Wpisy z grudzień, 2008

Cztery rady dotyczące spisywania umów bez popełniania błędów - ciąg dalszy.

     W dzisiejszym artykule kontynuować będziemy zagadnienie najczęściej popełnianych błędów przy zawieraniu umów. Zaczniemy od problemu wyboru złej umowy. Kodeks cywilny zawiera przepisy dotyczące wielu, często bardzo podobnych do siebie umów, co sprawia, iż nierzadko spotykamy się z sytuacją, gdy strony zawierają niewłaściwy dla nich typ umowy, czyli mylą umowę o dzieło z umową zlecenia, czy umowy pożyczki z użyczeniem albo umowy najmu z dzierżawą. Na domiar złego kodeks pracy dodatkowo poszerza nam asortyment kontraktów o różnego rodzaju umowy o pracę. Bardzo często spotykanym błędem jest fakt wyboru umowy o pracę zamiast zlecenia, bądź umowy o dzieło i na odwrót. Niesie to za sobą daleko idące konsekwencje m.in. w dziedzinie obciążeń fiskalnych, ubezpieczeń społecznych, czy ryzyka gospodarczego. Ponadto nawet, gdy strony słusznie wybiorą czynność cywilnoprawną jako źródło swych wzajemnych praw i obowiązków, to np. zawierają umowę zlecenia zamiast podpisać umowę o dzieło. Umowy te choć podobne, różnią się w kilku istotnych elementach, jak np. w kwestii wynagrodzenia. Przy zleceniu należy się ono wtedy, gdy zleceniobiorca dołożył należytej staranności przy wykonywaniu zlecenia – bez względu na rezultat. Natomiast przy umowie o dzieło, wykonawca może domagać się wynagrodzenia, gdy osiągnie określony skutek – wykona dzieło.
     Błąd złego wyboru umowy ma wiele wspólnego z błędnym wyborem nazwy umowy. Należy pamiętać, że to jak zatytułujemy umowę nie ma charakteru prawnie wiążącego. Oznacza to, że nawet gdy w tytule napiszemy: „umowa o dzieło”, a cała umowa będzie posiadała wszystkie istotne cechy umowy zlecenia, umowa ta będzie w rezultacie zleceniem. Ponadto warto też pamiętać aby odpowiednio nazywać umowy w sytuacji, gdy z jednym kontrahentem podpisujemy ich kilka, albo kilkadziesiąt. Należy dbać o to by móc je wszystkie bezproblemowo identyfikować. Często też strony zamiast posłużyć się ustawową nazwą umowy, wymyślają bardzo skomplikowane i niecodzienne nazwy, co w przyszłości skutkuje licznymi wątpliwościami co do charakteru prawnego takiego kontraktu. Jest to oczywiście dozwolone w ramach zasady swobody umów, ale swoboda ta istnieje po to by uczestnikom obrotu gospodarczego życie ułatwiać, a nie komplikować.
     Gdy już uda nam się wybrać odpowiednią umowę i dobrze ją zatytułować, należy dokładnie zapoznać się z przepisami o formie czynności prawnych, aby ustrzec się błędu w tej materii. Niezachowanie wymaganej przez prawo formy może skutkować nawet nieważnością umowy. Skutki mogą być opłakane, gdy strony zaczęły już wykonywać wzajemne prawa i obowiązki wynikające z takiej umowy, która następnie okazuje się być niewiążącą. Najczęściej normy prawne zastrzegają formę pisemną np. przy umowie kredytu, leasingu, czy w zasadzie też przy umowie o pracę. Do innych form zawierania umów należą: umowa z datą pewną, z podpisami notarialnie poświadczonymi i umowa w formie aktu notarialnego np. przy sprzedaży nieruchomości.

Cztery rady dotyczące spisywania umów bez popełniania błędów.

     We współczesnym obrocie gospodarczym nie sposób wręcz funkcjonować bez zawierania umów. Niezależnie od tego czy dokonujemy najprostszych czynności prawnych, takich jak sprzedaż, najem, zlecenie, czy też bardziej skomplikowanych jak choćby zakładanie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, na każdym kroku zmuszeni jesteśmy do podpisywania kontraktów (łac. contractus oznacza umowę). Dlatego każdy z nas powinien posiadać przynajmniej minimum wiedzy na temat tego jak poprawnie skonstruować umowę. W tym celu warto sięgnąć po gotowe wzorce umów oraz zajrzeć do wielu opracowań z zakresu prawa zobowiązań. Niezależnie jednak od tego, jaką umowę chcemy skonstruować, warto pamiętać o kilku podstawowych i najczęściej popełnianych błędach w redagowaniu umów.  Jednym z najczęstszych przeoczeń jest brak określenia miejsca i czasu zawarcia umowy. Ta banalna wydawać by się mogła pomyłka niesie za sobą poważne konsekwencje. Nie wiadomo wówczas jak określić właściwość miejscową sądu w razie sporu, kiedy powstało zobowiązanie, od kiedy liczyć terminy określone w umowie oraz kiedy roszczenia wynikające z umowy staną się przedawnione.
     Drugim powszechnie spotykanym błędem w umowach jest brak lub wadliwe określenie stron umowy. Skutkuje to niemożnością wskazania osoby lub osób zobowiązanych do spełnienia świadczeń określonych w kontrakcie. Niedokładne określenie stron umowy może przysporzyć wielu trudności w przypadku wystąpienia sporu i konieczności skierowania sprawy na drogę sądową. Dlatego należy pamiętać o tym by zawrzeć w umowie jak najwięcej danych istotnych z punktu widzenia identyfikacji kontrahenta i niezbędnych np. do wypełnienia pozwu. Powinno się dokładnie sprawdzać zgodność danych z dowodem osobistym, wypisem z rejestru przedsiębiorców, czy też w przypadku spółek z odpisem z Krajowego Rejestru Sądowego.
     Warto też pamiętać, że osoba podpisująca umowę to nie zawsze strona umowy. Może to być m.in. pełnomocnik innej osoby fizycznej lub prawnej, prokurent spółki, członek zarządu itp. Wówczas koniecznie trzeba zweryfikować, czy osoba ta rzeczywiście posiada umocowanie do podpisywania danego rodzaju umów w cudzym imieniu. Powinna ona przedstawić stosowny dokument pełnomocnictwa lub odpis KRS. Przykład: umowę o pracę z Janem Kowalskim podpisuje Paweł Nowak, który pełni funkcję członka zarządu spółki Y. Stronami stosunku pracy będą Jan Kowalski i firma Y. Jeśli spółka przestanie wypłacać Kowalskiemu wynagrodzenie, to będzie on mógł wystąpić na drogę sądową przeciwko firmie Y, a nie przeciwko Pawłowi Nowakowi.
     Kolejnym z pozoru trywialnym, a jednak dość często spotykanym błędem przy zawieraniu umów jest brak podpisów stron. W takim przypadku trudno w ogóle mówić o tym by kontrahenci złożyli jakiekolwiek oświadczenie woli (przypomnijmy, że umowa to zgodne oświadczenie dwóch lub więcej stron ustalające ich wzajemne prawa i obowiązki). Oczywiście umowa może zostać zawarta ustnie, jednak zarówno fakt jej zawarcia, jak i jej treść niezwykle trudno wówczas udowodnić, a ponadto w wielu przypadkach prawo dla ważności danej umowy wymaga zachowania określonej formy.

W kolejnym artykule zajmiemy się błędami dotyczącymi niewłaściwej formy umowy, a także wyboru odpowiedniego rodzaju i nazwy dokumentu służącego do nawiązywania stosunku pracy i nie tylko.

Umowa o pracę na czas zastępstwa - wzór

     Poniżej prezentujemy uniwersalny wzór umowy o pracę na czas zastępstwa. Umowa ta jest rodzajem umowy o pracę na czas określony i zgodnie z art. 25 § 1 kodeksu pracy może być zawierana w celu zapewnienia zastępstwa nieobecnego pracownika z przyczyn uzasadnionych np. z powodu urlopu macierzyńskiego, czy choroby.
     Umowa o pracę na czas zastępstwa posiada wiele zalet zarówno dla pracodawcy, jak i pracownika. Jest ona korzystna dla zatrudniającego między innymi, dlatego, że charakteryzuje się krótkim okresem wypowiedzenia, który wynosi 3 dni robocze. Podpisywanie kolejnych umów na zastępstwo nie skutkuje koniecznością zawarcia umowy na czas nieokreślony, a pracodawca ma możliwość realnego zweryfikowania kwalifikacji pracownika. Zatrudnionym na zastępstwo osobom nie przysługują 2 dni na poszukiwanie pracy, a w przypadku, gdy pracownica zajdzie w ciąże w okresie obowiązywania umowy, nie jest ona automatycznie przedłużana do dnia porodu oraz ulega ona natychmiastowemu rozwiązaniu wraz z powrotem zastępowanego pracownika do pracy. Krótki okres wypowiedzenia może być atutem także dla świadczącego pracę w ramach zastępstwa. Ponadto ten typ zatrudnienia daje szansę praktycznego zaprezentowania swoich umiejętności przy jednoczesnym otrzymywaniu wynagrodzenia porównywalnego z pensją zastępowanego pracownika.
     Należy pamiętać o tym, iż poniższy wzór nie ma charakteru normatywnego, co oznacza, że jest on tylko uniwersalną wskazówką jak taką umowę sporządzić. Podczas korzystania z zamieszczonego poniżej wzoru należy mieć na uwadze charakter danego stosunku prawnego i cel czynności prawnej, warto także uwzględnić wszelakie interesy stron zawieranej umowy.

 

                        UMOWA O PRACĘ NA CZAS ZASTĘPSTWA
Zawarta pomiędzy:
……………………………………………………………………………………….
……………………………………………………………………………………….
Reprezentowanym przez: ……………………………………
Zwanym dalej Pracodawcą,
a Panem/Panią: ………………………………………………
zam. w: ……………………………………………………….
zwanym dalej Pracownikiem.
                                                                 § 1
Pracodawca zatrudnia Pracownika na okres usprawiedliwionej nieobecności pracownika ………………. (imię i nazwisko) spowodowanej ……………………………… (np. urlopem wypoczynkowym, macierzyńskim, wychowawczym, bezpłatnym czy chorobą).

                                                                 § 2
Strony ustalają następujące warunki pracy
1. Rodzaj umówionej pracy:  ……………………………. (np. stanowisko, funkcja itp.)
2. Miejsce wykonywania pracy: ………………………….
3. Wymiar czasu pracy:  …………………………………. (np. ½ etatu)
4. Dzień rozpoczęcia świadczenia pracy: …………………….
                                                                § 3
Strony ustalają następującą wysokość i składniki wynagrodzenia:
1. Stawka płacy zasadniczej – wynagrodzenie – uposażenie: ……………… zł,
słownie: ……………………………………………………
2. Grupa i stawka dodatku funkcyjnego – specjalnego: ………………..zł,
słownie: ……………………………………………………
3. Premie i dodatki na zasadach określonych w: ………………………………………. (np. zbiorowym układzie pracy, przepisach kodeksu pracy)
                                                                § 4
Inne warunki zatrudnienia:
1. ………………………………………
2. ………………………………………
3. ………………………………………
4. ………………………………………
                                                                 § 5
Umowa może zostać rozwiązana przez wypowiedzenie przez każdą ze stron, z zachowaniem ustawowego trzydniowego okresu wypowiedzenia.                                                                                 § 6
Umowa została sporządzona w 2 jednobrzmiących egzemplarzach – po jednym dla każdej ze Stron
 
Data i podpis pracownika                    Data i podpis pracodawcy

Praktyki zagraniczne przepustką do kariery.

     Jeśli zastanawiasz się nad podjęciem praktyk, lecz nie chcesz tracić czasu na wykonywanie nudnych i nieprzydatnych czynności, takich jak układanie teczek lub parzenie kawy, weź udział w programie zagranicznych praktyk. Zdobywanie doświadczenia zawodowego za granicą ma wiele zalet – nie dość, że pobyt w obcym kraju pomoże Ci rozwinąć zdolności językowe, to jeszcze sprawi, że Twoje cv wzbudzi większe zainteresowanie wśród pracodawców. Zagraniczne praktyki to także świetny sposób na zapoznanie się z kulturą danego kraju, zdobycie nowych przyjaciół oraz zwiększenie swojej samooceny i pewności siebie.
     Zanim jednak zdobędziesz miejsce w programie stażowym, czeka Cię załatwianie wielu formalności oraz przekonywanie koordynatora, że to właśnie Ty jesteś najlepszym kandydatem. Warto uzbroić się w cierpliwość, gdyż sam proces przygotowywania się do wyjazdu, wraz z załatwieniem wszystkich koniecznych procedur może zająć nawet kilka miesięcy. Na szczęście studenci mogą liczyć na pomoc uczelni, która zazwyczaj pośredniczy pomiędzy przyszłym praktykantem i jego zagranicznym pracodawcą. Uczelniani koordynatorzy pomagają w wyborze interesujących ofert, a także zajmują się rozwiązywaniem ewentualnych problemów. Pośrednictwo koordynatorów jest gwarantem znalezienia wiarygodnego pracodawcy, miejsca zakwaterowania, załatwienia dokumentów związanych z czasowym pobytem w obcym kraju oraz regularnego otrzymywania stypendium, a nierzadko również dofinansowania.
     Jakie warunki trzeba spełnić, by ubiegać się o zagraniczny staż? Najczęściej warunkiem wyjazdu na praktyki jest posiadanie statusu studenta, ukończenie pierwszego roku studiów oraz dobra znajomość przynajmniej jednego języka obcego (znajomość angielskiego jest z reguły konieczna). Z racji tego, że chętnych jest wielu, niekiedy uczelnie organizują prawdziwe selekcje praktykantów. Liczy się wtedy także średnia ocen kandydata, aktywność w kołach naukowych oraz organizacjach pozauczelnianych. Dodatkowym atutem jest znajomość kilku języków obcych, a przede wszystkim języka używanego w kraju pracodawcy. Najwięcej kandydatów walczy o zdobycie praktyk w krajach Europy Zachodniej oraz Ameryki, dlatego też, jeśli nie mówisz biegle po angielsku lub niemiecku, możesz nie mieć zbyt dużych szans na wyjazd do anglojęzycznych państw. W lepszej sytuacji są fascynaci Europy Środkowej i Wschodniej, którzy nie muszą znać biegle języka danego kraju – wystarczy, że potrafią swobodnie komunikować się z otoczeniem, a ich znajomość angielskiego można określić jako średnio zaawansowaną.
     Istnieje wiele programów stypendialnych, dzięki którym studenci mogą odbywać zagraniczne praktyki. Do najbardziej popularnych należą: Socrates-Erasmus, AISEC oraz Leonardo da Vinci, które zapewniają praktykantom kilkumiesięczne pobyty u zagranicznych pracodawców.  Programy stażowe są wznawiane co roku, a nabór na nie trwa zazwyczaj około 2-3 miesięcy. Aby zdążyć z załatwianiem wszystkich, niezbędnych formalności oraz mieć czas na przygotowanie się do testów językowych, warto przystąpić do programu już na początku drugiego semestru.

Jak wysokie wynagrodzenie otrzymasz w 2009 roku?

     W roku 2008 pracownicy oraz kandydaci poszukujący pracy nie mieli powodów do narzekania, ponieważ wynagrodzenia rosły, a w wielu firmach tworzono wolne miejsca pracy. Ponadto stopa bezrobocia zaczęła sukcesywnie spadać, a wzrost gospodarczy sprawił, że zapotrzebowanie na nowych pracowników było większe, niż w poprzednich latach. Osoby wykonujące pracę oraz kandydaci zaczęli być postrzegani nie jako siła robocza, a kapitał ludzki, który wpływa znacząco na rozwój i prawidłowe funkcjonowanie firmy. Efektem tego było polepszenie warunków pracy w wielu przedsiębiorstwach oraz liczne bonusy finansowe i pozafinansowe, które miały zachęcić pracowników do pozostania w szeregach firmy. W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy pracodawcy byli także otwarci na negocjacje płacowe i chętniej niż dotąd korzystali z elastycznych form zatrudnienia. Czy przyszły rok będzie równie korzystny dla pracowników? A może ogólnoświatowy kryzys odbije się również na polskim rynku pracy i doprowadzi do zahamowania wzrostu wynagrodzeń?
     Na noworoczny prezent mogą liczyć wszystkie osoby zatrudnione w ramach umowy o pracę, które otrzymują pensję minimalną. Minimalne wynagrodzenie wzrośnie bowiem aż o 150 zł. i wyniesie 1 276 złotych. Od wartości pensji zależą także inne świadczenia, które wpływają na wysokość comiesięcznej wypłaty. Podwyższenie minimalnego wynagrodzenia o 150 zł. spowoduje więc na przykład zwiększenie dodatku za pracę w godzinach nocnych.
     Pozostali pracownicy również mogą liczyć na wzrost płac, lecz nie będzie on już tak znaczny, jak ten z 2008 roku. Więcej niż dotąd zarobią nauczyciele, którym obiecano już dwie, pięcioprocentowe podwyżki. Wynagrodzenia pracowników oświaty wzrosną najpierw w styczniu, a później także we wrześniu. Na wyższe pensje mogą liczyć również pracownicy administracji, w tym przypadku podwyżki nie będą jednak znaczące – wyniosą one zaledwie 3.9 procent. Wzrost wynagrodzenia powinny za to odczuć wszystkie osoby pracujące w sektorze usług. Pracownicy tej branży będą mogli liczyć na znaczne podwyżki, które sięgną nawet 10%.
     Pozostali pracownicy znajdą się w zdecydowanie mniej komfortowej sytuacji. Skutki kryzysu finansowego dotknęły już niejedną firmę, czego efektem jest tworzenie mniejszej liczby nowych miejsc pracy, a nawet redukcja istniejących już stanowisk. Taki stan rzeczy nie sprzyja negocjacjom płacowym, dlatego też wielu pracowników będzie musiało zrezygnować z marzeń o podwyżce. Nie znaczy to jednak, że wzrost płac zostanie całkowicie zatrzymany. Firmy, które nie muszą obawiać się zawirowań gospodarczych, mogą nieznacznie zwiększyć wynagrodzenia swoich pracowników. Niektórzy analitycy prognozują, że średni wzrost płac osiągnie w przyszłym roku wskaźnik 3.3%. Są to jednak spekulacje, które mogą okazać się prawdziwe jedynie dla grupy lepiej prosperujących przedsiębiorstw, gdyż wielu pracodawców będzie wolało raczej zapobiegać zwolnieniom pracowników, niż podwyższać pensje.

Komu należy się odprawa?

     Pracownik, który traci pracę z przyczyn od siebie niezależnych zostaje postawiony przed koniecznością rozpoczęcia poszukiwań nowej posady, dzięki której będzie się w stanie utrzymać. Niekiedy znalezienie zatrudnienia u nowego pracodawcy może trwać nawet kilka miesięcy lub jeszcze dłużej – dotyczy to przede wszystkim osób starszych, a także pracowników, na których nie ma zbyt dużego zapotrzebowania na rynku pracy. Właśnie w takich sytuacjach niezastąpiona staje się odprawa, dzięki której zwolnieni pracownicy nie zostają pozbawieni środków finansowych, niezbędnych do normalnego funkcjonowania.
     Kiedy pracownik może liczyć na odprawę? Najczęściej wtedy, gdy dochodzi do zwolnień grupowych, a rozwiązanie stosunków pracy nie następuje z winy pracowników. Powodem zwolnienia dużej liczby osób może być na przykład likwidacja działu lub stanowiska pracy, niezadowalająca kondycja finansowa firmy oraz likwidacja lub upadek przedsiębiorstwa. Jeśli zaistnieje któraś z wyżej wymienionych sytuacji to na odprawę mogą liczyć pracownicy, których pracodawca zatrudnia min. 20 osób, wymóg ten nie jest jednak konieczny w przypadku nauczycieli. Do otrzymania odprawy uprawnieni są wyłącznie pracownicy, z którymi stosunek pracy został rozwiązany na podstawie porozumienia stron lub wypowiedzenia od pracodawcy. Przy wyznaczaniu grupy osób, którym przysługuje odprawa nie ma znaczenia ani wymiar czasu pracy, ani też rodzaj działalności prowadzonej przez firmę, co oznacza, że na rekompensatę pieniężną mogą liczyć także pracownicy zatrudnieni przez organizacje typu non-profit. Zadośćuczynienie ze strony pracodawcy przysługuje również osobom, które nie zaakceptowały proponowanych im zmian dotyczących warunków pracy lub płacy. Prawo do otrzymania odprawy z tytułu utraty pracy jest niezależne od odpraw z innego tytułu, np. z powodu przejścia na emeryturę lub rentę. Oznacza to, że niektórzy pracownicy mogą otrzymać podwójne rekompensaty pieniężne.
     Nie wszyscy pracownicy, którzy spełniają powyższe warunki będą mogli liczyć na wynagrodzenie z tytułu utraty pracy. Odprawy nie otrzymają bowiem pracownicy tymczasowi, mianowani oraz zatrudnieni na podstawie umów cywilnoprawnych (czyli umowy o dzieło i zlecenia).
     Wysokość odprawy jest ustalana na podstawie długości stażu pracy w danej firmie oraz wartości wypłacanego przez pracodawcę wynagrodzenia. Zazwyczaj wysokość rekompensaty pieniężnej jest równa wartości miesięcznej, dwumiesięcznej lub trzymiesięcznej płacy na danym stanowisku. Dotyczy to pracowników, którzy przepracowali odpowiednio: 2 lata, od dwóch do ośmiu lat lub powyżej ośmiu lat u tego samego pracodawcy. Maksymalna wysokość odprawy nie może jednak przekroczyć piętnastokrotnego minimalnego wynagrodzenia, a zatem aktualnie wartość zadośćuczynienia wyniesie nie więcej niż 17 000 zł.
     Rekompensaty z powodu utraty pracy nie przysługują wyłącznie pracownikom zwolnionym grupowo. Obejmują one także zwolnienia indywidualne oraz szczególne, które dotyczą określonych grup pracowników. Pozostałe sytuacje, w których pracownicy są uprawnieni do otrzymania odprawy wymagają szerszego omówienia, dlatego też zajmiemy się nimi innym razem.

Rośnie zapotrzebowanie na specjalistów ds. bhp

     Do niedawna specjaliści do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy nie cieszyli się dużym popytem na rynku pracy. Często były to osoby, które przez przypadek podjęły pracę w tym zawodzie i nie widziały dla siebie dalszych szans rozwoju. Również przedsiębiorcy zwykle nie przywiązywali uwagi do tego, jakie kwalifikacje posiada zatrudniany przez nich specjalista. Sytuacja ta uległa zmianie po roku 2004, w którym to pojawiła się nowelizacja rozporządzenia Rady Ministrów wprowadzająca zmiany dotyczące służby bhp. Dodatkowo w ostatnim czasie coraz więcej firm jest zainteresowanych polepszaniem warunków pracy, w związku z czym powstało zapotrzebowanie na usługi specjalistów do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy.
     Droga do objęcia stanowiska specjalisty ds. bhp nie jest długa, ani trudna, wymaga jednak spełnienia określonych przez Radę Ministrów zasad. Według paragrafu czwartego wspomnianego już wyżej rozporządzenia: „specjalistą do spraw bezpieczeństwa i higieny pracy może być osoba posiadająca wyższe wykształcenie o kierunku lub specjalności w zakresie bezpieczeństwa i higieny pracy, albo co najmniej 1 rok stażu pracy w służbie bhp” (Dz. U. 2004 nr 246 poz. 2468).
     Starszy specjalista ds. bhp musi spełnić wszystkie warunki zawarte w powyższym paragrafie, a ponadto staż pracy w służbie bhp zwiększa się w jego przypadku do 3 lat. W analogiczny sposób możliwy jest awans na głównego specjalistę, który oprócz posiadania odpowiedniego wykształcenia powinien przepracować w swoim zawodzie 5 lat.
     Jak widać wymagania dotyczące pracy w tym zawodzie nie są wygórowane, jednak ze względu na to, że jeszcze niedawno specjalista ds. bhp nie był ceniony na rynku pracy, niewiele osób wybierało ten rodzaj kariery zawodowej. W ostatnim czasie sytuacja się jednak zmieniła i pracodawcy są coraz bardziej zainteresowani usługami wykwalifikowanych pracowników. Przedsiębiorcy zrozumieli, że nieprzestrzeganie zasad bezpieczeństwa w miejscu pracy może być przyczyną wypadków, chorób zawodowych oraz zmniejszenia efektywności pracy zespołu. W trosce o pracowników dbają więc o zapewnienie jak najlepszych warunków pracy, w związku z czym rośnie zapotrzebowanie na osoby znające zasady bezpieczeństwa i ochrony przeciwpożarowej.
    Najczęściej poszukiwani są specjaliści ds. bhp, których staż pracy wynosi minimum dwa lata. Na wyższe wynagrodzenie oraz więcej ofert pracy mogą natomiast liczyć osoby znające co najmniej jeden język obcy (szczególnie istotne jest tutaj operowanie specjalistyczną terminologią). 
     Na jakie wynagrodzenie może liczyć specjalista ds. bhp? Wysokość pensji zależy w tym przypadku najczęściej od formy zatrudnienia niektórzy behapowcy pracują bowiem na umowę o pracę, natomiast inni zbierają zlecenia w kilku lub nawet kilkunastu firmach. Trudno oszacować jakie zarobki otrzymuje druga grupa osób, jednak specjaliści, którzy nawiązali stosunek pracy mogą liczyć na pensje wynoszące średnio 7 000 złotych brutto. Wynagrodzenia kierowników są jeszcze wyższe i sięgają nawet 12 000 złotych brutto.

Czy wiesz, kim jest Art Director?

     W ciągu ostatnich kilkunastu lat na polskim rynku pracy powstało bardzo wiele zupełnie nowych stanowisk. Większość z nich przywędrowała do nas ze Stanów Zjednoczonych lub Europy Zachodniej, w związku z czym nazwy poszczególnych zajęć nie zawsze były tłumaczone na język polski. Efektem tego są problemy wynikające z mylenia obcobrzmiących tytułów stanowisk, które utrudniają życie zarówno poszukującym pracy kandydatom, jak i samym pracodawcom. Z uwagi na liczne nieporozumienia związane z nieznajomością anglojęzycznych nazw, które na stałe zagościły na naszym rynku pracy, postanowiliśmy scharakteryzować kilka „problemowych” stanowisk. Dzisiaj zaczniemy od opisu profesji Art Directora.
     Art Director, czyli inaczej dyrektor artystyczny, najczęściej znajduje zatrudnienie w agencjach reklamowych lub działach marketingowych dużych firm. Kierownik artystyczny powinien być osobą samodzielną, która posiada umiejętności interpersonalne, gdyż specyfika jego pracy polega raz na zarządzaniu zespołem, innym razem na współpracy z kolegami, a czasami także na indywidualnym wykonywaniu przydzielonego zadania.
     Zakres obowiązków Art Directora jest szeroki, lecz zarazem trudny do sprecyzowania. Jednym słowem dyrektor artystyczny zajmuje się bardzo różnorodnymi kwestiami, które dotyczą realizowanego właśnie zlecenia. Może być on odpowiedzialny za koordynowanie akcji marketingowej, wypromowanie koncertu czy też za oprawę artystyczną spektaklu lub reklamy. Generalnie odpowiada on za wszystko, co wiąże się z zachowaniem należytego poziomu artystycznego przedsięwzięcia.
Kto może zostać Art Directorem? Drzwi do kariery w tym zawodzie otworzą się dla wszystkich osób z wykształceniem minimum średnim, które mogą się pochwalić co najmniej pięcioletnim doświadczeniem w branży reklamowej. Wskazana jest także znajomość języka angielskiego (najlepiej na poziomie średnio zaawansowanym lub wyższym) oraz biegła znajomość edytorów graficznych. Największe szanse na podjęcie pracy w zawodzie Art Directora mają absolwenci wyższych studiów ekonomicznych lub kierunków związanych ze sztukami plastycznymi, ze szczególnym wskazaniem na: grafikę użytkową, rysunek, projektowanie graficzne, architekturę i sztukę reklamową.
     Oprócz wiedzy, doświadczenia i odpowiedniego wykształcenia istotne w zawodzie kierownika artystycznego są także cechy osobowościowe. Idealny kandydat na to stanowisko powinien być sumienny, kreatywny i świetnie zorganizowany. Kierownik artystyczny musi posiadać cechy przywódcze, gdyż jest on liderem całego zespołu pracowników – od grafika począwszy, a na copywriterze skończywszy.
     Jakie są zarobki w tym zawodzie? Wysokość wynagrodzenia Art Directora zależy przede wszystkim od rodzaju zatrudniającej go firmy. Pracownik działu marketingowego odpowiedzialny za kampanie reklamowe dużego koncernu zarabia około 9 000 brutto miesięcznie. O wiele niższe wynagrodzenie otrzymuje kierownik artystyczny zatrudniony przez niewielką agencję reklamową - jego zarobki oscylują w okolicach 3 500 złotych brutto miesięcznie. Do wynagrodzenia trzeba doliczyć jeszcze bonusy, takie jak laptopy, telefony komórkowe itp. Niekiedy też nagrodą za dobrze wykonane zlecenie jest dodatkowa premia, kilkudniowa wycieczka lub pakiet prywatnych usług medyczno-pielęgnacyjnych.

Chcesz zostać infobrokerem? Zobacz, czy się do tego nadajesz!

     Zawód infobrokera jest bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. W Polsce pojawiły się już pierwsze firmy świadczące usługi z zakresu wyszukiwania i selekcji danych, a hasło: „broker informacji” coraz częściej znaleźć można w licznych raportach dotyczących zawodów przyszłości. Póki co niewiele osób w naszym kraju zajmuje się pośrednictwem w obrocie wiadomościami, dlatego też pierwsi polscy infobrokerzy zapełniają niszę rynkową i mają z tego całkiem niezłe zyski. Jeśli Ty również chciałbyś zajmować się pozyskiwaniem danych zobacz, czy się do tego nadajesz.
     Dobry infobroker powinien posiadać doświadczenie oraz kilka określonych cech charakteru, które pomagają mu w osiągnięciu sukcesu zawodowego. Najważniejsza jest kreatywność, dzięki której spec od informacji nie boi się stosować alternatywnych metod działania. Po otrzymaniu zlecenia istotne jest przede wszystkim odszukanie wszystkich wskazanych przez klienta danych oraz ustalenie wiarygodności źródeł. Z racji tego, że każde zamówienie jest inne, w zawodzie infobrokera nie sposób stosować szablonowych metod działania. Wręcz przeciwnie, należy odrzucić utarte schematy i być elastycznym wobec nowych rozwiązań, które potencjalnie mogą przybliżyć do celu, jakim jest zdobycie wiarygodnej informacji.
      Kolejną istotną cechą infobrokera jest ciekawość świata. Osoba, która interesuje się wieloma zjawiskami, codziennie czyta prasę, ogląda telewizję i często korzysta z Internetu jest na bieżąco z najnowszymi wiadomościami. Zdobywana w ten sposób wiedza bardzo przydaje się w pracy infobrokera, gdyż dużo łatwiejsze staje się znalezienie informacji, o której wcześniej już słyszeliśmy.
     Dobry Infobroker nie ma trudności z korzystaniem z zasobów danych. Nie bazuje tylko na możliwościach, jakie stwarza Internet, ale również poszukuje informacji w archiwalnych numerach gazet i w bibliotekach. W celu znalezienia potrzebnych danych potrafi on dotrzeć do specjalistów w danej dziedzinie nawet wtedy, gdy znajdują się oni na drugim końcu świata. Znacznie większe szanse na realizację trudniejszych zleceń mają więc poligloci oraz osoby, które ukończyły bibliotekoznawstwo, gdyż zróżnicowane sposoby docierania do danych źródłowych i korzystania z obiegu informacji nie są im obce. 
     Bardzo ważne w tym zawodzie są także umiejętności interpersonalne. Ustalenie rodzaju potrzebnych wiadomości oraz celu, który ma przyświecać poszukiwaniom danych nie jest możliwe w sytuacji, w której komunikacja pomiędzy infobrokerem, a jego klientem zostaje zakłócona. Dlatego właśnie komunikatywność, umiejętność aktywnego słuchania oraz intuicja są tak ważne w tym zawodzie.
     Oprócz wspomnianych wyżej cech osobowościowych Infobroker powinien posiadać wiedzę dotyczącą sposobów wyszukiwania informacji. Musi on również umieć formułować teksty poprawne pod względem merytorycznym, gramatycznym i stylistycznym (przydaje się to podczas sporządzania raportów oraz prowadzenia korespondencji służbowej). 
     Jeśli posiadasz wszystkie wyżej wymienione cechy oraz umiejętności, możesz śmiało myśleć o karierze infobrokera. W Polsce organizowane są już kursy przygotowujące do podjęcia tego zawodu, więc dla osób zainteresowanych pozyskiwaniem danych zdobycie wiedzy z zakresu korzystania z zasobów informacji nie powinno być problemem.
 

Czy brokerzy informacji są potrzebni?

     Dynamiczny rozwój technologii przyczynił się do powstania globalnej wioski, w obrębie której komunikacja i przepływ informacji zaczęły odgrywać podstawową rolę. Dzięki mediom oraz zaawansowanym rozwiązaniom informatycznym coraz łatwiej można zdobyć wiadomości na interesujący temat. Natłok informacji sprawia jednak, że trudno oddzielić prawdziwe dane, od tych pochodzących z niesprawdzonego lub nierzetelnego źródła. Problem ten dotyka najbardziej pracowników odpowiedzialnych za rozwój firmy oraz wprowadzanie nowych produktów na rynek, gdyż przed podjęciem jakichkolwiek działań muszą oni poznać szczegółowe informacje na temat oferty konkurentów. Jak przedsiębiorcy radzą sobie z tym problemem?
     Niektórzy próbują poszukiwać niezbędnych danych na własną rękę, lecz coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, jak żmudne i ryzykowne jest to zajęcie, trudno bowiem zweryfikować prawdziwość każdej znalezionej wiadomości. Taki stan rzeczy przyczynił się do wykształcenia się zupełnie nowego zawodu – infobrokera.
     Zadaniem brokera informacji jest nie tylko znalezienie odpowiednich danych, lecz również stwierdzenie ich autentyczności i aktualności oraz uszeregowania ich według ważności. Po zweryfikowaniu uzyskanych w ten sposób wiadomości, infobroker tworzy raport lub analizę – w zależności od tego, jakie są oczekiwania klienta. Niekiedy Infobroker zostaje poproszony jedynie o odszukanie danych teleadresowych lub utworzenie bazy osób, które na przykład zajmują stanowiska kierownicze w konkretnym dziale firmy działającej w określonej branży. Niektórzy przedstawiciele tego nowopowstałego zawodu kierują swe usługi nie tylko do przedsiębiorców, ale również do osób prywatnych – oferują oni na przykład sporządzenie zestawienia wszystkich ofert turystycznych lub listy banków udzielających pożyczek na określonych przez klienta warunkach. Większość firm infobrokerskich zapewnia, że może podjąć się każdego, nawet najbardziej niezwykłego zadania.
     Dlaczego Infobroker jest bardziej skuteczny od wyszukiwarki internetowej? Wiele osób zadaje sobie to pytanie nie widząc sensu w kupowaniu potrzebnych informacji. Choć może nie wszystkich to przekona, usługi speca od pozyskiwania danych bywają niekiedy bardzo pomocne. Infobrokerzy korzystają w swej pracy z ogromnej liczby narzędzi. W celu odnalezienia danych niezbędnych do stworzenia raportu przeszukują oni gazety (również ich numery archiwalne), książki, specjalistyczne strony internetowe oraz wykonują całą masę telefonów. Infobroker nierzadko jest prawdziwym poliglotą, gdyż specyfika jego pracy wymaga pozyskiwania wiadomości również od zagranicznych informatorów. Brokerów informacji często można spotkać w bibliotekach oraz przed monitorami komputerów, gdy poszukują danych przy użyciu specjalnie do tego stworzonych programów. W ten sposób są oni w stanie pozyskać wiadomości, które nie wyświetlają się w okienkach najpopularniejszych wyszukiwarek.
     Praca infobrokera jest skuteczna nie tylko dlatego, że umożliwia dostarczenie klientom trudno dostępnych danych. Istotną, a może najważniejszą rolą osoby wykonującej ten zawód jest bowiem selekcja wiadomości oraz sprawdzanie autentyczności źródeł, z których pochodzą. Dzięki temu, klient otrzyma klarowny raport z wypunktowanymi wnioskami, a nie chaotyczną mieszankę wszystkich nowinek na dany temat.
     Choć infobrokerzy pojawili się na rynku pracy już w latach sześćdziesiątych, w Polsce wciąż nie zyskali oni należytego uznania. Należy jednak pamiętać, że u nas jest to wciąż nowy zawód, który z biegiem czasu będzie się prawdopodobnie cieszył rosnącym zainteresowaniem klientów.

Następna strona »

Biznes i Ekonomia Katalog