobiety pracujące w biurach i administracji.
Nie dość, że kobiety otrzymują mniejsze wynagrodzenie za wykonywanie tej samej pracy, co mężczyźni, to jeszcze znacznie rzadziej dostają szansę na awans. W polskim społeczeństwie zakorzenił się stereotyp, że panowie lepiej sprawdzają się na wyższych stanowiskach, ponieważ są bardziej przedsiębiorczy i ambitni. Ten niesprawiedliwy pogląd sprawia, że spośród dwóch pracowników o tych samych kwalifikacjach, to właśnie mężczyzna częściej osiąga sukces zawodowy. Jest to tym bardziej nieuzasadnione, że w naszym kraju kobiety są lepiej wykształcone od swoich kolegów i mogłyby z powodzeniem kierować wieloma przedsiębiorcami, gdyby nie mentalność ich szefów.
Czasami dyskryminacja ze względu na płeć rozpoczyna się jeszcze podczas rekrutacji pracowników, kiedy to pracodawca wybiera mężczyzn, by uniknąć potencjalnych problemów związanych z udzielaniem urlopów macierzyńskich. Niekiedy nawet w treści oferty pracy pojawia się adnotacja dotycząca preferowanej płci kandydata, pomimo tego, że podobne praktyki są niezgodne z polskim prawem.
Dlaczego na polskim rynku pracy problem dyskryminacji kobiet jest tak duży? Jest wiele powodów, które można by wymienić, choćby brak odpowiednich rozwiązań prawnych, które zachęcałyby pracodawców do zatrudniania kobiet wychowujących dzieci. Pracodawcy obawiają się, że kobieta, która założy rodzinę, nie będzie mogła w pełni poświęcić się pracy, a mogłoby być inaczej, gdyby pozwolić paniom na wykonywanie części obowiązków zawodowych w domu. Niestety, brakuje odpowiednich regulacji prawnych, przez co wiele pań w ogóle rezygnuje z kariery zawodowej.
Dyskryminacji kobiet na polskim rynku pracy winny jest również stereotyp, według którego tylko mężczyźni sprawdzają się na bardziej odpowiedzialnych i twórczych stanowiskach. Pogląd ten został już dawno obalony przez naukowców, jednak w mentalności Polaków wciąż istnieje i przyczynia się do sankcjonowania nierówności ze względu na płeć.
Proces zwalczania dyskryminacji kobiet na polskim rynku pracy trwa od niemal dwudziestu lat i wciąż nie został zwieńczony sukcesem. Problem dyskryminacji istnieje i będzie istniał dopóty, dopóki płeć nie przestanie być istotnym kryterium poszukiwania i wynagradzania pracownika.
Komentarze (1)
