Wakacje to czas odpoczynku, podróżowania i ….odbywania praktyk studenckich. Jeszcze podczas roku akademickiego żacy walczą o to, by zasilić rzesze praktykantów w wymarzonej firmie. Ze względu na limity miejsc większość studentów musi się zadowolić propozycjami mniejszych firm, które często poszukują praktykantów, by zmniejszyć koszty wynikające z utrzymania pełnoetatowego pracownika i zyskać bezpłatną siłę roboczą.
     Najbardziej zdeterminowani żacy poświęcają całe wakacje po to, by zyskać zaświadczenie o odbyciu praktyk. Choć czują się wykorzystywani, wierzą, że ich wysiłek przyniesie upragnione rezultaty, czyli świetne referencje i zatrudnienie w firmie. Entuzjazm studentów słabnie, gdy okazuje się, że wbrew wcześniejszym obietnicom, brakuje wolnych etatów, a listy referencyjne okazują się być zaświadczeniami o odbyciu praktyk dla uczelni. Wielu żaków zadaje sobie wtedy pytanie czy praktyki w realny sposób przyczyniają się do rozpoczęcia kariery zawodowej czy są jedynie sposobem na wykorzystywanie naiwnych studentów do bezpłatnej pracy?
     Zanim weźmiesz pod uwagę możliwość odbycia praktyk, musisz zdać sobie sprawę z tego, że większość firm nie płaci za nie studentom. Może się więc zdarzyć, że spędzisz kilkadziesiąt godzin tygodniowo na wykonywaniu nużącej pracy, za którą nie dostaniesz żadnego wynagrodzenia. Co więcej nie zawsze Twoje obowiązki będą się pokrywać z tymi, na które zgodziłeś się podczas rozmowy kwalifikacyjnej.
     W Polsce od lat funkcjonuje stereotyp praktykanta parzącego kawę i zajmującego się czarną robotą, której nikt inny nie chce wykonywać. Wprawdzie renomowane, międzynarodowe firmy starają się walczyć z tym wizerunkiem, niestety jednak wciąż pokutuje przeświadczenie, że praktykant jest osobą od sprzątania i przygotowywania napojów dla reszty personelu.
     Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, że nie trzeba się zgadzać na wykonywanie obowiązków, które nie zostały przewidziane w planie praktyk. Zadaniem praktykanta jest bowiem zdobycie wiedzy oraz doświadczenia na stanowisku, z którym wiąże swoją przyszłość, a nie zastępowanie sekretarki czy sprzątaczki.
     Pamiętaj, że idziesz na praktyki po to, by móc praktycznie zastosować wiedzę, którą przyswoiłeś podczas studiów oraz żeby zdobyć ogólne rozeznanie w obowiązkach, które będziesz kiedyś wykonywał. Przy okazji być może nauczysz się umiejętności pracy z zespołem, zarządzania czasem, samodzielności i innych, przydatnych w życiu zawodowym kwalifikacji. Jeśli uda Ci się przy okazji zrobić pozytywne wrażenie na pracodawcy, poproś go o przygotowanie listu referencyjnego zamiast wydruku zaświadczenia dla uczelni. Bądź asertywny – dzięki temu nie stracisz czasu praktyk na wykonywanie bezsensownych czynności, a Twoje otoczenie zobaczy, że naprawdę zależy Ci na zdobyciu wiedzy i doświadczenia.
     Zanim więc zaczniesz przeglądać oferty praktyk zastanów się, czego oczekujesz od pracodawcy? Spisz na kartce wszystko, czego chciałbyś się dowiedzieć i nauczyć podczas odbywania praktyk, tak aby nie były one dla Ciebie czasem straconym. I pamiętaj, że to, czy praktyki staną się dla Ciebie kluczem do kariery zawodowej, czy tylko bezproduktywnie spędzonym czasem, zależy w dużej mierze od Ciebie.